Zenek Martyniuk szczerze przed finałem „Disco Star”. Tego już nie może zmienić

Zenek Martyniuk ponownie znalazł się w centrum uwagi, ponieważ dziś wieczorem widzowie poznają zwycięzcę programu „Disco Star”. Choć przez wiele tygodni to jurorzy decydowali o losach uczestników, teraz wszystko się zmienia. Król disco polo w rozmowie z „halo tu Polsat” wrócił wspomnieniami do czasów, gdy sam zaczynał. Przyznał bowiem, że kiedyś droga do sceny wyglądała zupełnie inaczej. Zenek Martyniuk nie ukrywa, że w jego młodości brakowało takich formatów. Dziś jednak los finalistów nie zależy już od niego.

Zenek Martyniuk przed finałem „Disco Star” wspomina młodość i żałuje jednej rzeczy
Zenek Martyniuk przed finałem „Disco Star” wspomina młodość i żałuje jednej rzeczy
Źródło fot. © Marcin Gadomski, Przemysław Świderski/AKPA
REKLAMA

Zenek Martyniuk ponownie znalazł się w centrum uwagi, ponieważ dziś wieczorem widzowie poznają zwycięzcę programu „Disco Star”. Choć przez wiele tygodni to jurorzy decydowali o losach uczestników, teraz wszystko się zmienia. Król disco polo w rozmowie z „halo tu Polsat” wrócił wspomnieniami do czasów, gdy sam zaczynał. Przyznał bowiem, że kiedyś droga do sceny wyglądała zupełnie inaczej. Zenek Martyniuk nie ukrywa, że w jego młodości brakowało takich formatów. Dziś jednak los finalistów nie zależy już od niego.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Zenek Martyniuk o 9. edycji „Disco Star”

Zenek Martyniuk od kilku sezonów zasiada w jury programu „Disco Star”, który promuje młodych wykonawców disco polo. W tej edycji, jak sam przyznał, zaskoczyła go skala zainteresowania.

„Najbardziej zaskoczyła mnie spora liczba uczestników. Na początku była ich chyba setka. Mieliśmy pięć odcinków eliminacyjnych. Wysoki poziom. Dzisiaj wielki finał, więc będzie się działo” – powiedział w „halo tu Polsat”.

Juror podkreślił, że poziom był wysoki, a wybór finałowej czołówki nie należał do łatwych. Wraz z nim uczestników oceniali Marcin Miller, Skolim oraz Magdalena Narożna. Jednakże od tego momentu decyzja przeszła w ręce publiczności.

„My do tej pory ocenialiśmy i mam nadzieję, że dobrze wybraliśmy tę czołówkę tych osób najlepszych. Teraz wszystko w rękach widzów” – zaznaczył Martyniuk.

DALSZA CZĘŚĆ POD REKLAMĄ
REKLAMA

Choć jurorzy wykonali swoją pracę, finał nie zależy już od nich. To widzowie zdecydują, kto zdobędzie tytuł zwycięzcy dziewiątej edycji.

„Na początku byłem sceptyczny”

Zenek Martyniuk nie ukrywa, że początkowo rola jurora budziła w nim wątpliwości.

„Na początku byłem sceptycznie do tego nastawiony. Myślałem, że się nie odnajdę w roli jurora, ale już po pierwszej edycji stwierdziłem, że chyba to jest fajne. Fajne grono kumpli, przyjaciół: jest Skolim, Magda, Marcin. Fajne towarzystwo. Świetna atmosfera, fajni uczestnicy. Słuchamy, komentujemy”.

REKLAMA

Z czasem jednak odnalazł się w nowej roli, ponieważ – jak podkreśla – atmosfera na planie sprzyja pracy. Co więcej, prowadząca rozmowę zauważyła, że Martyniuk jest najbardziej rozśpiewanym jurorem. Artysta z uśmiechem przyznał:

„Uwielbiam grać na gitarze i śpiewać. Chyba wolałbym udzielać wywiadu śpiewająco z gitarą”.

Nie przeszkadza mu również, gdy uczestnicy sięgają po jego repertuar.

REKLAMA

„Jestem dumny, że uczestnicy biorą moje piosenki na warsztat. Chociaż czasem robią to prześmiewczo, ale dobrze” – wyznał.

Wspomnienia z Gredele i niespełniona szansa

Rozmowa zeszła także na temat początków kariery Martyniuka. Zapytany, czy patrząc na uczestników widzi siebie sprzed lat, odpowiedział szczerze.

„Kiedyś nie było takich programów. Raz kiedyś było coś takiego, że szukali talentów, ale ja z takiej maleńkiej miejscowości jak Gredele, gdzie bym pojechał do takiego programu. No, ale jakby były takie programy jak „Disco Star”, to pewnie chętnie wziąłbym udział. Fajnie byłoby tak wypłynąć na szerokie wody”.

To właśnie ten fragment wywołał największe poruszenie, ponieważ pokazuje inną twarz króla disco polo. Choć dziś jest ikoną gatunku, kiedyś musiał sam wydeptać swoją ścieżkę. Programy typu talent show nie były wówczas dostępne, a droga do sukcesu wymagała determinacji.

REKLAMA

Martyniuk przyznał także, że nie ma swojego faworyta w finale. Cieszy się, że teraz głos należy do widzów. Ostatecznie to publiczność zdecyduje, kto zdobędzie statuetkę.

Finał 9. edycji „Disco Star” odbędzie się dziś wieczorem w Polsacie. Emocji z pewnością nie zabraknie, ponieważ stawka jest wysoka. Zenek Martyniuk może już tylko obserwować rozwój wydarzeń, gdyż ostateczna decyzja należy do fanów programu.

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS

Kto powinien wygrać "Taniec z Gwiazdami"?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA

Wybrane dla Ciebie

Kamila Śleszyńska
Kamila Śleszyńska
Redaktorka portalu muzotakt.pl od 2020 roku, polonistka i specjalistka ds. komunikacji. W redakcji pełni rolę głównej obserwatorki polskiego show-biznesu, ze szczególnym uwzględnieniem największych widowisk telewizyjnych. Ekspertka od kulis programów takich jak „The Voice of Poland”, „Taniec z Gwiazdami” czy konkursu Eurowizji. Dzięki wykształceniu humanistycznemu w swoich tekstach łączy rzetelną informację z analizą dynamiki świata show-biznesu. Autorka serii reportaży zza kulis oraz ekskluzywnych rozmów z jurorami i gwiazdami największych produkcji rozrywkowych.

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA