Michał Wiśniewski od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Jego kariera była spektakularna, choć jednocześnie burzliwa. Artysta regularnie trafiał na pierwsze strony gazet, ponieważ łączył sukces sceniczny z życiem prywatnym pełnym emocji. Jednak za medialnym wizerunkiem kryje się także dramat, o którym mówi się znacznie rzadziej.
Wokalista zespołu Ich Troje u progu XXI wieku stał się ikoną popkultury. Grupa biła rekordy sprzedaży, a kolejne albumy trafiały do milionów słuchaczy. Płyty „Ad. 4” oraz „Po piąte… a niech gadają” osiągnęły status diamentowych. Wiśniewski dwukrotnie reprezentował Polskę na Eurowizji, czyli w 2003 oraz 2006 roku. Jego charakterystyczny wizerunek oraz emocjonalne teksty budziły skrajne reakcje.
Jednocześnie artysta chętnie pokazywał swoje życie poza sceną. Wystąpił w reality show „Jestem jaki jestem”, co było wówczas medialnym precedensem. Zajmował się także pokerem zawodowym oraz sędziował w programach typu talent show. Pomimo zmieniających się trendów oraz licznych kryzysów, Wiśniewski utrzymał medialną pozycję przez niemal trzy dekady.
Burzliwe życie prywatne Michała Wiśniewskiego
Życie prywatne artysty od lat budzi ogromne zainteresowanie. Wiśniewski pięciokrotnie stawał na ślubnym kobiercu, co samo w sobie stało się tematem medialnym. Jego pierwszą żoną była Magda Femme, jednak to kolejne związki przyciągały największą uwagę.
Szczególnie głośny był związek z Martą „Mandaryną” Wiśniewską. Para stworzyła medialny duet, który śledziła cała Polska. Z tego małżeństwa pochodzą dzieci Xaviar oraz Fabienne. Ich dorastanie również odbywało się w blasku fleszy, co wzmacniało zainteresowanie rodziną artysty.
Później Wiśniewski związał się z Anną Świątczak, z którą także tworzył duet muzyczny. Właśnie ten etap jego życia okazał się jednym z najtrudniejszych. Choć publicznie dominowały występy i koncerty, prywatnie doszło do wydarzeń, które na zawsze odcisnęły piętno na rodzinie.
Obecnie artysta jest mężem Poli Wiśniewskiej. Para pobrała się w 2020 roku i wspólnie wychowuje najmłodsze dzieci. Wiśniewski często podkreśla, że rodzina jest dla niego fundamentem. Jednak droga do tej stabilizacji była naznaczona bólem.
Tragedia sprzed 19 lat, o której mówi się rzadko
W 2007 roku życie Michała Wiśniewskiego oraz Anny Świątczak zostało brutalnie przerwane przez dramat. Kobieta poroniła, co było ogromnym ciosem dla obojga. Para zaledwie rok wcześniej powitała na świecie córkę Ettiennette, dlatego z nadzieją oczekiwała kolejnego dziecka. Strata była tym bardziej bolesna, ponieważ przyszli rodzice planowali powiększenie rodziny. Marzyli o synu, a emocje związane z oczekiwaniem były ogromne. Niestety, los okazał się bezlitosny.
„To dla nas wielki cios. Wolimy o tym nie rozmawiać. Prosiłem znajomych, by nie poruszali tego tematu. Ania wraca już powoli do zdrowia. Teraz najważniejsze jest dobro jej i Etiennette. A wszystko złe jest już za nami”.
Te słowa Wiśniewskiego trafiły do mediów i poruszyły opinię publiczną. Artysta wyraźnie zaznaczył, że rodzina potrzebuje spokoju. Jednocześnie było jasne, że tragedia odcisnęła głębokie piętno na ich relacji. Anna Świątczak, mimo starań oraz oszczędzającego trybu życia, nie zdołała uniknąć tragedii. Wcześniej wróciła z wyczerpującego tournee po Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Postawiła na regenerację, lecz zdrowie okazało się silniejsze od planów.
Dodatkowym elementem tej historii był fakt, że rodzice wybrali już imię dla syna. Miał nazywać się Falco Christian. To imię po latach wróciło w życiu Wiśniewskiego, ponieważ Falco Amadeus to imię jednego z jego późniejszych dzieci.
Rok po tej tragedii, w 2008 roku, Anna i Michał doczekali się kolejnej córki, Vivienne. Dla rodziny był to moment ulgi, choć pamięć o stracie pozostała. Dziś Wiśniewski rzadko wraca do tamtych wydarzeń, jednak historia sprzed 19 lat wciąż budzi emocje wśród fanów.
- Sprawdź również: Dominika Tajner przerywa milczenie ws. Michała Wiśniewskiego. Tak skomentowała kryzys



