Anna Karwan dziś. Dojrzała artystka z własnym językiem muzycznym
Anna Karwan od lat zajmuje mocną pozycję na polskiej scenie muzycznej. Jej charakterystyczna barwa głosu sprawia, że trudno pomylić ją z kimkolwiek innym. Artystka budowała swoją karierę konsekwentnie, choć nie bez zakrętów. Dziś jest ceniona zarówno przez fanów, jak i branżę.
Karwan dała się poznać jako wokalistka wrażliwa, lecz jednocześnie konkretna w przekazie. Jej utwory często poruszają tematy osobiste, a jednocześnie uniwersalne. Dzięki temu trafiają do szerokiego grona odbiorców. Właśnie dlatego jej muzyka regularnie gości na antenach radiowych.
Debiutancki album wokalistki osiągnął status złotej płyty. Kolejne single zdobywały wyróżnienia oraz milionowe odsłony w serwisach streamingowych. Drugi, w pełni autorski album „Swobodnie” potwierdził jej artystyczną niezależność. Karwan udowodniła, że potrafi iść własną drogą. Choć dziś jest spełnioną artystką, jej droga nie była oczywista. Właśnie dlatego powrót do wydarzeń sprzed lat budzi tyle emocji. Zwłaszcza, gdy pada nazwisko Kory Jackowskiej.
- Zobacz też: Wzruszona Anna Karwan przerwała rozmowę. Tak szczerze jeszcze nie mówiła o swoim partnerze!
„Must Be The Music” i moment, który zmienił wszystko
W 2011 roku Anna Karwan pojawiła się w programie „Must Be The Music”. Był to czas, gdy muzyczne talent show miały ogromną siłę przebicia. Dla wielu artystów stanowiły przepustkę do kariery. Karwan wystąpiła przed jury, w którym zasiadały m.in. Elżbieta Zapendowska oraz Kora.
Podczas jednego z występów artystka wykonała cover. To właśnie wtedy Kora zwróciła uwagę na brak autorskiego repertuaru. Jej słowa zapadły w pamięć widzów. Padło wówczas pytanie o sens budowania własnej drogi bez własnych piosenek.
„(…) Jak można iść swoją drogą, jak się nie ma swojego repertuaru?” – mówiła wtedy Kora. Dodała również, że artystka nie jest już dzieckiem, a na scenie funkcjonuje od lat. Dla wielu widzów była to surowa ocena.
Finalnie Anna Karwan dotarła do półfinału programu. Choć nie wygrała, udział w show okazał się punktem zwrotnym. Z perspektywy czasu wokalistka zupełnie inaczej interpretuje tamte słowa.
„To dało mi skrzydła”. Karwan po latach o Korze
Podczas wizyty w „halo tu polsat” Anna Karwan wróciła do tamtych wydarzeń. Artystka podkreśliła, że słowa Kory nie były dla niej ciosem. Wręcz przeciwnie. Stały się impulsem do działania.
„Nieraz już mówiłam, że to, co powiedziała do mnie Kora, dało mi skrzydła” – przyznała. Wokalistka zaznaczyła, że wiele osób spodziewało się, iż ta krytyka ją złamie. Stało się jednak inaczej.
Anna Karwan uświadomiła sobie, że nadszedł moment na pełną odpowiedzialność za własną twórczość. Miała wtedy 25 lat. Jak sama mówi, zrozumiała, że nie może już odkładać autorskiej drogi na później. Choć proces dojrzewania do tego trwał jeszcze kilka lat, kierunek był jasny.
Artystka zwróciła uwagę, że Kora od początku kariery stawiała na własne utwory. W tamtym czasie granie coverów nie było standardem. Program dawał rozpoznawalność, ale nie definiował artystycznej tożsamości. Karwan uznała, że chce być oceniana przez pryzmat własnych piosenek.
„W to mi graj”, koncerty i spojrzenie w przyszłość
Podczas programu Anna Karwan opowiedziała również o swojej obecnej działalności. Jej nowy singiel „W to mi graj” od kilku tygodni utrzymuje się na wysokich pozycjach list radiowych. Artystka wykonała utwór na żywo w studiu, spotykając się z entuzjastycznym odbiorem. Karwan podkreśliła jednak, że nie tworzy muzyki dla statystyk. Jak zaznaczyła, najważniejsza jest dla niej opowieść zawarta w piosence. Dopiero później pojawia się satysfakcja z popularności. Artystka nie ukrywała, że sukcesy cieszą, ale nie są głównym celem.
Wokalistka aktywnie koncertuje. Trasa „Ukojenie”, która pierwotnie miała się już zakończyć, została przedłużona. Najbliższy koncert odbywa się 13 lutego i jest już wyprzedany. Dzień później Karwan polecała również koncert Kamila Patera w łódzkiej Wytwórni. W rozmowie padło także pytanie o przyszłość. Artystka przyznała, że chciałaby za dziesięć lat nadal koncertować. Zależy jej na zdrowiu, stabilności oraz relacji z zespołem. Podkreśliła znaczenie ludzi, z którymi współpracuje, w tym nowego managementu.
Na scenie „halo tu polsat” Karwan towarzyszyła Żaneta Chełminiak, finalistka ostatniej edycji „The Voice of Poland”. Podopieczna Anny Karwan kilka dni wcześniej wydała singiel „Urosłam”, co dodatkowo podkreśliło międzypokoleniowy wymiar spotkania.
- Sprawdź również: Anna Karwan uciekła z miasta! „Toksyczne sytuacje mnie wyniszczały” – mocne wyznanie nowej trenerki „The Voice of Poland”
Zobacz zdjęcia










