Irena Santor o Sanah po koncercie na stadionie w Warszawie
Irena Santor rzadko publicznie komentuje twórczość młodszych artystów. Tym razem zrobiła jednak wyjątek. Po koncercie Sanah na stadionie w Warszawie podzieliła się swoimi wrażeniami w rozmowie z portalem Złota Scena. Legenda polskiej piosenki nie ukrywała zdumienia skalą wydarzenia. Zwróciła uwagę zarówno na liczbę widzów, jak i atmosferę panującą podczas koncertu. Jak przyznała, chciała zrozumieć fenomen młodej wokalistki.
“Chciałam wiedzieć, jak to możliwe, że 65 tysięcy ludzi idzie w jednym rytmie za jedną drobną dziewczyną” – powiedziała. Jej słowa jasno wskazywały na autentyczne zainteresowanie.
Santor opisała również sam moment wejścia publiczności na stadion. Według niej był to obraz niezwykły, a wręcz symboliczny. “To było morze ludzi, które płynęło na stadion” – przyznała.
„Ma w sobie taką moc”. Santor o scenicznej sile Sanah
W dalszej części wypowiedzi Irena Santor skupiła się na samej Sanah. Zwróciła uwagę na kontrast między delikatnym wizerunkiem artystki a jej sceniczną siłą. Właśnie ten element szczególnie ją zaintrygował.
“A potem ta mała, drobniutka Sanah, która ma w sobie taką moc… Jak ona to robi? Chciałabym to wiedzieć!” – dodała. W jej głosie słychać było szczere zdumienie.
Santor zaznaczyła, że nie każdy artysta potrafi utrzymać uwagę tak licznej publiczności. Jej zdaniem wymaga to nie tylko talentu, ale również charyzmy. Właśnie ten aspekt uznała za kluczowy.
“Każdy, kto potrafi ujarzmić publiczność, musi mieć to coś. I Sanah to ma” – podsumowała. Te słowa szybko obiegły media, ponieważ padły z ust osoby o niekwestionowanym autorytecie.
Sanah o Irenie Santor. Wokalistka nie kryje wzruszenia
Sanah wielokrotnie podkreślała, że Irena Santor jest dla niej ważnym punktem odniesienia. W jednym z wywiadów młoda artystka otwarcie mówiła o swoim stosunku do legendy estrady. Wokalistka porównała Santor do swojej babci. Zwróciła uwagę na podobne cechy, które ją inspirują. “Babcia też kojarzy mi się z Panią Ireną” – przyznała.
Sanah dodała również, że obie kobiety wpłynęły na jej wrażliwość artystyczną. Podkreśliła znaczenie spokoju i klasy w muzyce. “Obie są delikatne, ale silne. Klasyczne, a zarazem serdeczne” – powiedziała. Artystka zaznaczyła, że dzięki takim wzorcom czuje się pewniej na scenie. “Dzięki nim wiem, że można być sobą – bez krzyku, bez przesady, z klasą” – wyznała.
Wspólny repertuar i muzyczne odniesienia
Sanah znana jest z sięgania po różne formy muzyczne. Oprócz autorskich utworów chętnie interpretuje poezję oraz klasykę polskiej piosenki. Ten element jej twórczości również bywa szeroko komentowany. Podczas świątecznego koncertu Kuby Badacha Jazzy Christmas artystka pojawiła się jako gość specjalny. Wraz z Kubą Badachem wykonała utwór “Nie narzekajmy na klimat”.
Piosenka była wcześniej wykonywana przez Irenę Santor i Stanisława Soykę. Autorką tekstu jest Agnieszka Osiecka. Ten wybór repertuaru został odebrany jako symboliczny gest. Występ ten pokazał, że Sanah świadomie nawiązuje do tradycji polskiej piosenki. Jednocześnie robi to w sposób nowoczesny, lecz pełen szacunku. Ten balans często podkreślają zarówno krytycy, jak i starsze pokolenie artystów.
Zobacz też: