Ogniste pasodoble Sebastiana Fabijańskiego i Julii Suryś podbiło parkiet
Trzeci odcinek 31. edycji programu „Taniec z Gwiazdami” przyniósł wyjątkowo gorące emocje. Tym razem uczestnicy mierzyli się z choreografiami do przebojów Kayah. Sebastian Fabijański oraz Julia Suryś musieli zaprezentować pasodoble do utworu „Po co”. Już od pierwszych sekund było jasne, że para przygotowała coś wyjątkowego. Taniec był dynamiczny, intensywny i pełen emocji. Publiczność w studiu reagowała bardzo żywiołowo, ponieważ choreografia od początku przyciągała uwagę.
Sebastian Fabijański pokazał dużą kontrolę ruchu. Co więcej, widoczna była także pewność na parkiecie. To szczególnie zaskakuje, gdy przypomnimy sobie, że jeszcze przed programem niewiele osób wierzyło w jego taneczny talent. Jednak z tygodnia na tydzień aktor udowadnia, że potrafi odnaleźć się w tej wymagającej formule. W poprzednim odcinku para zaprezentowała mocne tango, które także spotkało się z uznaniem jurorów. Wówczas zdobyli 30 punktów.
Dlatego wielu widzów zaczęło mówić o nim jako o jednym z faworytów tej edycji. Występ z pasodoble tylko wzmocnił to przekonanie. Jurorzy również nie kryli zachwytu. Rafał Maserak podkreślił, że aktor wykazał się dużą świadomością ciała. Powiedział krótko:
„Dobra robota!”.
Co ważne, gościnnie w jury zasiadła również Kayah. Artystka była wyraźnie pod wrażeniem choreografii i energii, jaką para zaprezentowała na parkiecie. Ostatecznie Sebastian Fabijański i Julia Suryś zdobyli aż 48 punktów. To wynik, który niemal zapewnił im miejsce w czołówce odcinka. Zabrakło jedynie dwóch punktów do kompletu dziesiątek.
- Zobacz też: Chwile grozy na treningu „Tańca z Gwiazdami”. Sebastian Fabijański przerywa przygotowania!
Niefortunny upadek na koniec występu zaniepokoił widzów
Choć występ niemal od początku do końca był perfekcyjny, ostatnie sekundy przyniosły nieoczekiwany zwrot wydarzeń. W finałowej sekwencji choreografii Sebastian Fabijański poślizgnął się i upadł na kolano. Moment był bardzo szybki, lecz widzowie natychmiast zauważyli grymas bólu na jego twarzy.
Publiczność w studiu zareagowała głośnym westchnieniem. Widać było, że wiele osób obawia się o zdrowie aktora.
Krzysztof Ibisz natychmiast zwrócił się do uczestnika i zapytał: „Wszystko ok?”.
Sebastian Fabijański odpowiedział krótko:
„No zobaczymy”.
Choć jego reakcja była spokojna, sytuacja wywołała spore poruszenie wśród widzów programu. Tym bardziej że jeszcze przed emisją odcinka aktor informował w mediach społecznościowych o problemach z kolanem. Dlatego część fanów zaczęła zastanawiać się, czy kontuzja nie wpłynie na kolejne występy.
Mimo tego incydentu para dokończyła choreografię. Widzowie nagrodzili ich gromkimi brawami. Wiele osób podkreślało, że nawet potknięcie nie odebrało występowi jego siły.
Internauci reagują. „Niech on to wygra!”
Jak zwykle ogromne emocje pojawiły się także w internecie. Tuż po emisji odcinka media społecznościowe programu zapełniły się komentarzami. Internauci nie kryli zachwytu nad występem Fabijańskiego i Suryś.
„Co się tutaj wydarzyło?! Szacun!” – napisał jeden z użytkowników.
„Świetne pasodoble” – dodała kolejna osoba.
Nie brakowało również głosów sugerujących, że aktor może sięgnąć po zwycięstwo w całej edycji.
„Niech on to wygra!” – czytamy w jednym z komentarzy.
Inni widzowie zwracali uwagę na emocjonalny charakter występu.
„To pasodoble było naprawdę gorące i mocne” – napisał fan programu.
„Ale był ogień!” – dodała kolejna osoba.
Sporo komentarzy dotyczyło jednak również samego upadku. Widzowie wyraźnie martwili się o zdrowie uczestnika.
„Pięknie zatańczyli” – napisała jedna z internautek.
„WOW. Przestałam oddychać podczas ich występu” – dodała kolejna osoba.
„To nie był tylko taniec, to był spektakl” – czytamy w innym komentarzu.
Jednak nie brakowało też głosów pełnych troski.
„Jedyne, czego się obawiałam po tym tańcu, to żeby nic poważnego się nie stało z kolanem Sebastiana” – napisał jeden z widzów.
Ktoś inny dodał: „Świetny występ! Mam nadzieję, że kolano całe”.
Czy Sebastian Fabijański może wygrać „Taniec z Gwiazdami”?
Jeszcze kilka tygodni temu niewiele osób stawiało Sebastiana Fabijańskiego w roli faworyta. Aktor kojarzony był głównie z filmem i muzyką. Tymczasem jego kolejne występy pokazują ogromny progres. Co więcej, jurorzy coraz częściej podkreślają jego determinację i zaangażowanie.
Warto pamiętać, że treningi do programu są bardzo wymagające. Uczestnicy spędzają na sali wiele godzin każdego dnia. Dlatego dobre wyniki nie są przypadkiem. Za każdym występem stoi ogrom pracy.
Julia Suryś również odgrywa w tym duecie kluczową rolę. Tancerka prowadzi partnera przez skomplikowane choreografie, a jednocześnie potrafi wydobyć z niego emocje. To właśnie ta chemia między partnerami często decyduje o sukcesie w programie.
Jeśli chodzi o reakcje widzów, są one bardzo jednoznaczne. Wiele osób uważa, że para ma realną szansę na finał. Niektórzy internauci poszli jeszcze dalej i zaczęli nazywać Sebastiana Fabijańskiego „czarnym koniem” tej edycji.
Jednak droga do zwycięstwa wciąż jest długa. Przed uczestnikami jeszcze wiele odcinków, a każdy z nich przynosi nowe wyzwania. Dlatego nawet najmniejszy błąd może zadecydować o losach pary. Z drugiej strony, jeśli Sebastian Fabijański utrzyma obecną formę, jego szanse na finał mogą być naprawdę wysokie.
Sprawdź również:
- Magdalena Boczarska zatańczyła mimo kontuzji! Z bólem żeber weszła na parkiet, a jurorzy oniemieli (WIDEO)
- Komarnicka i Terrazzino zachwycili jury, ale w sieci zawrzało. „Mnie to nie zahipnotyzowało”
- Paulina Gałązka skradła show w „Tańcu z Gwiazdami”. Gwiazdy nie ukrywają zachwytu









