Strona głównaHistorieTen hit lat 90. zna każdy....

Ten hit lat 90. zna każdy. Jego historia jest banalna do bólu
T

Hit lat 90. zespołu The Cardigans przyniósł im międzynarodową sławę i do dziś rozbrzmiewa w radiu. „Lovefool” stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów dekady. Kulisy jego powstania są jednak zaskakująco proste.

REKLAMA
REKLAMA

Utwór, który zdefiniował lata 90. i podbił listy przebojów

Są piosenki, które na stałe zapisują się w historii muzyki popularnej. Jednym z takich utworów jest „Lovefool” zespołu The Cardigans. Singiel ukazał się w 1996 roku i szybko zaczął zdobywać popularność, zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych. Utwór trafił na album „First Band on the Moon”, który okazał się przełomowym momentem w karierze szwedzkiej formacji.

Piosenka, choć pozornie lekka i niewinna, wyróżniała się charakterystycznym brzmieniem. Delikatny wokal Niny Persson kontrastował z tanecznym rytmem i chwytliwą melodią. Dzięki temu „Lovefool” szybko stał się hitem radiowym. Utwór regularnie gościł na listach przebojów, a jego popularność rosła z tygodnia na tydzień.

Dalsza część artykułu pod materiałem reklamowym
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Kluczowym momentem dla dalszego sukcesu była obecność piosenki w filmie „Romeo i Julia” w reżyserii Baza Luhrmanna. Produkcja z Leonardo DiCaprio i Claire Danes trafiła do szerokiej publiczności, a ścieżka dźwiękowa stała się równie głośna jak sam film. „Lovefool” idealnie wpisał się w klimat tej historii, dlatego szybko zaczął być kojarzony z jednym z najgłośniejszych tytułów lat 90.

Teledysk i filmowa popularność przeboju

Amerykański teledysk do „Lovefool” nie zawierał scen z filmu „Romeo i Julia”, choć wielu widzów się tego spodziewało. Zamiast tego twórcy postawili na zupełnie inną koncepcję wizualną. Klip opowiadał lekką, momentami absurdalną historię, która idealnie pasowała do pogodnego charakteru piosenki.

W teledysku pojawia się bezludna wyspa, nurkujący dziennikarze oraz wokalistka zespołu jako centralna postać opowieści. Całość utrzymano w humorystycznym tonie, który dodatkowo podkreślał kontrast między tekstem utworu a jego taneczną aranżacją. Dzięki temu klip zyskał dużą rotację w stacjach muzycznych, takich jak MTV.

Popularność filmu sprawiła jednak, że „Lovefool” zaczął żyć własnym życiem. Utwór trafił do reklam, programów telewizyjnych oraz kolejnych produkcji filmowych. W efekcie piosenka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli muzyki lat 90., a jej refren znały nawet osoby, które nie interesowały się twórczością zespołu.

Kontynuacja artykułu pod materiałem reklamowym
REKLAMA

Jak naprawdę powstał „Lovefool”

Kulisy powstania „Lovefool” są zaskakująco proste, co wielokrotnie podkreślali członkowie zespołu. Tekst napisała wokalistka Nina Persson, natomiast muzykę skomponował gitarzysta Peter Svensson. Co ciekawe, inspiracja do stworzenia utworu pojawiła się w bardzo codziennych okolicznościach.

Nina Persson wspominała, że pierwsze pomysły na tekst narodziły się podczas oczekiwania na lotnisku. To właśnie tam, w trakcie zwykłej podróży, zaczęła zapisywać pierwsze wersy. Była to reakcja na chwilę nudy oraz obserwację emocji, które towarzyszą ludziom w relacjach uczuciowych. W rozmowie z The Swedish Performing Rights Society artystka przyznała:

„Uważam, że największe hity to te, które najłatwiej się pisze”.

To zdanie często przytaczane jest jako dowód na to, że prostota bywa kluczem do sukcesu. „Lovefool” powstawał bez presji stworzenia przeboju, co ostatecznie okazało się jego największą siłą.

„Pisałam ją w małym pokoju” – wspomnienia Niny Persson

W kolejnych latach Nina Persson wracała do wspomnień związanych z powstawaniem utworu. W wywiadzie dla „Independent” opisywała atmosferę, w jakiej dopracowywała tekst. Jak sama mówiła:

„Dla mnie ta piosenka wciąż kojarzy się z momentem, kiedy pisałam ją w małym pokoju, siedząc na łóżku w rodzinnym mieście”.

Artystka podkreślała również, że pierwotnie utwór miał zupełnie inny charakter.

„Miała być czymś w rodzaju bossa novy: zupełnie inna, powolna, łagodna, a jednocześnie smutna” – wspominała.

Dopiero późniejsza produkcja zmieniła jego finalne brzmienie. Decyzja o dodaniu wyraźnego rytmu oraz dyskotekowych bębnów sprawiła, że piosenka zyskała bardziej popowy charakter. Jak zaznaczała Persson, to właśnie te elementy sprawiły, że całość zabrzmiała „bardziej lśniąco”. W efekcie powstał utwór, który do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych hitów lat 90.

Jak wygląda dziś Nina Persson i czym się zajmuje?

Nina Persson wciąż występuje, choć robi to rzadziej niż w latach 90. Jej styl zmienił się — dziś stawia na bardziej naturalny wizerunek, prostsze stylizacje i spokojniejszy sposób bycia. W ostatnich latach pojawiała się na koncertach z The Cardigans, a także w projektach solowych.

W wywiadach podkreśla, że życie rodzinne i zdrowie są dla niej ważniejsze niż intensywne trasy koncertowe. Nadal jednak pozostaje aktywna artystycznie, a jej głos — charakterystyczny i delikatny — wciąż przyciąga fanów na całym świecie.

The Cardigans
The Cardigans (źródło fot. © Meta | Instagram)

Dlaczego ten hit przetrwał 30 lat?

Choć od premiery „Lovefool” minęło niemal trzydzieści lat, piosenka nadal cieszy się ogromną popularnością. Regularnie pojawia się w rozgłośniach radiowych, takich jak Radio Złote Przeboje, a także w nowych reklamach i produkcjach telewizyjnych. Utwór doczekał się licznych coverów oraz reinterpretacji.

Dla The Cardigans „Lovefool” stał się symbolem ich największego sukcesu komercyjnego. Choć zespół w kolejnych latach eksperymentował z innymi brzmieniami, to właśnie ten singiel na zawsze zapisał ich nazwę w historii muzyki popularnej. Piosenka, która powstała bez wielkich planów, stała się światowym fenomenem.

„Lovefool” to przykład piosenki, która powstała bez planu, a stała się globalnym fenomenem. I choć The Cardigans nagrali wiele świetnych utworów, to właśnie ten jeden — lekki, prosty i napisany w małym pokoju — na zawsze zmienił ich karierę.

MATERIAŁY PROMOCYJNE

REKLAMA

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

WARTO ŚLEDZIĆ

Ekskluzywne materiały — na Twój e-mail. Zero spamu. Tylko najciekawsze newsy.

Zapisując się, akceptujesz nasze Warunki korzystania z serwisu oraz Politykę prywatności. Korzystamy z zaufanych dostawców usług, którzy mogą przetwarzać Twoje dane w celu obsługi newslettera. Twoje dane są bezpieczne i wykorzystywane wyłącznie w celu świadczenia naszych usług.

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE