„Zaczęło się od morza – 100-lecie Gdyni” jako muzyczne widowisko
We wtorkowy wieczór 10 lutego Skwer Kościuszki w Gdyni stał się centrum jubileuszowych obchodów. Miasto świętowało setną rocznicę nadania praw miejskich. Z tej okazji zorganizowano plenerowy koncert „Zaczęło się od morza – 100-lecie Gdyni”. Wydarzenie miało wyjątkową oprawę, ponieważ połączono muzykę z historią miasta.
Scena nawiązywała do morskiego dziedzictwa oraz modernistycznej architektury Gdyni. Dodatkowo przygotowano materiały filmowe z archiwalnymi kadrami. Pokazywały one drogę miasta od rybackiej wioski do portowej metropolii. Dzięki temu koncert miał nie tylko rozrywkowy, ale również symboliczny charakter.
Na scenie wystąpiły największe nazwiska polskiej sceny muzycznej. Widzowie zobaczyli między innymi Natalię Kukulską, Margaret, Natalię Szroeder oraz Andrzeja Piasecznego. Pojawili się także Tomasz Organek, Wiktor Dyduła i Szczyl. Całość uzupełniła orkiestra pod dyrekcją Jana Stokłosy. Wystąpili również aktorzy Teatru Muzycznego w Gdyni. Koncert poprowadzili Paulina Sykut-Jeżyna oraz Tomasz Wolny.
Widowisko będzie można obejrzeć 20 lutego o godzinie 21:00 na antenie Polsatu.
Margaret w „nagiej kreacji” mimo mrozu
Tego wieczoru pogoda nie była sprzymierzeńcem artystów. Temperatura spadła do około minus czterech stopni. Większość gwiazd postawiła więc na ciepłe stylizacje. Futra, płaszcze oraz grube okrycia dominowały na scenie. Jednak jedna artystka zdecydowała się na zupełnie inny krok.
Margaret pojawiła się w stylizacji, którą trudno było nazwać zimową. Wokalistka wybrała cielisty, przylegający kombinezon, określany przez widzów jako „naga kreacja”. Strój odsłaniał sylwetkę i sprawiał wrażenie niemal niewidocznego. Tym samym kontrastował z ciepłymi strojami pozostałych artystów.
Podczas gdy Paulina Sykut-Jeżyna prowadziła koncert w futrze, a Natalia Kukulska wybrała ciepłą czapkę, Margaret zignorowała mróz. Jej stylizacja nie zapewniała ochrony przed zimnem. Jednak z pewnością przyciągała spojrzenia publiczności.
Margaret postawiła wszystko na jedną kartę
Artystka znana jest z odważnych wyborów wizerunkowych. Tym razem również postawiła na efekt. Występ w takiej stylizacji przy minusowej temperaturze wywołał poruszenie. Widzowie szybko zaczęli komentować jej decyzję. Jedni byli pod wrażeniem odwagi. Inni zastanawiali się, czy nie było to zbyt ryzykowne.
W sieci pojawiły się liczne reakcje fanów. Część osób chwaliła Margaret za determinację i sceniczną pewność siebie. Inni zwracali uwagę na warunki pogodowe. Nie brakowało też głosów, że artystka „przesadziła”. Jedno jest jednak pewne. Jej stylizacja stała się jednym z najgłośniej omawianych momentów koncertu.
Margaret wykonała swoje utwory bez oznak dyskomfortu. Zachowała pełen profesjonalizm, mimo niskiej temperatury. Publiczność doceniła jej występ. Fragmenty z koncertu można znaleźć już w social media.
Koncert w Gdyni zapisał się w pamięci widzów nie tylko dzięki muzyce. Odważna stylizacja Margaret sprawiła, że wydarzenie zyskało dodatkowy rozgłos. Tym samym artystka po raz kolejny udowodniła, że potrafi skupić na sobie uwagę.
„Zaczęło się od morza… – 100-lecie Gdyni”










