Projekt “FAZA”, prowadzony pod skrzydłami Karola “Friza” Wiśniewskiego, od kilku tygodni boryka się ze spadkiem zainteresowania. Widzowie wytykają twórcom oderwanie od zapowiedzi, zgodnie z którymi kanał miał przedstawiać bardziej dojrzałe treści. Zamiast tego wideo coraz częściej przypominają schemat znany z wcześniejszych lat, pełen szybkich żartów, wyzwań i reakcji typowo rozrywkowych.
Kulminacją tych zastrzeżeń okazał się film opublikowany 26 listopada pod tytułem “UDAWALIŚMY STUDENTÓW! wyrzucili nas”. Już sama nazwa sugerowała prowokację, ale mało kto spodziewał się, że całość rozegra się na terenie prawdziwej krakowskiej uczelni. Influencerzy wcielili się w role studentów, wchodząc do budynków akademickich bez wcześniejszej zgody. Następnie próbowali dostać się na trwające wykłady i ćwiczenia. Jak pokazał film, udało im się wejść do jednej z większych auli, gdzie rozpoczęli nagrywanie i wykonywanie scen typowych dla materiałów komediowych.
Na nagraniu widać, jak uczestnicy projektu zajmują miejsca wśród studentów, po czym zaczynają głośno komentować przebieg zajęć. Jedni z nich przygotowują jedzenie na ławkach, inni spacerują po sali, przerywając wykładowcy. Niektórzy wychylają kamerę nad studentami siedzącymi przed nimi, kompletnie ignorując obowiązujące zasady i zasady prywatności uczestników zajęć. W kulminacyjnym momencie jeden z obecnych na auli studentów podchodzi do nich i pyta, dlaczego nagrywają osoby postronne. Dopiero wtedy grupa decyduje się opuścić salę.
Po wyjściu influencerzy nagrali kilka żartobliwych ujęć, komentując reakcje studentów i porównując sytuację do wcześniejszych materiałów realizowanych w liceach. To właśnie ta część wywołała największe oburzenie w komentarzach pod filmem.
Lawina krytyki: “To nie jest śmieszne”
Materiał “FAZY” bardzo szybko został zasypany negatywnymi komentarzami. Widzowie wyraźnie dawali do zrozumienia, że tym razem granica została przekroczona. Wśród reakcji dominowały głosy rozczarowania, ale również oburzenia oraz deklaracje zgłaszania filmu do administracji uczelni.
Internauci pisali:
“Bardzo dobrze, że się kończycie. Nie ma to jak utrudniać dzień wykładowcom i studentom dla marnych wyświetleń.”
“Jak lubię was oglądać, to uważam, że bardzo odwaliliście. Na zajęciach laboratoryjnych wymagane są badania. Wchodząc na takie bez przygotowania, naruszacie zasady bezpieczeństwa.”
“To zachowanie idiotyczne i szkodliwe. Powinniście ponieść konsekwencje.”
“Wstyd, wstyd, wstyd. I jeszcze zdziwieni, że ktoś nie chce być nagrywany.”
“Uczelnia to nie jest liceum. Wasze żarty były kompletnie nie na miejscu.”
Pod presją rosnącej krytyki usunięto z filmu fragment, w którym influencerzy kpili z reakcji studentów. Mimo tego wielu komentujących wskazywało, że problemem nie jest jeden klip, lecz całość materiału i brak odpowiedzialności twórców.
Wspomnienia o tragedii na UW wywołały dodatkowe emocje
Dyskusja pod filmem nie zakończyła się jedynie na ocenie zachowania youtuberów. Wielu internautów odniosło się do dramatycznych wydarzeń, które w maju tego roku wstrząsnęły środowiskiem akademickim w Polsce. Na Uniwersytecie Warszawskim pracownica portierni została zaatakowana siekierą przez 22-letniego mężczyznę. Kobieta zmarła, a drugi pracownik, który ruszył jej na pomoc, został ciężko ranny.
Widzowie zwracali uwagę, że po tak poważnym incydencie brakuje wrażliwości, aby realizować film polegający na swobodnym wchodzeniu do budynków uczelni. Komentujący jasno wskazywali, że twórcy – mając świadomość niedawnego dramatu – powinni wykazać się większą odpowiedzialnością i odmówić realizacji podobnego materiału.
Internauci podkreślali:
“Po tym, co wydarzyło się na UW, pokazywanie, jak łatwo wejść na uczelnię, jest nieodpowiedzialne.”
“To nie jest zabawne, to nie jest neutralne. To po prostu głupota.”
“Po tragedii na UW wiele osób boi się takich sytuacji. Ten film tylko pogarsza sprawę.”
Komentarze jasno wskazywały, że widzowie nie tylko nie akceptują zachowania ekipy, ale także widzą w nim realne zagrożenia dla bezpieczeństwa studentów i wykładowców.
Twórcy milczą. Zniknął tylko jeden fragment
Do chwili publikacji tego artykułu projekt “FAZA” nie wydał oficjalnego oświadczenia. Nie pojawiła się również informacja, czy twórcy zamierzają skontaktować się z władzami uczelni lub studentami, którzy znaleźli się na nagraniach.
Jedyne, co zmieniło się w filmie, to wycięcie części, w której youtuberzy prześmiewczo komentowali studentów reagujących na ich obecność. Usunięcie tego fragmentu nie powstrzymało jednak fali krytyki. Komentujący podkreślali, że problemem było całe zachowanie twórców, a nie jednorazowe wypowiedzi.
Aktualnie materiał nadal znajduje się na kanale, choć dyskusja pod nim rośnie z godziny na godzinę. Widzowie oczekują przeprosin i wyciągnięcia konsekwencji, a część internautów skłania się ku zgłoszeniom naruszenia zasad platformy oraz regulaminu uczelni.
Zobacz też: