„Opowieść o marzeniach, które prowadzą do katastrofy; o pragnieniu, które potrafi podpalić świat… I o historii, która jest żywa, śmieszna i straszna”.
Tymi słowami zapowiedziano serial „Lalka”, którego pierwszą zapowiedź wideo właśnie opublikował Netflix. Produkcja jest współczesną reinterpretacją powieści Bolesława Prusa, jednak twórcy wyraźnie zaznaczają, że nie chodzi o klasyczną adaptację szkolnej lektury. To nowa opowieść, oparta na znanych motywach, lecz osadzona w innym emocjonalnym i społecznym kontekście.
Za reżyserię odpowiada Paweł Maślona, natomiast scenariusz powstał we współpracy Pawła Demirskiego, Jagody Dutkiewicz oraz samego reżysera. Już sama zapowiedź sugeruje, że serial będzie intensywny, momentami bezlitosny, a jednocześnie bardzo aktualny. Netflix od początku stawia na narrację, która ma rezonować z dzisiejszym widzem, a nie jedynie ilustrować znaną historię.
„Lalka” Netfliksa jako opowieść o władzy, ambicji i pękniętym porządku
Serial „Lalka” przedstawia historię miłości, statusu i społecznych ambicji w świecie gwałtownie pękających hierarchii. Twórcy sięgają po realia XIX-wiecznej Warszawy, jednak robią to po to, aby opowiedzieć o mechanizmach, które wciąż pozostają aktualne. Pochodzenie, pieniądze i dostęp do władzy nadal wyznaczają granice, których nie da się łatwo przekroczyć.
W centrum tej opowieści znajduje się Stanisław Wokulski, przedsiębiorca napędzany ambicją i pragnieniem awansu społecznego. Jego obsesyjne uczucie do Izabeli Łęckiej staje się drogą do świata, który chce zdobyć, lecz jednocześnie pułapką, z której trudno się wydostać. Ta relacja nie jest tu romantyczną historią, lecz polem konfliktu, gdzie ścierają się potrzeba miłości, władzy i uznania.
Izabela Łęcka została przedstawiona jako bohaterka z własnym planem na życie. Próbuje uniezależnić się od małżeństwa i walczy o prawo do funkcjonowania na własnych zasadach. Jej perspektywa jest równie istotna, ponieważ to właśnie dwugłos narracyjny ma budować napięcie całej historii. Miłość zostaje tu pokazana jako przestrzeń negocjacji, presji i społecznych oczekiwań.
Autor scenariusza Paweł Demirski podkreślał: „Lalka” to opowieść o marzeniach, które prowadzą do katastrofy; o pragnieniu, które potrafi podpalić świat; i o tym, że marzenie o awansie może spełnić się w zupełnie nieoczekiwany sposób. To zdanie dobrze oddaje ton zapowiadanej produkcji.
Paweł Maślona stawia na osobistą i nieoczywistą interpretację
Reżyser Paweł Maślona otwarcie zaznacza, że jego celem nie było wierne przeniesienie fabuły znanej z kart powieści. Zamiast tego postawił na autorską interpretację, która ma być bliska współczesnym emocjom i doświadczeniom. Jak sam przyznaje, każdy projekt musi być dla niego osobisty, a „Lalka” spełnia ten warunek w pełni.
– Staram się, żeby każdy projekt, którego się podejmuję, był dla mnie osobisty. I taka też jest „Lalka”, bardzo osobista. I żywa. Śmieszna i straszna. Serial zaskakujący. Dziki – podkreśla reżyser.
Obsada serialu została dobrana tak, aby udźwignąć tę intensywną wizję. W produkcji występują między innymi Tomasz Schuchardt, Sandra Drzymalska, Dariusz Chojnacki, Jacek Braciak, Julia Wyszyńska oraz Magdalena Cielecka. Zdjęcia zrealizował Paweł Flis, scenografię przygotowała Joanna Macha, a kostiumy zaprojektowała Dorota Roqueplo.
Serial będzie liczył sześć odcinków i został zakwalifikowany jako dramat kostiumowy, choć jego tematyka wyraźnie wykracza poza historyczną ramę. Produkcją zajęło się Akson Studio, a producentem jest Jan Kwieciński. Casting prowadziła Katarzyna Gryciuk-Krzywda.
Premiera „Lalki” została zaplanowana na drugą połowę 2026 roku i będzie dostępna wyłącznie na platformie Netflix. Już teraz zapowiedź wideo wywołuje emocje, a reakcje widzów sugerują, że ta interpretacja klasyki może stać się jedną z najgłośniejszych polskich premier nadchodzących miesięcy.
„To wygląda naprawdę rewelacyjnie nie spodziewałem się że to aż tak mnie zaskoczy”, „Wygląda ciekawie, lepsze to niż robienie 1:1 książki bo to jedna z pozycji którą powinno się przeczytać a nie obejrzeć” – komentują internauci pod zwiastunem.
- Sprawdź również: „Nigdy w życiu 2” coraz bliżej? Nowe informacje z branży filmowej