Po występie Taco Hemingwaya zawrzało w sieci. Wszystko przez apel wyświetlony na telebimach
Kosmiczne ceny na koncertach Taco Hemingwaya w Warszawie! Wyprzedany PGE Narodowy przeżył prawdziwe oblężenie, jednak zachwyty nad muzycznymi niespodziankami szybko ustąpiły miejsca ogromnemu oburzeniu. Internauci bezlitośnie punktują zachowanie organizatorów.
Kosmiczne ceny na koncertach Taco Hemingwaya w Warszawie! Wyprzedany PGE Narodowy przeżył prawdziwe oblężenie, jednak zachwyty nad muzycznymi niespodziankami szybko ustąpiły miejsca ogromnemu oburzeniu. Internauci bezlitośnie punktują zachowanie organizatorów.
Koncerty Taco Hemingwaya przyciągnęły tłumy. Dyskusję wywołał apel o nawodnienie
22 i 23 maja Taco Hemingway wystąpił na Stadionie Narodowym w Warszawie. Koncerty odbyły się w ramach trasy promującej album „Latarnie wszędzie dawno zgasły”. Wydarzenia przyciągnęły dziesiątki tysięcy fanów, a merch wyprzedawał się w błyskawicznym tempie. Relacje uczestników były w większości pozytywne. Wiele osób podkreślało oprawę wizualną oraz formę wokalną rapera. Pojawiały się jednak również uwagi dotyczące nagłośnienia.
Tym razem największe emocje nie dotyczyły jednak dźwięku. Uwagę przyciągnął komunikat wyświetlany na telebimach. Organizatorzy przypominali uczestnikom o regularnym piciu wody. Apel pojawił się szczególnie podczas bardzo ciepłego dnia w stolicy. W teorii przekaz wydawał się oczywisty, jednak w praktyce wywołał falę komentarzy.
Dodatkowo Taco Hemingway wykorzystał koncert, aby poruszyć kilka tematów społecznych. Artysta odniósł się do decyzji Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego dotyczącej utworu „Zakochałem się pod apteką”. Zapowiedział również odwołanie od decyzji urzędu. Raper zachęcał także do czytania książek. Jednocześnie zniechęcał do używek oraz krytycznie odniósł się do korzystania ze sztucznej inteligencji przy tworzeniu treści.
Na scenie pojawił się również wątek akcji charytatywnej prowadzonej przez Łatwoganga. Twórca internetowy zakończył rowerową trasę przez Polskę, zbierając środki dla Fundacji Cancer Fighters.
ZOBACZ TEŻ: Julia Wieniawa przyciągnęła wszystkie spojrzenia w Sopocie. Postawiła na hollywoodzki szyk i klasyczną czerń
Woda za kilkanaście złotych stała się tematem numer jeden. Fani zaczęli mówić o „hipokryzji”
Po koncertach media społecznościowe szybko wypełniły się zdjęciami ekranów z przypomnieniem o nawodnieniu. Część uczestników zwróciła jednak uwagę na ceny napojów dostępnych na terenie obiektu. W komentarzach pojawiały się głosy, że apel o picie wody zderzył się z kosztami zakupu butelek podczas wydarzenia. Właśnie dlatego internauci zaczęli mówić o niekonsekwencji.
Temat podjął również profil Reportażysta, zajmujący się publicystyką hip-hopową. Autor wpisu zwrócił uwagę, iż komunikaty prozdrowotne powinny iść w parze z łatwiejszym dostępem do wody. Dyskusja szybko wyszła poza sam koncert Taco Hemingwaya. Coraz częściej zaczęto porównywać stadionowe wydarzenia do letnich festiwali.
Przypomnijmy, Open’er Festival, Mystic Festival oraz Summer Dying Loud od pewnego czasu zapewniają uczestnikom dostęp do darmowej wody pitnej. Jednak sytuacja wygląda inaczej w przypadku zamkniętych obiektów, gdzie obowiązują dodatkowe procedury bezpieczeństwa.
To właśnie dlatego organizatorzy często ograniczają możliwość wnoszenia zakręconych butelek. Ma to zapobiegać sytuacjom, gdy przedmioty mogłyby zostać użyte w niebezpieczny sposób. Mimo to część uczestników uważa, że ceny podstawowych napojów powinny być bardziej zbliżone do stawek sklepowych. Inni idą krok dalej i proponują wprowadzenie maksymalnych cen wody podczas dużych wydarzeń masowych.
Co ważne, dyskusja nie uderza bezpośrednio w samego artystę. Wiele osób podkreśla bowiem, że problem dotyczy szerszego modelu organizacji koncertów stadionowych. Organizatorem warszawskich koncertów Taco Hemingwaya była agencja Revolume. Do momentu publikacji pierwotnych informacji firma nie opublikowała stanowiska dotyczącego cen napojów podczas wydarzenia.
Debata po Narodowym może mieć dalszy ciąg
Temat dostępności wody podczas imprez masowych wraca regularnie, zwłaszcza przed sezonem letnich festiwali. Na części otwartych wydarzeń funkcjonują już darmowe punkty z wodą pitną. Natomiast obiekty zamknięte często działają według innych zasad organizacyjnych i bezpieczeństwa.
Warszawskie koncerty Taco Hemingwaya przejdą do historii jako jedne z największych wydarzeń muzycznych tej wiosny. Jednak obok muzyki pojawił się temat, który wzbudził niemal równie duże emocje.
Pytanie o dostęp do wody, ceny napojów i komfort uczestników wraca bowiem coraz częściej. Zwłaszcza gdy temperatury rosną, a stadionowe imprezy gromadzą dziesiątki tysięcy osób.
Tym razem wystarczył jeden komunikat na telebimie, aby rozpocząć dyskusję, która wykracza daleko poza sam koncert.
Sprawdź również:
Tak mieszka Dorota Szelągowska na Warmii. Luksusowo? (ZDJĘCIA)
Tak mieszka Iwona Pavlović. Jej willa na Warmii robi ogromne wrażenie (ZDJĘCIA)


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Wybrane dla Ciebie













