Hubert Zdanowski podbija TikTok i Instagram. Dlaczego 12-latek uczy dorosłych polszczyzny?
W krótkich nagraniach, które krążą w sieci, nie ma efektownych filtrów ani modnych trendów. Zamiast tego pojawia się spokojna narracja, konkret i… słowa. To właśnie one stały się znakiem rozpoznawczym Huberta Zdanowskiego, który, choć ma zaledwie 12 lat, przyciąga uwagę coraz szerszej publiczności.
Co ciekawe, jego aktywność w internecie nie zaczęła się od telewizji. W rzeczywistości to pasja do języka polskiego była pierwszym impulsem. Dopiero później pojawiła się scena i udział w „The Voice Kids”, który dodatkowo zwiększył jego rozpoznawalność. W efekcie młody twórca funkcjonuje dziś na styku dwóch światów – mediów tradycyjnych i cyfrowych.
Zapytał marszałka Sejmu o ulubione słowo. Hubert z „The Voice Kids” nie zna tremy
Choć wielu młodych twórców stawia na rozrywkę, Hubert obrał zupełnie inny kierunek. Jego filmiki dotyczą języka polskiego, a konkretnie znaczenia słów i ciekawostek językowych. To podejście, które – wbrew pozorom – okazało się niezwykle skuteczne.
Nagrania osiągają setki tysięcy wyświetleń, co pokazuje, że odbiorcy szukają treści edukacyjnych podanych w przystępnej formie. Hubert tłumaczy trudne wyrażenia, a także dzieli się swoimi ulubionymi słowami. Jednym z nich jest „rzemieślniczy”, które – jak sam przyznaje – jest wymagające, ale interesujące.
Warto zauważyć, że jego styl opiera się na naturalności. Nie ma tu przesadzonej ekspresji ani sztucznego tonu. Dzięki temu widzowie odbierają go jako autentycznego, co przekłada się na rosnącą popularność.
Dodatkowo młody twórca nie ogranicza się wyłącznie do nagrań. Wchodzi w interakcje z różnymi osobami, pytając je o ulubione słowa czy językowe preferencje. W jednym z materiałów podszedł nawet do marszałka Sejmu, co wywołało duże zainteresowanie w sieci.
– „Od zawsze lubiłem język polski. Kiedy ktoś coś do mnie napisał bez interpunkcji, potrafiłem wytknąć ten błąd. […] Stwierdziłem, że nagram ranking polskich słów. Pytam też różne osoby o ich ulubione słowa. Podszedłem i zapytałem. Za dużo się tam działo, żebym się stresował” – opowiadał w „DDTVN”.
Nie tylko śpiew w „The Voice Kids”. Hubert Zdanowski zaskoczył wyborem rzadkiego instrumentu
Choć internet przyniósł mu dużą rozpoznawalność, nie można pominąć jego muzycznej drogi. Udział w „The Voice Kids” był dla Huberta ważnym etapem, który – jak sam przyznaje – zapamięta na długo.
– „To była niesamowita przygoda i z niecierpliwością czekałem, aż wyemituje się mój odcinek” – mówił w programie „Pytanie na śniadanie”.
– „Bardzo dobrze to wspominam” – dodał w rozmowie z prowadzącymi.
Jednak jego zainteresowania muzyczne nie ograniczają się do śpiewu. Na co dzień uczy się w szkole muzycznej i gra na waltorni. To instrument rzadko wybierany przez młodych uczniów, co czyni jego decyzję jeszcze bardziej zaskakującą.
– „Nikt z mojej rodziny wcześniej nawet nie wiedział, jak wygląda ten instrument” – przyznał.
Wybór ten pokazuje, że Hubert nie podąża utartymi ścieżkami. Zamiast tego szuka własnej drogi, zarówno w muzyce, jak i w działalności internetowej. Co więcej, łączenie tych dwóch pasji wymaga dobrej organizacji czasu.
Kariera w sieci pod kontrolą rodziców. Jak 12-latek łączy szkołę z byciem gwiazdą?
Za kulisami sukcesu stoi jednak coś jeszcze – wsparcie rodziny. Rodzice Huberta dbają o to, aby jego aktywność w sieci była kontrolowana i nie kolidowała z nauką.
Choć liczba wyświetleń może robić wrażenie, priorytetem pozostaje szkoła oraz rozwój muzyczny. Dlatego nagrywanie filmów musi być dopasowane do codziennych obowiązków.
To podejście wpisuje się w coraz częstszy trend wśród młodych twórców, gdzie rozwój w internecie idzie w parze z edukacją. W przypadku Huberta szczególnie widać, że media społecznościowe traktowane są jako narzędzie, a nie cel sam w sobie.
Internetowy kanał o języku i pierwsze kroki w dziennikarstwie
Jednak to nie scena telewizyjna, a internet stał się miejscem, gdzie Hubert rozwija swoją drugą, równie silną pasję. Chodzi o język polski, który – jak sam przyznaje – fascynował go od najmłodszych lat. To właśnie ciekawość znaczeń słów i ich brzmienia doprowadziła do powstania pierwszych nagrań.
– „Nagrałem film o polskich słowach, które zawsze mnie interesowały. I tak to się zaczęło” – wyznaje młody influencer.
Początkowo były to proste materiały, jednak z czasem zaczęły przyciągać coraz większą uwagę. Co więcej, jego treści trafiły nie tylko do internautów, lecz także do szkolnej rzeczywistości. Rozmowy o języku polskim stały się dzięki nim bardziej obecne wśród rówieśników.
Uczniowie zaczęli dzielić się swoimi ulubionymi słowami, a nauczyciele chętniej angażowali się w takie dyskusje. W efekcie pasja jednego ucznia zaczęła oddziaływać na całe otoczenie.
Sam Hubert również chętnie wskazuje swoje językowe typy. Jednym z nich pozostaje słowo, które – choć trudne – szczególnie go fascynuje.
– „Bardzo lubię słowo „rzemieślniczy”. Jest trudne w wymowie, ale bardzo ciekawe” – wyjawia.
Co istotne, jego aktywność w sieci nie jest przypadkowa ani chaotyczna. Tematy wybiera sam, kierując się własnymi zainteresowaniami. Dzięki temu jego materiały zachowują autentyczność, która przyciąga widzów.
Marzenie o pracy reportera nabiera realnych kształtów
Z czasem okazało się, że działalność internetowa to coś więcej niż hobby. Dla Huberta Zdanowskiego z „The Voice Kids” stała się ona pierwszym krokiem w stronę przyszłej kariery. Dwunastolatek coraz częściej mówi o pracy dziennikarza i świadomie obserwuje media.
– „Bardzo lubię oglądać materiały dziennikarskie i przyglądać się, jak pracują reporterzy” – tłumaczy.
To podejście wyróżnia go na tle rówieśników, ponieważ nie ogranicza się jedynie do tworzenia treści. Analizuje także warsztat innych, co z kolei może przełożyć się na jego rozwój w przyszłości.
Jednocześnie jego rodzice pilnują, aby wszystko odbywało się w odpowiednich ramach. Choć internet daje ogromne możliwości, kluczowe pozostaje bezpieczeństwo oraz równowaga między obowiązkami a pasją.
– „Staramy się to kontrolować. Social media od początku powstały za naszą zgodą i pod naszą kontrolą” – oznajmia Paweł Zdanowski, ojciec chłopca.
– „Sprawdzamy, co nagrywa i co publikuje. Najważniejsze, że znajduje czas na szkołę, muzykę i inne zajęcia” – dodaje.
W praktyce oznacza to, że młody twórca funkcjonuje według jasno określonych zasad. Najpierw szkoła i rozwój muzyczny, a dopiero później nagrania. Dzięki temu jego działalność nie zaburza codzienności, lecz ją uzupełnia. Dla samego Huberta internet pozostaje przestrzenią do dzielenia się wiedzą i rozwijania zainteresowań. Jednak patrząc na jego konsekwencję i zaangażowanie, trudno nie odnieść wrażenia, że to dopiero początek większej historii. Bo choć dziś występuje jako bohater materiałów, niewykluczone, że za kilka lat sam będzie je tworzył – już jako pełnoprawny dziennikarz.
Przyszły dziennikarz? Hubert Zdanowski już teraz pracuje w radiu
Co istotne, jego działalność została zauważona także poza internetem. Nauczycielka dostrzegła jego potencjał reporterski i zachęciła do pracy w lokalnym radiu. Tam młody pasjonat mógł sprawdzić się w nowej roli. Naturalna swoboda w zadawaniu pytań oraz brak tremy sprawiają, że rozmowy prowadzone przez Huberta brzmią profesjonalnie. To z kolei wzmacnia jego wizerunek jako osoby, która już teraz myśli o przyszłości w mediach.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że sam otwarcie mówi o swoich planach. Marzy o pracy dziennikarza, co w kontekście jego obecnych działań wydaje się kierunkiem logicznym.
Historia Huberta Zdanowskiego pokazuje, że młody wiek nie musi ograniczać ambicji. Wręcz przeciwnie – może być momentem, w którym rodzą się najbardziej nietypowe pomysły. Z jednej strony scena „The Voice Kids”, z drugiej internetowe nagrania o języku polskim i pierwsze doświadczenia dziennikarskie.
Choć trudno przewidzieć, jak potoczy się jego dalsza droga, jedno jest pewne – już teraz wyróżnia się na tle rówieśników. A to sprawia, że kolejne miesiące mogą przynieść jeszcze większe zainteresowanie jego osobą.
Zobacz również:
The Voice Kids: Uczestnicy i jury 2026. Pełna lista 9. edycji



