Sara Girgis w „The Voice of Poland”. Odwróciła wszystkie fotele
W 2015 roku, podczas szóstej edycji „The Voice of Poland”, 18-letnia Sara Girgis pojawiła się na scenie i wykonała utwór „Nieznajomy” Dawida Podsiadły. Już po pierwszych taktach odwrócili się wszyscy trenerzy. Wówczas w jury zasiadali Andrzej Piaseczny, Maria Sadowska, Edyta Górniak oraz duet Tomson i Baron.
Ostatecznie wokalistka wybrała drużynę Edyty Górniak. Jej występ szybko stał się jednym z najczęściej oglądanych nagrań tej edycji. Dziś ma ponad 4,3 mln wyświetleń w serwisie YouTube. Widzowie zapamiętali nie tylko jej głos, lecz także charakterystyczną urodę.
Media oraz fani zaczęli nazywać ją „polską Milą Kunis”. Skąd to porównanie? W jednym z wywiadów wyjaśniała:
„Taką urodę odziedziczyłam chyba po tatusiu, który jest – to skomplikowane – Greko-Egipcjaninem z pochodzenia”.
Egzotyczne rysy twarzy oraz sceniczna pewność siebie sprawiły, że szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek tamtej edycji. Choć nie wygrała programu, jej nazwisko zapisało się w pamięci widzów.
Własna droga zamiast szybkiej popularności
Po zakończeniu przygody z telewizyjnym show Sara Girgis nie zdecydowała się na natychmiastowy kontrakt z dużą wytwórnią. Jak sama przyznaje, dwukrotnie odrzuciła propozycje współpracy z międzynarodowymi labelami. Wolała rozwijać się niezależnie, choć oznaczało to wolniejsze tempo kariery.
Artystka ukończyła Warszawską Szkołę Filmową na kierunku organizacji produkcji filmowej. Ten wybór nie był przypadkowy. Chciała przede wszystkim mieć kontrolę nad swoimi projektami i łączyć muzykę z obrazem. Dziś samodzielnie koordynuje klipy oraz koncepcje wizualne, dbając o spójność każdego elementu.
Nominacja do Odkryć Empiku 2025 pokazuje, że jej konsekwencja przynosi efekty. Choć nie jest stałą bywalczynią programów rozrywkowych, jej twórczość systematycznie buduje grono odbiorców.
- Zobacz też: Bestsellery Empiku 2025: Rewia mody na czerwonym dywanie! Jessie Ware i Sara James skradły show (ZDJĘCIA)
Nowy singiel „Przejrzyj mnie” i projekt filmowy
Sara Girgis wraca z nowym singlem „Przejrzyj mnie”. Utwór opowiada o relacji, lecz także o wewnętrznej walce i potrzebie wiary w siebie. Artystka tłumaczy:
„W piosence Przejrzyj mnie wilcze myśli to określenie wielu pragnień i marzeń, które noszę w sobie i o które chcę walczyć. W tym rozdziale mojej historii jestem jeszcze na początku drogi i wiem, że muszę uwierzyć w siebie, by móc otworzyć się w pełni i pozwolić wydarzyć się wszystkiemu, co jest mi przeznaczone. W teledysku relacja z mężczyzną jest symbolem wszystkich moich pragnień, ale i wewnętrznej walki. Chcę, aby słuchacz, widz, odczytał utwór na swój sposób i znalazł w nim własną historię – osobistą lub opartą na relacjach”.
Warstwa muzyczna opiera się na pulsującym basie, który buduje napięcie. Jednocześnie kompozycja zachowuje intymny klimat. Ten kontrast między siłą a delikatnością stanowi jeden z wyróżników jej stylu.
Czarno-biały teledysk wykorzystuje zabieg negatywu oraz rozmycia. Obraz ma symboliczny charakter, a relacja pokazana w klipie nie jest dosłowną historią miłosną. U boku artystki wystąpił Sebastian Dela, aktor młodego pokolenia.
Reakcje fanów
„Wzrok podniosłem i przeszły mnie ciarki….wiesz co to oznacza? Sukces ! To jest to”, „Piękny głos, mam ciarki”, „Bardzo głęboko i współgra… genialna robota! I słowa które przemyśliasz!” – piszą internauci pod oficjalnym teledyskiem na YouTubie.
Przypomnijmy, że pod koniec 2025 roku premierę miał singiel „Serce”, który powstał we współpracy z producentem Samplerem Bogartem. Utwór pojawił się w filmie „Druga Furioza”, dostępnym na Netfliksie.
„Ten utwór jest dla mnie kwintesencją mojej kobiecej siły. Tworząc go, chciałam oddać poczucie wolności i wyzwolenia, które wtedy poczułam. Muzyka Samplera Bogarta idealnie podkreśla tę chwilę i emocje” – tłumaczyła Sara Girgis.
Dziesięć lat po debiucie w „The Voice of Poland” Sara Girgis wraca w zupełnie innym momencie życia. Jest bardziej świadoma swoich wyborów i konsekwentna w budowaniu wizerunku. Zamiast głośnych deklaracji stawia na spójne projekty.
Jej historia pokazuje, że telewizyjny start może być początkiem drogi, lecz nie musi jej definiować. Dziś Sara Girgis prezentuje muzykę, która jest osobistym manifestem. A widzowie znów mają okazję przyjrzeć się jej twórczości z nowej perspektywy.









