Katarzyna Dąbrowska zmierzyła się z legendą. W Opolu porwała się na utwór Maryli Rodowicz
Podczas festiwalu w Opolu Katarzyna Dąbrowska stanęła przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Aktorka i wokalistka sięgnęła po jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w historii polskiej muzyki, oddając hołd twórczości Agnieszki Osieckiej podczas specjalnego koncertu poświęconego jej dorobkowi.
Podczas festiwalu w Opolu Katarzyna Dąbrowska stanęła przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Aktorka i wokalistka sięgnęła po jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w historii polskiej muzyki, oddając hołd twórczości Agnieszki Osieckiej podczas specjalnego koncertu poświęconego jej dorobkowi.
Najważniejsze informacje w tym artykule:
Katarzyna Dąbrowska zmierzyła się z legendą
Druga część niedzielnego koncertu festiwalowego została poświęcona twórczości Agnieszki Osieckiej oraz Magdy Umer. Właśnie wtedy na scenie pojawiła się Katarzyna Dąbrowska, która otworzyła tę część wydarzenia wykonaniem piosenki „Niech żyje bal”.
Sebastian Fabijański przerwał milczenie po Opolu. Tak podsumował wynik konkursu
To utwór wyjątkowy dla kilku pokoleń słuchaczy. Przez lata stał się jednym z symboli polskiej piosenki, a przede wszystkim jednym z największych przebojów w repertuarze Maryli Rodowicz. Z tego powodu każda kolejna interpretacja automatycznie budzi zainteresowanie publiczności.
Dąbrowska jeszcze przed koncertem podkreślała, że nie obawia się wykonywania utworów uznawanych za klasykę. Zwracała jednak uwagę, że repertuar dobrze znany widzom zawsze wymaga szczególnej odpowiedzialności. Publiczność doskonale pamięta bowiem oryginalne wykonania i często porównuje je z nowymi interpretacjami.
Aktorka nie ukrywała również swojego uznania dla Maryli Rodowicz. Jednocześnie zaznaczyła, że nie zamierza kopiować legendarnej artystki.
Nie jestem Marylą Rodowicz. Uwielbiam Marylę Rodowicz, jest wspaniałą artystką. Kocham jej wykonania, znam pewnie każdą płytę, jaką wydała. Bardzo ją szanuję, ale jestem Kasią Dąbrowską i muszę to zaśpiewać jak Kasia Dąbrowska – powiedziała w rozmowie z „Faktem”.
Postawiła na emocje zamiast efektowności
Podczas opolskiego występu Katarzyna Dąbrowska konsekwentnie zrealizowała swój plan. Zamiast próbować odtworzyć znaną interpretację Maryli Rodowicz, wybrała bardziej kameralne i aktorskie podejście do utworu.
Dzięki temu uwaga słuchaczy została skierowana przede wszystkim na tekst oraz emocjonalny przekaz piosenki. Aranżacja również została dostosowana do charakteru wykonawczyni. W rezultacie występ zyskał bardziej refleksyjny wymiar.
To właśnie ten kierunek wydaje się dziś coraz częściej wybierany przez artystów mierzących się z klasyką polskiej piosenki. Z jednej strony pozwala zachować szacunek wobec oryginału. Z drugiej zaś strony daje przestrzeń do pokazania własnej wrażliwości.
W przypadku Katarzyny Dąbrowskiej takie rozwiązanie wydawało się naturalne. Aktorka od lat łączy działalność teatralną z muzyczną. Dlatego również podczas opolskiego koncertu postawiła przede wszystkim na opowiadanie historii ukrytej w słowach Agnieszki Osieckiej.
Niesamowite sceny w Opolu! Jan Borysewicz wyznał to ze sceny
Muzyka była z nią od początku
Choć wielu widzów kojarzy Katarzynę Dąbrowską głównie z działalnością aktorską, muzyka odgrywa ważną rolę w jej życiu od najmłodszych lat. Artystka już jako uczennica brała udział w konkursach wokalnych i rozwijała swoje umiejętności sceniczne.
W rozmowie dla programu „Dzień Dobry TVN” wspominała, że to właśnie śpiew był jej pierwszą drogą do sceny.
U mnie tak naprawdę od śpiewania się zaczęła ta historia ze sceną i dopiero potem oprócz zajęć wokalnych zajęcia teatralne w domu kultury. Długo się w liceum wahałam, czy pójść do szkoły muzycznej, czy teatralnej, ale stwierdziłam, że znam aktorki śpiewające, a nie znam z kolei z drugiej strony – żadnego wokalistę i wokalistki, którzy występowaliby na scenie teatralnej – mówiła.
Co więcej, artystka nie ukrywa, że nadal myśli o własnych muzycznych projektach. Od lat marzy o stworzeniu autorskiego materiału i wydaniu solowej płyty.
Może kiedyś powstanie. To jest moje wielkie marzenie. Moim dużym marzeniem też jest, by w końcu się zabrać za szufladkę, w której jest parę poodkładanych tekstów i zacząć pisać swoje, autorskie rzeczy. Na razie jestem w tej sferze jeszcze raczkująca – wyznała.
Opolski występ pokazał jednak, że Katarzyna Dąbrowska coraz pewniej odnajduje się również w muzycznej roli. A koncert poświęcony twórczości Agnieszki Osieckiej stał się dla niej okazją, aby przypomnieć publiczności o swoim wokalnym potencjale.
Doda postawiła hotel gwiazd na nogi. Natalia Kukulska wszystko nagrała (WIDEO)
Widzowie nie kryli zachwytu po występie
Występ Katarzyny Dąbrowskiej spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem w mediach społecznościowych. Pod wpisami opublikowanymi na Instagramie artystki szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy od widzów, którzy docenili zarówno jej wokal, jak i autorskie podejście do legendarnego utworu.
- „Najlepsze wykonanie „Niech żyje bal”, jakie słyszałam. Coś niezwykłego! A koncert jako całość naprawdę cudowny” – napisała jedna z internautek.
Nie brakowało również opinii osób, które od lat są związane emocjonalnie z przebojem rozsławionym przez Marylę Rodowicz.
- „Wielki szacunek za to wykonanie „Niech żyję bal”. Jak wychowałam się na oryginale i polubiłam tę piosenkę już za dzieciaka, tak wczoraj odkryłam i pokochałam utwór na nowo i jeszcze mocniej” – czytamy w jednym z komentarzy.
Fani zwracali uwagę także na sceniczną charyzmę artystki oraz siłę jej głosu.
- „Kasiu, byłaś obłędna! Zjawisko dla ucha i oka. Piękny koncert” – napisała jedna z obserwatorek.
- „Byłam pod ogromnym wrażeniem, głos to petarda” – dodała kolejna osoba.
Tak entuzjastyczne reakcje pokazują, że interpretacja Katarzyny Dąbrowskiej trafiła do publiczności. Co więcej, wielu słuchaczy doceniło fakt, że artystka nie próbowała kopiować oryginału, lecz zaproponowała własne odczytanie jednego z najważniejszych utworów w historii polskiej piosenki.
Sprawdź również:
Przez lata unikała tego hitu matki. Teraz ujawniła powód
Magdalena Narożna zaszalała z fryzurą. Fani przecierają oczy ze zdumienia
Sara James rozpoczęła wakacje. Już za kilka godzin będzie świętować 18. urodziny
Wielkie otwarcie

Katarzyna Dąbrowska rozpoczęła koncert poświęcony twórczości Agnieszki Osieckiej.
Kultowy repertuar

Artystka zmierzyła się z legendarnym utworem „Niech żyje bal”.
Emocje na scenie

Wokalistka skupiła się przede wszystkim na przekazie tekstu.
Chwila skupienia

Kameralna atmosfera podkreśliła charakter występu.
Owacje od widzów

Publiczność nagrodziła wykonanie gorącymi brawami.
Zachwyceni fani

Po koncercie w sieci pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy.
Hołd dla klasyki

Występ Katarzyny Dąbrowskiej był jednym z najbardziej komentowanych momentów wieczoru.
Obserwuj nas w Google
















