Bovska i Piotr Rogucki w duecie „London”
Bovska zaprezentowała teledysk do utworu „London”, który nagrała wspólnie z Piotrem Roguckim. Piosenka pochodzi z albumu „Jestem Wierszem”, wydanego pod koniec ubiegłego roku. Tym razem artystka postanowiła rozwinąć historię w warstwie wizualnej, dlatego powstał klip w reżyserii Mateusza Nowakowskiego.
Utwór jest opowieścią o podróży, choć nie chodzi wyłącznie o fizyczne przemieszczanie się.
Bovska mówi wprost: „Londyn powstał pewnej mroźnej zimy, zaraz po tym jak wróciłam z podróży do Londynu. To była jedna z tych podróży, które zapadają w pamięć, bo każdy kilometr był zdjęciem z siebie ciężaru wcześniejszych trudniejszych tygodni. Potem Piotr Rogucki zgodził się stać się częścią tej muzycznej historii”.
Te słowa pokazują, że „London” jest zapisem konkretnego momentu w życiu artystki. Z jednej strony to wspomnienie realnej podróży, z drugiej symboliczny proces uwalniania się od trudnych doświadczeń. Właśnie dlatego duet z Roguckim nabiera dodatkowej głębi.
Piotr Rogucki, znany z charakterystycznej barwy głosu i scenicznej ekspresji, dopełnia klimat utworu. Jego obecność wprowadza napięcie, a zarazem dialog. W efekcie powstaje muzyczna rozmowa o przemianie, która nie jest oczywista.
- Zobacz też: Bestsellery Empiku 2025: Rewia mody na czerwonym dywanie! Jessie Ware i Sara James skradły show (ZDJĘCIA)
Teledysk jako metafora spotkania z cieniem
Reżyser Mateusz Nowakowski postawił na metaforyczny język obrazu. W klipie Bovska i Rogucki mierzą się z cieniem, który staje się symbolem lęku oraz wewnętrznych pytań. Nie ma tu dosłownej narracji, lecz ruch, napięcie i niedopowiedzenie.
Dla Bovskiej ruch ma szczególne znaczenie, ponieważ artystka wielokrotnie podkreślała, że ruch oznacza życie. W teledysku widać dynamikę, która buduje emocjonalną dramaturgię. Postaci spotykają własne odbicie, co można odczytać jako konfrontację z przeszłością.
Obraz nie prowadzi widza wprost do rozwiązania. Zamiast tego pozostawia przestrzeń do interpretacji. Czy dzień jest sprzymierzeńcem, czy przeciwnikiem? Czy cień oznacza zagrożenie, czy może początek przemiany? Te pytania wybrzmiewają w tle.
Klip dostępny jest już na YouTube, dlatego słuchacze mogą zobaczyć, jak muzyka łączy się z obrazem. W mediach społecznościowych pojawiają się komentarze o hipnotyzującym klimacie i tajemnicy, która utrzymuje się do ostatnich sekund.
„Jestem Wierszem” i konsekwentna droga artystyczna
Album „Jestem Wierszem” to piąty studyjny krążek Bovskiej. Artystka, czyli Magda Grabowska-Wacławek, zadebiutowała w 2016 roku i od tamtej pory konsekwentnie buduje własny język. Łączy muzykę z obrazem, ponieważ jest nie tylko wokalistką, lecz także artystką wizualną i performerką.
Jej projekty często wykraczają poza standardową formę piosenki. Bovska przywiązuje wagę do estetyki, dlatego teledyski stanowią integralną część opowieści. „London” wpisuje się w tę strategię, ponieważ rozwija wątek emocjonalnej podróży.
Ostatnie miesiące przyniosły artystce istotne wyróżnienie. Podczas KFPP w Opolu Program 1 Polskiego Radia przyznał Bovskiej nagrodę w kategorii „Premiery”. To potwierdzenie jej silnej pozycji na polskiej scenie, a zarazem dowód konsekwencji.
Duet z Piotrem Roguckim pokazuje, że Bovska nie zamyka się w jednym schemacie. Współpraca wnosi nową energię, choć zachowuje charakterystyczny klimat jej twórczości. „London” jest więc kolejnym krokiem w rozwoju artystki.
Podsumowując, nowy teledysk do „London” to nie tylko ilustracja utworu z albumu „Jestem Wierszem”. To wizualna metafora drogi, która zaczyna się w konkretnym mieście, lecz kończy w wewnętrznej przemianie. Bovska i Piotr Rogucki tworzą duet oparty na napięciu i dialogu, a reżyseria Mateusza Nowakowskiego nadaje całości symboliczny wymiar. Efekt można zobaczyć już w sieci.
- Sprawdź również: Dawid Podsiadło zaskoczył na Bestsellerach Empiku. „Przestawałem wierzyć w sens”. Co się dzieje z artystą?



