Michał Szpak i sylwestrowa scena TVP w Katowicach
Sylwester 2025 przyniósł wiele emocji, aczkolwiek nie wszystkie były pozytywne. Telewizja Polska, podobnie jak konkurencyjne stacje, postawiła na głośne nazwiska. W Katowicach pojawiła się plejada artystów, którzy mieli zagwarantować widowisko na wysokim poziomie.
Michał Szpak od początku zapowiadał się jako jeden z najmocniejszych punktów programu. Artysta znany jest z wyrazistego wizerunku, odwagi scenicznej oraz bezkompromisowych interpretacji. Tym razem również nie zrezygnował z charakterystycznej stylizacji, która natychmiast przyciągnęła uwagę kamer.
Na scenę wyszedł pewnym krokiem, a publiczność reagowała entuzjastycznie. Wszystko wskazywało na to, że występ przebiegnie bez zakłóceń. Jednak w trakcie refrenu wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Wpadka podczas wykonania przeboju zespołu Kiss
Michał Szpak sięgnął po kultowy utwór “I Was Made for Lovin’ You”, który pochodzi z repertuaru zespołu Kiss. Piosenka, wydana w 1979 roku, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych rockowych hitów na świecie. Jej wykonanie zawsze budzi duże oczekiwania.
Początek występu nie zapowiadał problemów. Artysta zaśpiewał zwrotki oraz większą część refrenu. Jednak tuż przed jego zakończeniem nagle zamilkł. Mikrofon pozostał odsunięty, a w tle słychać było jedynie podkład muzyczny.
Szpak nie przerwał jednak występu. Do końca zachowywał sceniczną pewność siebie, krocząc po scenie i utrzymując kontakt z publicznością. Mimo to widzowie szybko wychwycili moment ciszy, który stał się głównym tematem dyskusji.
Reakcje internautów po występie Michała Szpaka
Internet zareagował niemal natychmiast. W komentarzach pojawiło się wiele sprzecznych opinii, co dodatkowo podgrzało atmosferę. Część widzów stanęła po stronie artysty, wskazując na śpiewanie na żywo.
“To chociaż oznacza, że nie śpiewa z playbacku”, pisali internauci. Inni dodawali: “Pewnie był problem z odsłuchem” oraz “Wolał zamilknąć, niż śpiewać nie swoje słowa”. Takie głosy pojawiały się wyjątkowo często.
Nie brakowało jednak ostrzejszych komentarzy. Część użytkowników zarzuciła artyście brak przygotowania. Pojawiły się także opinie, że wykonanie legendarnego utworu wymaga większej staranności.
“Straszna profanacja wybitnego utworu Kiss”, pisali krytycy. Inni dodawali: “Cztery razy się pomylił” oraz “Pan cover, a gdzie własne hity”. Te wpisy szybko zaczęły dominować w niektórych wątkach.
Występ Michała Szpaka pod lupą widzów i komentatorów
W opinii części obserwatorów sytuacja była niefortunna, ale nie wyjątkowa. Zapominanie tekstów podczas koncertów sylwestrowych zdarza się regularnie. W poprzednich latach podobne wpadki zaliczali inni popularni artyści.
Jednakże w przypadku Michała Szpaka oczekiwania były znacznie wyższe. Artysta od lat buduje wizerunek perfekcjonisty scenicznego. Dlatego nawet krótki moment ciszy został odebrany jako poważny błąd.
Niektórzy komentujący zwracali uwagę na kwestie techniczne. Inni sugerowali, że odsunięcie mikrofonu mogło być zamierzone. Sam artysta nie odniósł się oficjalnie do sprawy. Faktycznie występ podzielił publiczność. Jedni bronili Michała Szpaka, inni nie kryli rozczarowania. Jedno jest pewne, ten moment stał się jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń sylwestrowej nocy.
Zobacz też:
@oksinciuk Michał Szpak pomylił tekst piosenki „I Was Made For Lovin’ You”. W efekcie przestał śpiewać… #wpadka #sylwester #katowice #nazywo #michalszpak ♬ dźwięk oryginalny – oksinciuk | content muzyczny