Na początku XXI wieku Mandaryna i Michał Wiśniewski należeli do ścisłej czołówki polskiego show-biznesu. Ich życie prywatne budziło ogromne emocje. Popularność pary rosła z każdym kolejnym występem w mediach. W 2002 roku, niedługo po ślubie, na antenie TVN pojawił się program “Jestem, jaki jestem”. Było to jedno z pierwszych reality show w Polsce. Produkcja pokazywała codzienne życie Wiśniewskich bez filtrów.
Jak podkreślała Mandaryna w rozmowie z Żurnalistą, program nie był reżyserowany. Nie istniał scenariusz ani przygotowane role. Kamery towarzyszyły im niemal cały czas. Dla widzów był to powiew nowości. Dla bohaterów był to krok w nieznane. Jednocześnie była to decyzja, która szybko zaczęła się finansowo opłacać.
“Jestem, jaki jestem” hitem TVN i nowym rozdziałem w show-biznesie
Reality show Wiśniewskich przyciągało przed telewizory miliony widzów. Program budził skrajne emocje. Jedni byli zachwyceni, inni oburzeni formą. Nie da się jednak ukryć, że produkcja była medialnym sukcesem. Stała się jednym z najgłośniejszych projektów tamtych lat. Telewizja po raz pierwszy tak głęboko zajrzała w życie gwiazd.
Popularność była tak duża, że ceremonia ślubna Mandaryny i Michała Wiśniewskiego została transmitowana w telewizji. Dla wielu był to moment symboliczny. Granica prywatności praktycznie przestała istnieć. Choć program dawał ogromną rozpoznawalność, niósł też konsekwencje. Stała obecność kamer była wyzwaniem. Mandaryna po latach przyznała, że nie było łatwo.
“Były momenty trudne, chociaż na szczęście był jeden dzień, kiedy nie było tych wszystkich kamer. Porwaliśmy się na coś takiego, trochę ekstremalnego” — mówiła.
Ostatecznie związek nie przetrwał próby czasu. Mandaryna i Michał Wiśniewski rozstali się w 2006 roku. Program pozostał jednak ważnym rozdziałem w historii polskiej telewizji.
Mandaryna po latach o pieniądzach. “Tam było bardzo grubo”
Po ponad dwóch dekadach Mandaryna coraz chętniej wraca do tamtych wspomnień. W rozmowie dla RMF FM została zapytana wprost o zarobki. Artystka nie unikała odpowiedzi. Podczas udziału w zabawie RMF FM “Odpowiadasz albo zjadasz” prowadzący Mateusz Opyrchał zapytał, ile zarobili na “Jestem, jaki jestem”. Mandaryna odpowiedziała bez wahania.
“Tam było bardzo grubo. Inaczej byśmy tego nie robili. (…) Wszyscy wiedzą, że to był taki spektakularny wynik, ale to było na pewno w milionach.”
Artystka dodała, że nie ma problemu z rozmowami o pieniądzach. W jej ocenie była to uczciwa zapłata za tak duże poświęcenie. Kamery w domu przez długi czas nie były łatwe do zniesienia. Gdy padło pytanie o to, na co przeznaczyli pieniądze, Mandaryna odpowiedziała z charakterystycznym dystansem.
“Jak to my — niewiele… ale za to wszystko wydaliśmy!”
Jej słowa szybko obiegły media. Temat zarobków Wiśniewskich znów wrócił na nagłówki portali.
Miliony z reality show i kolejne deklaracje Michała Wiśniewskiego
Warto przypomnieć, że kilka lat temu Michał Wiśniewski również odnosił się do finansów. W rozmowie dla radia Newonce przyznał, że udział w programie był decyzją stricte biznesową. Muzyk mówił wtedy, że do 2005 roku zarobił około 40 milionów złotych. Podkreślał, że pieniądze były jednym z głównych powodów zgody na reality show. Choć kwoty robią wrażenie, oboje nie ukrywają, że życie na wysokim poziomie kosztowało. Styl życia, podróże oraz inwestycje pochłaniały ogromne sumy.
Mimo rozstania Mandaryna i Michał Wiśniewski potrafią dziś występować razem. Podczas “Sylwestra z Dwójką” pojawili się wspólnie na scenie wraz z dziećmi. Mandaryna w rozmowie z Plejadą podkreślała, jak ważna jest dla niej rodzina. Szczególnie mocno zaznaczała rolę dzieci w jej życiu.
“Dzieci są moją największą siłą, więc jeśli mam je obok, to ja mogę latać. One są (…) moją energią, moim bezpieczeństwem.”
Zobacz też: