Daria Zawiałow zapewnia, że na jej trasie jest bezpiecznie i nie trzeba się martwić, że koncert będzie odwołany

Daria Zawiałow Lato z Radiem Festiwal 2019 Puck
fot. Darek Kawka / Polskie Radio

Daria Zawiałow dużą przyjemność czerpie z tego, kiedy może zaprezentować fanom swoje utwory na żywo. Część piosenek z najnowszej płyty „Wojny i noce” mogli oni już usłyszeć podczas letnich koncertów, ale większość trzymana była na szczególną okazję, jaką jest jesienna trasa zatytułowana dokładnie tak samo jak album. W warstwie graficznej i scenograficznej oscyluje ona wokół elementów kultury japońskiej, ponieważ przy tworzeniu płyty artystka inspirowała się właśnie tym krajem.

„Wojny i noce” to trzeci długogrający album Darii Zawiałow, na którym znajdują się m.in. dreampopowe hity „Kaonashi” oraz „Za krótki sen” nagrany z Dawidem Podsiadło. Nowy longplay został przygotowany w songwriterskim duecie z Michałem Kushem. Tak jak jego poprzednik, „Helsinki”, jest kolejnym rozdziałem ich flirtu z francuską elektroniką. Można więc usłyszeć syntezatory inspirowane brzmieniem lat 80. oraz akcenty gitarowe, ale krążek ma też w sobie nutę współczesności.

▸ Przypominamy także: Inna zrzuciła ubrania! Piosenkarka zaskoczyła swoich fanów: „Jesteś boginią!”   

Przy tworzeniu trzeciej płyty artystka uciekła myślami do Kraju Kwitnącej Wiśni. Warstwa liryczna jest niezwykle osobista. Teraz przyszedł czas na to, by te nietuzinkowe kompozycje zaprezentować podczas koncertów.

– Zawodowo jestem po premierze mojego najnowszego albumu „Wojny i noce”, właśnie rozpoczęliśmy trasę koncertową „Wojny i noce tour”. Zagraliśmy już w Krakowie i w Szczecinie, przed nami jeszcze kilka miast. Ale w szczególności chcę zaprosić na finał trasy na Torwarze. Będzie to koncert, na którym wystąpią goście, będą niespodzianki, więc jestem bardzo podekscytowana. Oczywiście wszystkie koncerty są dla mnie bardzo ważne, ale ten koncert zamykający, finał trasy jest wisienką na torcie, jeśli mogę to tak nazwać – mówi agencji Newseria Lifestyle Daria Zawiałow.

Wokalistka cieszy się, że po przerwie spowodowanej sytuacją epidemiologiczną znów można grać koncerty, spotykać się ze swoimi fanami na żywo i czuć tę wyjątkową energię.

– U mnie lato było bardzo intensywne, bo musiałam pogodzić występ w dwóch orkiestrach Męskiego Grania ze swoimi koncertami, co naprawdę nie było łatwe, bo jeszcze nowa orkiestra wymagała intensywnych prób i tworzenia tego materiału. Ale na szczęście miałam wspaniałych muzyków – Dawida i Vito, więc bardzo się cieszę, że mogliśmy to razem robić i to mi też bardzo ułatwiło zadanie – mówi Daria Zawiałow.

Piosenkarka zaprasza na swoje koncerty i zapewnia, że odbywają się one zgodnie z wytycznymi sanitarnymi. Wszyscy mogą więc czuć się bardzo bezpiecznie.

– Gramy z zachowaniem wszelkich obostrzeń i zasad, tak że naprawdę można się spokojnie wybrać, jest okej, jest bezpiecznie i nie trzeba się martwić, że koncert będzie odwołany, przynajmniej nic nie wskazuje na to, żebyśmy mieli zostać zamknięci, za co jestem bardzo wdzięczna – mówi.

Najbliższy koncert Darii Zawiałow odbędzie się w Toruniu, 4 grudnia w sali koncertowej CKK Jordanki.

▸ Zobacz również: Rumuńska gwiazda disco polo nie ma wstydu. Spójrzcie na te zdjęcia!

Bardzo dziękujemy za wizytę i przeczytanie artykułu! Nie chcesz przegapić żadnej plotki ze świata show-biznesu? Obserwuj nas w oficjalnej aplikacji Google News!