Margaret po dłuższej przerwie wraca z nową muzyką, jednak tym razem robi to na własnych zasadach. Artystka zaprezentowała singiel „let you talk about it”, który otwiera jej nowy, trzyetapowy projekt zatytułowany BODY/VOICE/MIND. To nie jest klasyczna premiera, lecz świadomie zaplanowany proces. Projekt BODY/VOICE/MIND składa się z trzech osobnych wydawnictw w formie EP. Każda część ma przedstawiać inną perspektywę, a jednocześnie inną odsłonę kobiecości. Chodzi o ciało, głos oraz umysł. Margaret od początku sygnalizuje, że nie będzie to jedynie muzyczna zmiana.
Artystka zapowiedziała, że każda EP ukaże się jako osobny rozdział. Każdy z nich ma własną estetykę, narrację oraz emocjonalny punkt ciężkości. BODY otwiera cały cykl, dlatego nieprzypadkowo pierwszy singiel skupia się właśnie na cielesności. „let you talk about it” to utwór osadzony w świecie ciała, ruchu oraz fizycznej obecności. Brzmieniowo numer stawia na rytm i energię. Jednocześnie warstwa tekstowa została podporządkowana idei wolności oraz samoakceptacji. Margaret nie owija przekazu w metafory.
W nowym singlu artystka wprost mówi o relacji z własnym ciałem. Nie unika mocnych sformułowań, ponieważ taki był zamysł projektu. BODY ma być manifestem bez filtra, bez wstydu oraz bez prób przypodobania się komukolwiek.
BODY jako pierwszy rozdział projektu BODY/VOICE/MIND
EP BODY ma otwierać cały cykl wydawniczy, ponieważ, jak sugeruje artystka, ciało jest punktem wyjścia. To fundament, na którym budowane są kolejne etapy. Margaret jasno komunikuje, że chodzi o powrót do „bazy”. W dostarczonym komentarzu artystka szczegółowo opisała swoje podejście do cielesności. Podkreśliła, że przez lata traktowała ciało instrumentalnie.
Wprost przyznała: „Przez lata używałam swojego ciała – jak narzędzia – jak czegoś, co ma dowozić”.
Dalej tłumaczyła, że ciało stało się środkiem transportu oraz kartą wstępu. W jej słowach pojawił się wyraźny sprzeciw wobec takiego myślenia.
Margaret zaznaczyła: „Używałam go, jakby było tylko opakowaniem, a nie fizyczną emanacją mnie”.
W tym kontekście singiel „let you talk about it” staje się manifestem zmiany. Artystka mówi o powrocie do ciała jako domu i bazy. Pada także charakterystyczne hasło, które szybko zaczęło funkcjonować w mediach: „poluzuj gacie”.
Margaret w cytowanym komentarzu dodała również: „Moje ciało chce przyjemności bez tłumaczeń. Radości bez alibi”. Ten fragment jasno pokazuje, że projekt BODY nie ma charakteru prowokacji dla samej prowokacji. To raczej osobiste rozliczenie.
Jednym z najbardziej komentowanych fragmentów jest zdanie: „Mój tyłek chce być duży i twardy – i chce mi dziś zaklaskać”. To właśnie ten cytat stał się medialnym punktem zapalnym. Jednocześnie wpisuje się w narrację o samoakceptacji.
Nowy singiel i kolejne plany Margaret
Numer „let you talk about it” nie jest jedynie zapowiedzią EP BODY. To także sygnał, że Margaret planuje długofalową obecność w przestrzeni medialnej. Projekt BODY/VOICE/MIND został zaplanowany jako proces rozłożony w czasie. Przy okazji premiery singla artystka przeprowadziła sondę uliczną. Rozmawiała z osobami w różnym wieku. Tematem były ciała, ich postrzeganie oraz relacja z własnym wyglądem. Ten element dodatkowo podkreśla społeczny kontekst projektu.
Margaret zapowiedziała również kolejne akcje specjalne. Mają one towarzyszyć następnym etapom projektu. Artystka sugeruje, że zaskoczy nie tylko brzmieniem, ale też formą komunikacji z odbiorcami. Wszystko wskazuje na to, że BODY jest dopiero początkiem. Kolejne odsłony, czyli VOICE oraz MIND, mają rozwijać narrację. Jednak szczegóły pozostają na razie nieujawnione. To celowy zabieg.
Powrót Margaret nie ma charakteru jednorazowego singla. To zaplanowana strategia, która łączy muzykę, przekaz oraz osobistą historię. Artystka jasno daje do zrozumienia, że tym razem nie zamierza się tłumaczyć.