Mandaryna szczerze o macierzyństwie. „Nie byłam idealną mamą”
Mandaryna rzadko tak otwarcie mówi o macierzyństwie. W rozmowie z "Vivą!" przyznała, że nie była "idealną mamą", ale właśnie to uważa dziś za jedną ze swoich największych życiowych lekcji.
Mandaryna szczerze o macierzyństwie. „Nie byłam idealną mamą”
Mandaryna rzadko tak otwarcie mówi o macierzyństwie. W rozmowie z "Vivą!" przyznała, że nie była "idealną mamą", ale właśnie to uważa dziś za jedną ze swoich największych życiowych lekcji.
Choć przez lata media najczęściej rozpisywały się o jej życiu uczuciowym, rozwodzie z Michałem Wiśniewskim czy scenicznych sukcesach, tym razem Mandaryna zdecydowała się opowiedzieć o znacznie bardziej osobistym temacie. W rozmowie dla magazynu „Viva!” wróciła wspomnieniami do pierwszych lat macierzyństwa i bez upiększania przyznała, że wychowanie dzieci nie zawsze wyglądało jak z poradnika.
ZOBACZ TEŻ: Mandaryna dumna z syna. Xavier Wiśniewski poszedł w jej ślady?
Dziś Xavier i Fabienne są już dorośli i aktywnie wspierają mamę nie tylko prywatnie, ale także zawodowo. Jak podkreśla artystka, właśnie dzięki temu ich relacja weszła na zupełnie nowy poziom.
„Nie byłam idealną mamą”. Mandaryna szczerze o pierwszych latach z dziećmi
Mandaryna została mamą jako bardzo młoda kobieta. Sama przyznaje, że nie miała żadnego doświadczenia i uczyła się wszystkiego na bieżąco. Nie ukrywa też, że ogromną rolę odegrali wtedy jej najbliżsi. W rozmowie z „Vivą!” opowiedziała, że rodzice praktycznie od pierwszych dni pomagali jej przy dzieciach. Szczególnie zapadły jej w pamięć pierwsze miesiące życia Fabienne.
– „Pamiętam, że Fabka do trzeciego miesiąca życia od godziny 22 płakała praktycznie do szóstej rano. Robiliśmy dyżury – moja mama, tata, ja i Michał. Jakoś przez to przeszliśmy” – wspominała.
Artystka nie próbuje kreować się na matkę, która poświęciła wszystko dla rodziny. Wręcz przeciwnie. Otwarcie mówi, że chciała nadal pracować i rozwijać swoją karierę.
– „Nie byłam idealną mamą, która wszystko poświęciła, żeby 24 godziny na dobę siedzieć z dziećmi. Uznałam, że szczęśliwe dzieci to szczęśliwa mama. Jeśli miałam możliwość robić coś dla siebie, to też miałam do tego prawo” – powiedziała w wywiadzie dla „Vivy!”.
To wyznanie pokazuje, jak bardzo zmieniło się dziś podejście do macierzyństwa. Coraz więcej kobiet otwarcie mówi o tym, że rodzicielstwo nie oznacza rezygnacji z własnych marzeń i ambicji. Mandaryna przyznaje, że właśnie zachowanie tej równowagi było dla niej niezwykle ważne.

Dziś Xavier i Fabienne są jej największym wsparciem
Najwięcej emocji w rozmowie wzbudził jednak sposób, w jaki Mandaryna opowiada o swoich dorosłych już dzieciach. Artystka nie kryje dumy z relacji, którą udało im się zbudować przez lata. Jak przyznaje, dziś nie jest już wyłącznie mamą.
– „Bardzo cenię to, że moje dzieci są już dorosłe. Nie muszę być tylko mamą. Mogę być przyjaciółką, kumpelką i powierniczką sekretów” – wyznała.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Xavier i Fabienne coraz częściej współtworzą z nią projekty artystyczne.
Fabienne odpowiadała między innymi za projekt okładki singla „Lecę”, przygotowywała także plakaty do artystycznych przedsięwzięć mamy oraz wykonywała zdjęcia promocyjne. Z kolei Xavier wspiera ją organizacyjnie i muzycznie. Mandaryna przyznaje, że każdy z nich wnosi do wspólnych działań własne umiejętności.
Artystka zdradziła również, że razem z córką mają identyczny tatuaż, a marzy jej się także wspólny tatuaż z Xavierem. Chciałaby wytatuować fragment tekstu jednej z jego piosenek.
Rodzina daje jej siłę także dziś
Choć Mandaryna wróciła ostatnio do intensywniejszej działalności muzycznej i wydała singiel „Lecę”, podkreśla, że największą motywacją pozostaje dla niej właśnie rodzina. Przyznała, że kiedy przygotowywała się do występu w finale programu „You Can Dance”, to właśnie dzieci dopingowały ją każdego dnia i pomagały podczas treningów.
– „Moje dzieci mówiły: 'Matka, dajesz radę’. Fabienne ćwiczyła ze mną po każdym treningu. To wsparcie daje mi ogromną siłę” – opowiadała.
Dziś Mandaryna nie ukrywa, że czuje się szczęśliwa zarówno jako artystka, jak i mama. Największą satysfakcję daje jej świadomość, że relacje budowane przez lata przetrwały próbę czasu i z każdym rokiem stają się jeszcze silniejsze.
Jej szczere wyznanie pokazuje, że nie istnieje jeden wzór idealnego rodzicielstwa. Czasem najważniejsze okazują się bliskość, zaufanie i obecność – nawet jeśli droga do ich zbudowania nie zawsze była łatwa.
Sprawdź również:
Aryna Sabalenka zapomniała o rakiecie. Wskoczyła na palmę i zrobiła show w KUSYM bikini!
Selena Gomez w 34. urodziny poruszyła fanów. Benny Blanco nie krył wzruszenia
„Ona nie chciała rozwodu”. Michał Wiśniewski ujawnił kulisy rozstania z Mandaryną
źródło: Viva!






Wybrane dla Ciebie

















