W skrócie:
- Oficjalny koniec: Po czterech latach wspólnego życia MIRA i Levi Elekes zdecydowali się na rozstanie, które ogłosili przy okazji premiery nowego singla.
- Terapia muzyką: Nowy utwór „Dorul Tău” powstał jako forma poradzenia sobie z bólem po rozpadzie związku, który artystka określa jako „najpiękniejszą lekcję”.
- Zaczepka aktora: Mihai Bendeac wywołał burzę pod wpisem wokalistki, dopytując publicznie o jej status singielki, co fani uznali za „zbyt śmiałe”.
- Klasa i szacunek: Para rozstała się bez skandalu, a Levi Elekes potwierdził, że mimo wyprowadzki z kraju, pozostają w przyjacielskich relacjach zawodowych.
Przez ostatnie miesiące fani Miry coraz częściej zwracali uwagę, że w jej mediach społecznościowych brakuje wspólnych zdjęć z partnerem. Rumuńska wokalistka wcześniej chętnie pokazywała się z Levi Elekesem, jednak z czasem te kadry zaczęły znikać. Nie pojawiły się ani w okresie świąt Bożego Narodzenia, ani podczas styczniowego urlopu w Tajlandii, który Mira spędziła wyłącznie z przyjaciółką Jo. W sieci szybko ruszyła lawina pytań o nieobecność Leviego, ale artystka długo milczała. Dopiero teraz zdecydowała się przerwać ciszę — i zrobiła to w swoim stylu.
Informację o rozstaniu Mira połączyła z premierą nowego singla „Dorul Tău”. Utwór trafił do sieci wraz z osobistym komentarzem artystki i natychmiast przyciągnął uwagę fanów. W zaledwie kilkanaście godzin nagranie przekroczyło 100 tysięcy wyświetleń.
Artystka napisała: „Piosenka powstała krótko po tym, jak ja i Levi zdecydowaliśmy się rozstać. To były cztery wspaniałe lata z jednym z najpiękniejszych ludzi, jakich poznałam. Relacja była pełna lekcji i szczerej miłości, ale spełniła swój sens. Zostawiła nam wiele pięknych wspomnień i tę piosenkę. To moja forma terapii”.
Słowa Miry wywołały ogromne poruszenie. Fani natychmiast zasypali wpis komentarzami — od wyrazów wsparcia po szczere niedowierzanie. Wielu nie potrafiło zrozumieć decyzji pary, inni z kolei doceniali szczerość i dojrzałość artystki. Regularnie pojawiały się pytania w stylu: „Dlaczego, skoro się kochali?”, ale równie często internauci pisali o swoim wsparciu i dodawali Mirze otuchy. Część fanów wciąż ma nadzieję, że para jeszcze do siebie wróci. Pod wpisem panowała bardzo emocjonalna atmosfera.
- ZOBACZ TEŻ: Dominika Gawęda UDERZA w byłego męża! „Kłamałeś tak pięknie, zostałeś z NICZYM” śpiewa w piosence Blue Cafe
Komentarz Mihai’a Bendeaca przyciągnął uwagę fanów
Wśród setek komentarzy jeden przyciągnął wyjątkową uwagę. Jego autorem był Mihai Bendeac, który od lat otwarcie okazuje rumuńskiej wokalistce sympatię i nie ukrywa, że od lat ją podziwia. Tym razem wystarczył krótki wpis, by wywołać poruszenie. Aktor skomentował: „Singielka, singielka?”. To jedno zdanie wystarczyło, by rozpalić dyskusję. Komentarz szybko zebrał setki polubień i zaczął krążyć po sieci. Jedni potraktowali go jako żart, inni zaczęli doszukiwać się ukrytego znaczenia.
Reakcja Bendeaca tylko podgrzała atmosferę. Pod wpisem Miry dyskusje stały się jeszcze bardziej intensywne — część internautów broniła aktora, inni uznali jego słowa za zbyt odważne. Jedno było pewne: jego komentarz nie przeszedł bez echa.
Niedługo po premierze nowego utworu Mira opublikowała kolejny materiał. Tym razem był to spokojny, refleksyjny film, w którym pojawiła się razem z Levim. Para zdecydowała się pokazać kilka wspólnych wspomnień.
Mira i Levi stawiają na dojrzałość po rozstaniu
Głos zabrał również Levi Elekes. Jego wypowiedź była długa i bardzo osobista. Podkreślał, jak wyjątkowa była ich relacja, zwracając uwagę, że między nimi nie dochodziło do konfliktów. Mówił o wzajemnym szacunku i o tym, jak wiele ta więź dla niego znaczyła. Levi podkreślił, że ich relacja zaczęła się w nietypowy, ale bardzo dobry sposób. Od pierwszej rozmowy wiele razem odkrywali i mierzyli się z sytuacjami, które potrafiły zmienić ich spojrzenie na świat. Jak zaznaczył, przez cztery lata nie było między nimi nudy — nigdy się nie okłamywali ani nie podnosili na siebie głosu.
Levi powiedział: „Nasza relacja zaczęła się w nietypowy sposób, ale bardzo dobry. Od pierwszej rozmowy wiele odkrywaliśmy razem. Spotkało nas wiele nieoczekiwanych sytuacji. Zmieniły one sposób patrzenia na świat”.
Levi dodał również, że wyprowadził się z kraju. Podkreślał, że mimo rozstania jest dumny z ich relacji i tego, jak wyglądała przez lata. Zaznaczył, że decyzja o zakończeniu związku nie zniszczyła wzajemnego szacunku. Mira i Levi postanowili pozostać przyjaciółmi, a nawet kontynuować współpracę zawodową. Podkreślili, że była to wspólna, przemyślana decyzja — bez obwiniania się i bez publicznych oskarżeń. W zamian pojawił się spokój, zrozumienie i dojrzałość, co fani szybko docenili.
Choć informacja o rozstaniu Miry i Leviego zaskoczyła wielu, sposób, w jaki para o tym opowiedziała, wzbudził duże uznanie. Bez dramatów, bez skandalu. A jednak wystarczył jeden komentarz, by internet ponownie zawrzał.





