Plotki o ciąży Kasi Cerekwickiej krążą od miesięcy
O tym, że Kasia Cerekwicka może spodziewać się dziecka, internauci spekulują już od dłuższego czasu. W ostatnich miesiącach uwagę fanów zwracały jej sceniczne stylizacje. Piosenkarka coraz częściej występowała w luźnych, obszernych kreacjach. Według części obserwatorów miały one skutecznie maskować zmieniającą się sylwetkę.
Cerekwicka jednak nie potwierdzała tych doniesień. W mediach społecznościowych skupiała się głównie na pracy artystycznej. Publikowała kadry z koncertów oraz fragmenty codzienności, ale bez odniesień do życia prywatnego. To tylko podsycało ciekawość, ponieważ brak komentarza bywa odczytywany jako sygnał.
Dodatkowo fani analizowali archiwalne nagrania. Porównywali je z nowszymi występami. Zauważali zmiany, które ich zdaniem nie były przypadkowe. Jednakże sama artystka konsekwentnie milczała, choć plotki narastały.
Jedno nagranie na Instagramie wywołało lawinę domysłów
Tym razem punktem zapalnym okazało się krótkie Insta Stories. Kasia Cerekwicka udostępniła nagranie, na którym widać kobietę ciągnącą za sobą sznurek. Na ekranie pojawia się napis: “W tym roku kupuję nowy samochód”. Po chwili bohaterka nagrania odwraca się przodem do kamery. Wtedy widać wyraźnie, że jest w zaawansowanej ciąży. Następnie okazuje się, że tajemniczym “samochodem” jest dziecięcy wózek.
Choć na filmie nie pojawia się bezpośrednio sama Cerekwicka, internauci szybko zaczęli łączyć fakty. Według wielu obserwatorów publikacja nie była przypadkowa. Wręcz przeciwnie, została odebrana jako subtelny sygnał.
Piosenkarka nie opatrzyła nagrania żadnym komentarzem. Nie dodała też wyjaśnienia. Jednak właśnie ta cisza sprawiła, że spekulacje jeszcze się nasiliły. W sieci pojawiły się dziesiątki wpisów sugerujących, iż artystka w ten sposób potwierdziła krążące od miesięcy plotki.
Wpis z listopada nabrał nowego znaczenia
W kontekście ostatniego nagrania wielu internautów wróciło do listopadowego wpisu piosenkarki. Kasia Cerekwicka podsumowała wówczas miniony rok w bardzo osobistych słowach. Napisała wtedy:
“Dziś wróciło do mnie, gdzie byłam rok temu. Jak bardzo byłam przygaszona. (…) Obecnie jestem w miejscu, w którym czuję się kochana i spokojna. Patrzę na siebie z miłością i czułością, której latami nie potrafiłam sobie dać.”
Wtedy wpis został odebrany jako refleksyjny i emocjonalny. Dziś jednak część fanów interpretuje go inaczej. Według nich słowa o spokoju i miłości mogą odnosić się do ważnych zmian w życiu prywatnym. Oczywiście są to jedynie przypuszczenia. Sama artystka nie odniosła się do tych interpretacji. Jednakże internet rzadko poprzestaje na ciszy. Każdy kolejny post jest analizowany bardzo dokładnie.
Prywatność ponad wszystko. Cerekwicka unika publicznych deklaracji
Kasia Cerekwicka od lat znana jest z dużej powściągliwości w kwestii życia prywatnego. Na jej profilu próżno szukać romantycznych zdjęć z partnerem. Nie publikuje wspólnych kadrów ani osobistych wyznań. W wywiadach konsekwentnie skupia się na muzyce.
W przeciwieństwie do wielu gwiazd nie decyduje się na publiczne ogłoszenia ważnych wydarzeń. Nie było ciążowej sesji zdjęciowej. Nie pojawił się też oficjalny komunikat. Ta strategia sprawia, że każda drobna sugestia urasta do rangi sensacji.
Dlatego ostatnie nagranie wywołało tak duże emocje. Z jednej strony jest subtelne. Z drugiej strony trudno uznać je za przypadkowe. Fani czują, że artystka chciała coś przekazać, ale na własnych zasadach. Na razie Kasia Cerekwicka nie potwierdziła ani nie zdementowała spekulacji. Jednak jedno jest pewne. Jej instagramowa publikacja ponownie skierowała na nią uwagę mediów oraz internautów.

