- Późne ojcostwo: Karol Strasburger został ojcem córki Laury w wieku 72 lat, co przewartościowało jego podejście do długowieczności.
- Poranny rytuał: Aktor każdy dzień zaczyna od spokojnego śniadania i „kawki z pianką”, co pozwala mu uniknąć porannego stresu.
- Rozsądna dieta: Gwiazdor nie wierzy w rygorystyczne diety – ogranicza jedynie cukier i stawia na umiar (zasada „wszystkiego po trochu”).
- Ruch to podstawa: Mimo 78 lat na karku, Strasburger nadal uprawia sporty zimowe (narciarstwo), co uznaje za fundament swojej sprawności.
Karol Strasburger w lipcu skończy 79 lat, jednak trudno mówić o nim wyłącznie w kontekście metryki. Aktor i prowadzący „Familiady” od kilku lat pełni bowiem jedną z najważniejszych ról w życiu, czyli rolę ojca. Mała Laura całkowicie zmieniła jego codzienność, a także podejście do zdrowia, rytmu dnia oraz własnych nawyków. Strasburger nie ukrywa, że dziś musi dbać o siebie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla dziecka.
Choć wiele osób zakłada, że po siedemdziesiątce tempo życia naturalnie zwalnia, w jego przypadku wygląda to zupełnie inaczej. Aktor pozostaje aktywny zawodowo, regularnie pojawia się na planie, a dodatkowo angażuje się w życie rodzinne. W jednym z wywiadów zdradził, co robi każdego ranka, aby zachować energię oraz dobre samopoczucie przez cały dzień.
Karol Strasburger i poranny rytuał, który ma znaczenie
Karol Strasburger przyznał, że poranek jest dla niego kluczowym momentem dnia. To wtedy ustawia tempo, łapie równowagę i przygotowuje się mentalnie do kolejnych obowiązków. Aktor nie ukrywa, że ma jeden stały rytuał, którego stara się nie pomijać, nawet gdy grafik jest wyjątkowo napięty.
„Mam rytuał w takiej postaci, że zawsze muszę zjeść śniadanie — nie za duże, ale muszę zjeść cokolwiek. Koniecznie kawka z pianką, którą popijam w spokoju i w ten sposób powoli rozbudzam się i łapię oddech przed długim dniem pracy. Staramy się też z Małgosią o dłuższą wspólną chwilę razem z córeczką, by radośnie powitać dzień i nie być tylko w pośpiechu porannej rutyny”.
Te słowa pokazują, że nie chodzi wyłącznie o jedzenie czy napój, ale o cały klimat poranka. Spokój, rozmowa i chwila skupienia mają dla Strasburgera ogromne znaczenie. Aktor podkreśla, że właśnie dzięki temu unika chaosu i napięcia, które często towarzyszą codziennym obowiązkom.
Ojcostwo w dojrzałym wieku sprawiło, że jeszcze bardziej docenia drobne momenty. Wspólne śniadanie czy kilka spokojnych minut z rodziną stały się fundamentem dnia. To również sposób, aby zachować równowagę między pracą a życiem prywatnym, co przy intensywnym trybie życia bywa wyzwaniem.
Karol Strasburger nie ukrywa też, że nie jest zwolennikiem restrykcyjnych diet ani skrajnych wyrzeczeń. Choć zdaje sobie sprawę z upływu czasu, podchodzi do tematu zdrowia z dużym rozsądkiem. Stawia na umiar, a nie na rygor.
„Nie mam żadnej diety, staram się ograniczać cukier i tyle. Co ja zrobię, że uwielbiam sękacz czy tort bezowy? Jestem za tym, żeby żyć naturalnie, jeść tyle, ile powinniśmy, wszystkiego po trochu, ale z umiarem”.
Taka postawa pokazuje, że aktor nie zamierza rezygnować z przyjemności, które sprawiają mu radość. Jednocześnie podkreśla, że kluczem pozostaje zdrowy rozsądek, a nie całkowite eliminowanie ulubionych smaków. To podejście wydaje się szczególnie istotne, gdy codzienność wymaga energii i dobrego samopoczucia.
Karol Strasburger zdradził swój sekret. Tak dba o zdrowie
Oprócz porannego rytuału i diety ważną rolę w życiu Strasburgera odgrywa również aktywność fizyczna. Aktor od lat deklaruje, że ruch pomaga mu utrzymać formę oraz sprawność. Szczególne miejsce zajmują sporty zimowe, które traktuje nie tylko jako formę rekreacji, ale też sposób na zachowanie kondycji.
Narciarstwo stało się dla niego czymś więcej niż hobby. To element stylu życia, który pozwala oderwać się od codziennych obowiązków i jednocześnie zadbać o ciało. Dzięki temu aktor nie traci energii, a wręcz przeciwnie, stale ją odnawia.
Dojrzałe ojcostwo sprawiło, że Karol Strasburger patrzy na przyszłość z dużą uważnością. Zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wiąże się z wychowywaniem dziecka. Dlatego codzienne nawyki, takie jak spokojny poranek, umiar w jedzeniu oraz regularna aktywność, stały się dla niego czymś oczywistym.
Choć metryka nieubłaganie przypomina o upływie czasu, Strasburger pokazuje, że wiek nie musi oznaczać rezygnacji z aktywnego życia. Wręcz przeciwnie, w jego przypadku stał się impulsem do większej dbałości o siebie i rodzinę. To właśnie te codzienne drobiazgi sprawiają, że nadal pozostaje w świetnej formie.
- ZOBACZ TEŻ: Karol Strasburger ujawnia, czym zajmował się w PRL. Mało kto wiedział o jego przeszłości