Nowa edycja programu „Must Be The Music” ponownie pokazuje, że za muzycznymi występami często kryją się niezwykłe historie. Castingowe odcinki dostarczają widzom nie tylko emocji związanych z talentem uczestników, lecz także opowieści o życiu, które potrafią poruszyć do głębi.
Drugi odcinek programu, wyemitowany w piątkowy wieczór 13 marca, był pełen takich momentów. W jury zasiedli Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka, Dawid Kwiatkowski oraz Miuosh.
Już od pierwszych minut programu było jasne, że jurorzy będą musieli podejmować trudne decyzje. Jednak jeden z występów szczególnie zapadł w pamięć zarówno jurorom, jak i widzom.
- Zobacz też: Afera w „Must Be The Music”. Widzowie stanęli w obronie uczestniczek po miażdżącej opinii jury!
Poruszająca historia Igora „IGR” Surmy
Jednym z najbardziej emocjonalnych momentów odcinka był występ Igora „IGR” Surmy. 27-letni raper pojawił się na scenie z autorskim utworem i niezwykle osobistą historią.
Artysta od lat tworzy muzykę i traktuje ją jako sposób na wyrażanie emocji. Jednak jego życie kilka lat temu zmieniło się w dramatycznych okolicznościach.
Przed kamerami programu opowiedział o tragicznym wypadku, który wydarzył się w 2019 roku.
„Miałem wypadek. Potrącił mnie pociąg, bo prawdopodobnie ktoś dorzucił mi coś do drinka. Do dzisiaj sprawa nie jest rozwikłana (…) Nie jestem taki, że się łamię. Pielęgniarki mi opowiadały, że pierwsze co powiedziałem to: 'Dobrze, że mam głos, to mogę nawijać’. (…) Dało mi to jakiegoś kopa.”
W wyniku wypadku Igor stracił dwie nogi i rękę. Dziś porusza się przy pomocy protez, jednak nie zrezygnował z muzyki. Wręcz przeciwnie. Rap stał się dla niego przestrzenią, w której może opowiadać o doświadczeniach, emocjach i najważniejszych osobach w swoim życiu.
Autorski utwór dla narzeczonej
Na scenie „Must Be The Music” Igor zaprezentował autorski utwór zatytułowany „Kochaj mnie nadal”. Piosenka była dedykowana jego narzeczonej.
Występ wywołał duże emocje wśród jurorów oraz publiczności. Historia uczestnika poruszyła wielu widzów, jednak jurorzy starali się oceniać występ przede wszystkim pod względem muzycznym.
Trzy osoby z jury były zdecydowanie na „tak”. Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka oraz Dawid Kwiatkowski docenili zarówno emocjonalny przekaz, jak i determinację uczestnika.
Największe wątpliwości miał jednak Miuosh. Juror postanowił odnieść się przede wszystkim do warstwy technicznej występu.
„To był kawał ciebie w tym utworze, to na pewno. Wiem, że w twojej historii wydarzyło się sporo rzeczy, które, na dobrą sprawę, cię nie złamały. Nie powinniśmy więc patrzeć na ciebie przychylniejszym okiem, tylko dlatego, że świetnie, po męsku, sobie z nimi radzisz. Ja mogę się odnieść wyłącznie do techniki i refrenu, który momentami niepotrzebnie uciekał.”
Decyzja jurora oznaczała trzy głosy na „tak” i jeden na „nie”.
Igor nie poddał się i poprosił o kolejną szansę
Mimo początkowej decyzji Miuosha Igor nie zamierzał się poddawać. Postanowił zawalczyć o pełne poparcie jurorów. Uczestnik zwrócił się bezpośrednio do rapera z pytaniem.
„A mogę zmienić twoje zdanie? Mam jeszcze drugą zwrotkę…”
Miuosh odpowiedział z lekkim uśmiechem.
„Co ty, musisz walczyć o 4 × TAK?”
Igor jednak wyjaśnił, że chce pokazać coś więcej.
„Nie, ale po prostu chciałbym pokazać ci technikę.”
Juror zgodził się wysłuchać dodatkowego fragmentu utworu.
„Dawaj.”
Chwilę później w studiu ponownie rozbrzmiała muzyka. Igor zaprezentował fragment utworu „ALRIGHT”. Drugi występ zrobił ogromne wrażenie na jurorach.
Po dodatkowej zwrotce Miuosh zdecydował się zmienić swoją decyzję. Juror przyznał uczestnikowi brakujący głos. W ten sposób Igor „IGR” Surma zdobył komplet czterech głosów na „tak”.
Dla uczestnika był to niezwykle ważny moment. Jego historia oraz determinacja poruszyły widzów programu.
Muzyka, którą tworzy Igor, jest dla niego czymś więcej niż tylko pasją. To także forma autoterapii i sposób na opowiadanie o doświadczeniach, które na zawsze zmieniły jego życie.
Reakcje fanów po występie: „Ma talent chlopak ja slucham wprawdzie innej muzyki ale to jest rewelacja”, „Głos podobny do Kukona” – czytamy.
„Must Be The Music” pełne niezwykłych historii
Castingowe odcinki nowej edycji „Must Be The Music” pokazują, że program nadal odkrywa nie tylko muzyczne talenty, lecz także niezwykłe historie uczestników. Widzowie mogą zobaczyć zarówno młodych artystów stawiających pierwsze kroki na scenie, jak i osoby, które musiały zmierzyć się z ogromnymi życiowymi wyzwaniami.
Historia Igora „IGR” Surmy jest jednym z przykładów tego, jak silna potrafi być determinacja i pasja do muzyki. Jego występ pokazał, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można wrócić do marzeń.
I właśnie takie momenty sprawiają, że program Polsatu wciąż przyciąga przed ekrany miliony widzów.
Sprawdź również:
- To ona wygra „Must Be The Music”? Marcycha poruszyła jurorów do łez! „Nie wyobrażam sobie finału bez ciebie”
- Uciekł z domu, by spełnić marzenie. 18-latek z Knurowa oczarował jurorów „Must Be The Music”
- Joulie Fox oczarowała jury „Must Be The Music”. Takiego występu dawno nie było



