Joanna Lazer przez lata kojarzona była z mocnym charakterem i sceniczną energią zespołu Red Lips. Tym razem jednak odsłoniła zupełnie inną twarz. W podcaście „co przekazuJESZ” opowiedziała o doświadczeniach, które rozgrywały się poza światłami reflektorów. Padły słowa o stracie, ciszy w gabinecie lekarskim i bólu, który nie kończy się wraz z wyjściem ze szpitala. Wokalistka przyznała, że były momenty, gdy wątpiła w swoje marzenia o macierzyństwie. Jej historia porusza, choć nie padają w niej łatwe odpowiedzi.
Dramat za kulisami Red Lips
Joanna Lazer w szczerej rozmowie z Agatą Gwiazdowską wróciła do doświadczeń, które przez lata przeżywała w ciszy. Wokalistka zespołu Red Lips opowiedziała o trzech poronieniach zatrzymanych. Każde z nich oznaczało moment, w którym lekarz przekazywał informację, że ciąża obumarła.
„Myślałam, że nigdy nie będę mamą.”
Joanna Lazer wróciła pamięcią do chwili, gdy po wizycie w szpitalu musiała normalnie funkcjonować, choć wiedziała już, że straciła ciążę. Opisała moment rozmowy z lekarzem i towarzyszącą mu ciszę, która – jak przyznała – zapamiętała na długo.
Jednym z najtrudniejszych momentów były święta Bożego Narodzenia spędzone na oddziale patologii ciąży. Wspominała, że nie miała siły na wizyty ani rozmowy.
„Nie chciałam, żeby ktokolwiek mnie odwiedzał” – przyznała.
Wokalistka zwróciła uwagę na aspekt medyczny, który często pozostaje tematem tabu. Procedura po stwierdzeniu obumarcia ciąży wiąże się z fizycznym cierpieniem, jednak jak podkreśliła, to nie ono było najtrudniejsze.
„Ból fizyczny ma swój początek i koniec. Ból emocjonalny trwa bezustannie.”
Te słowa poruszyły wiele kobiet, które mierzyły się z podobnym doświadczeniem. Joanna Lazer mówiła otwarcie o strachu, że kolejne próby zakończą się tak samo. Przyznała, że najcięższa była myśl, iż może nigdy nie zostać mamą.
„Ta myśl rozdzierała mi serce.”
Presja i komentarze, które zostają na długo
Joanna Lazer nie unikała również tematu społecznej presji. W rozmowie przyznała, że kobiety starające się o dziecko często słyszą komentarze, które zamiast wsparcia przynoszą dodatkowy ból.
Jedno zdanie szczególnie zapadło jej w pamięć:
„To może lepiej adoptuj.”
Choć dla niektórych może brzmieć jak sugestia pomocy, w tamtym momencie było dla niej ciosem. Wokalistka grupy Red Lips podkreśliła, że kobieta przeżywająca stratę nie potrzebuje rad ani ocen. Potrzebuje empatii i zrozumienia.
Jeśli chodzi o jej życie zawodowe, scena nie zawsze była ucieczką. Zdarzyło się, że podczas koncertu emocje wzięły górę. Jedna z piosenek przywołała najtrudniejsze wspomnienia związane ze staraniami o dziecko.
Wówczas musiała na chwilę przerwać występ. Publiczność widzi sceniczną charyzmę, lecz za kulisami toczyła się zupełnie inna historia. Artystka przyznała, że show-biznes ma dwie strony.
„Blaski to momenty. Cienie to norma.”
To zdanie pokazuje, jak różny bywa obraz życia artysty w oczach widzów i w rzeczywistości. Joanna Lazer mówiła również o relacjach rodzinnych. Wspomniała o trudnej więzi z mamą oraz o roli babci, która odegrała ważną rolę w jej wychowaniu.
Te doświadczenia, jak przyznała, wpłynęły na jej dorosłość oraz postrzeganie siebie jako kobiety. Rozmowa nie dotyczyła wyłącznie macierzyństwa. Była także opowieścią o dojrzewaniu i cenie, jaką płaci się za wizerunek silnej osoby.
Naturalna ciąża po latach walki
Po trzech stratach Joanna Lazer zaszła w ciążę naturalnie. Dziś jest mamą syna, a wspomnienie tamtych lat wciąż wywołuje emocje.
„To był dla mnie cud” – mówi.
Choć jej historia ma szczęśliwe zakończenie, wokalistka nie idealizuje drogi, którą przeszła. Podkreśla, że każda strata pozostawia ślad. Jednak dzisiejsze macierzyństwo jest dla niej spełnieniem marzeń, które przez długi czas wydawały się nierealne.
Rozmowa w podcaście „co przekazuJESZ” pokazuje Joannę Lazer w zupełnie innym świetle. To nie tylko wokalistka Red Lips, lecz także kobieta, która przeszła przez ból fizyczny i emocjonalny, a mimo to nie straciła nadziei.
Jej wyznanie wybrzmiało bez dramatyzowania i bez scenicznych efektów. Było spokojne, szczere i momentami surowe. Właśnie dlatego porusza tak mocno.
- Sprawdź również: Tragedia w życiu gwiazdy disco polo. Małgorzata Główka opowiedziała o walce syna z rakiem: „Świat się zawalił”






