Natalia Szroeder nie gryzła się w język. Padły mocne słowa o Eurowizji 2026 i udziale Polski
Jeszcze nie opadły emocje po finale Eurowizji 2026, a w polskim show-biznesie wybuchła nowa dyskusja. Tym razem głos zabrała Natalia Szroeder. Artystka otwarcie przyznała, że gdyby decyzja należała do niej, Polska nie powinna była wystąpić w tegorocznej edycji konkursu. Jej słowa wywołały natychmiastowe reakcje, zwłaszcza że Eurowizja od miesięcy mierzy się z zarzutami o polityczne napięcia i podwójne standardy.
Jeszcze nie opadły emocje po finale Eurowizji 2026, a w polskim show-biznesie wybuchła nowa dyskusja. Tym razem głos zabrała Natalia Szroeder. Artystka otwarcie przyznała, że gdyby decyzja należała do niej, Polska nie powinna była wystąpić w tegorocznej edycji konkursu. Jej słowa wywołały natychmiastowe reakcje, zwłaszcza że Eurowizja od miesięcy mierzy się z zarzutami o polityczne napięcia i podwójne standardy.
Eurowizja 2026 znów podzieliła artystów. Natalia Szroeder stanęła po stronie bojkotu
Tegoroczna, jubileuszowa 70. edycja Eurowizji miała być muzycznym świętem. Ostatecznie jednak wydarzenie odbywające się w Wiedniu zostało zdominowane przez polityczne spory i międzynarodowe napięcia. W centrum dyskusji znalazł się udział Izraela oraz decyzje części państw, które wycofały się z konkursu. Wśród nich znalazły się Irlandia, Islandia, Hiszpania, Holandia i Słowenia. Temat wrócił z nową siłą po wypowiedzi Natalii Szroeder.
Wokalistka nie ukrywa, że sama podjęłaby inną decyzję niż polski nadawca. Jak podkreśliła, nie wystąpiłaby w tegorocznej Eurowizji jako reprezentantka Polski. Jednocześnie zaznaczyła, że wspierała Alicja Szemplińska i nie chciałaby, aby artystka poniosła konsekwencje politycznych sporów.
– Jest to bardzo kontrowersyjny temat. Ja bym nie wzięła udziału. Gdyby ode mnie zależała ta decyzja, ja w tym roku nie wystartowałabym z Polski w konkursie Eurowizji. Niektóre kraje zrezygnowały i uważam, że zrobiły słusznie, więc jestem po tej drugiej stronie barykady. Ale dzieje się tak, jak się dzieje i bardzo nie chciałabym, żeby Alicja jakkolwiek na tym straciła, więc absolutnie ją wspierałam – mówi agencji Newseria Natalia Szroeder.
To stanowisko szybko odbiło się szerokim echem. Zwłaszcza że Eurowizja już wcześniej znalazła się pod ostrzałem komentatorów. Wielu z nich przypominało, iż po agresji Rosji na Ukrainę kraj został wykluczony z konkursu, natomiast wobec Izraela nie zastosowano podobnych działań.
Do dyskusji dołączyli także inni artyści. Agnieszka Hyży zwróciła uwagę, że wojny najmocniej uderzają w zwykłych ludzi. Dodała jednak, że trudno całkowicie oddzielić scenę muzyczną od symboliki państwowej.
Z kolei Wiktor Dyduła przyznał, iż smuci go rosnący wpływ polityki na konkurs. Według niego muzyka powinna pozostać przestrzenią ponad podziałami.
Alicja Szemplińska zebrała pochwały. Artyści byli zgodni w jednej sprawie
Mimo burzliwej atmosfery wokół wydarzenia polska reprezentantka mogła liczyć na ogromne wsparcie środowiska muzycznego. Alicja Szemplińska zakończyła udział w Eurowizji 2026 na 12. miejscu. Jej występ jednak został wysoko oceniony zarówno przez branżę, jak i widzów.
Natalia Szroeder nie ukrywała wzruszenia po występie wokalistki. Podkreśliła, że reprezentantka Polski wyróżniała się przede wszystkim warunkami wokalnymi. Podobnego zdania był także Dawid Kwiatkowski. Artysta przyznał, że występ wywołał u niego silne emocje. Docenił również oprawę sceniczną oraz pracę całego zespołu.
– Jestem zachwycona tym, jak Alicja reprezentowała Polskę w konkursie Eurowizji. Uważam, że bezapelacyjnie i wydaje mi się, że mówię obiektywnie, w pierwszym półfinale była najlepsza, wokalnie na sto procent. Nie widziałam drugiego półfinału, ale gdy oglądałam pierwszy, to aż się w pewnym momencie wzruszyłam. Z dumą patrzyłam na to, ale też wiem, jak długo Alicja czekała na ten moment, więc myślę, że to jest dla niej ogromnie ważne i cieszę się, że wreszcie po tych wszystkich latach tego doświadczyła – mówi Natalia Szroeder.
Nieco bardziej zdystansowany pozostawał Wiktor Dyduła. Wokalista przyznał, że nie śledzi Eurowizji regularnie. Mimo tego zaznaczył, iż Alicja Szemplińska dysponuje wyjątkową barwą głosu.
Tymczasem sam konkurs przeszedł do historii zwycięstwem bułgarskiej wokalistki DARA z utworem Bangaranga. Drugie miejsce zdobył reprezentant Izraela Noam Bettan z piosenką „Michelle”. Było to pierwsze zwycięstwo Bułgarii w historii konkursu.
Eurowizja zakończona, ale emocje dopiero się zaczynają
Choć finał odbył się już kilka dni temu, emocje nie słabną. W Polsce dodatkowe poruszenie wywołało głosowanie jury, które przyznało maksymalną liczbę punktów reprezentantowi Izraela.
Dla części widzów była to decyzja trudna do zaakceptowania. Z drugiej strony pojawiły się głosy, że konkurs powinien pozostać przestrzenią dla muzyki, a nie politycznych ocen.
Jedno jest pewne. Eurowizja 2026 przejdzie do historii nie tylko ze względu na triumf DARY. Wiele wskazuje na to, że debata o granicach między kulturą a polityką dopiero nabiera rozpędu.
Sprawdź również:
Gorący pocałunek po triumfie! DARA nie kryła emocji po wygranej Eurowizji
Natalia Szroeder otwarcie o legendarnym przeboju Krawczyka. „Nie potrzebuje fajerwerków”
Tak mieszka Tomasz Szczepanik poza Polską. 130 metrów luksusu na wyspie marzeń (ZDJĘCIA)






Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.















