Wspólna obecność Dody oraz Małgorzaty Rozenek-Majdan w Sejmie dawała nadzieję na realne zmiany. Obie gwiazdy pojawiły się na posiedzeniu Komisji Nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt. Temat obowiązkowej sterylizacji i kastracji wybrzmiał wtedy bardzo mocno. Nic jednak nie wskazywało, że kilka dni później atmosfera ulegnie takiej zmianie.
Podczas instagramowej transmisji na żywo Doda niespodziewanie zabrała głos. Artystka uderzyła w “celebrytkę, która siedziała naprzeciwko niej w Sejmie”. Nazwisko nie padło wprost, jednak kontekst wypowiedzi był czytelny. Widzowie szybko zaczęli łączyć słowa Rabczewskiej z Małgorzatą Rozenek-Majdan.
Doda publicznie oskarża o milczenie i strach
Doda mówiła o nagraniu, które krąży w sieci od kilku dni. Materiał ma pokazywać kulisy działania schronisk. Według artystki znane osoby miały znać te mechanizmy od dawna. Mimo to nie zdecydowały się ich nagłośnić.
“Udostępniłam na Facebooku, zobaczcie sobie, sprzed paru dni. Kobieta opowiada o tym, jak działają schroniska. Oczy mi się tak otwierały, myślałam, że zwymiotuję na telefon z nerwów” – mówiła Doda. Następnie dodała, że w nagraniu pada nazwisko celebrytki obecnej z nią w Sejmie. Artystka zarzuciła jej brak reakcji oraz milczenie.
Doda podkreślała, że celebryci bali się utraty wpływów. Jej zdaniem skupiali się na bezpiecznych tematach, zamiast mówić całą prawdę. Twierdziła również, że sama świadomie ryzykuje wizerunkiem. Jak zaznaczyła, nie potrafiłaby żyć z poczuciem, że przemilczała cierpienie zwierząt.
Niejednoznaczne sygnały i zaskakujący zwrot
Jednocześnie sytuacja nie jest jednoznaczna. Doda nie przedstawiła konkretnych dowodów ani nie wskazała materiału wprost. Co więcej, na jej profilu pojawia się nagranie o zupełnie innym wydźwięku. W tej relacji Małgorzata Rozenek-Majdan została przedstawiona jako osoba wspierająca działania prozwierzęce.
“Bezwzględnie taką osobą jest również Małgosia Rozenek, która wie, o co my walczymy” – słyszymy w zapisie transmisji Beaty Krupianik.
Te słowa stoją w wyraźnym kontraście do emocjonalnego wystąpienia Dody. Konflikt, który jeszcze niedawno wydawał się niemożliwy, dziś budzi coraz więcej pytań.





