80-letnia Maryla Rodowicz weszła na scenę w 42 stopniach. Oto co się stało!
[reading_time]
Maryla Rodowicz wystąpiła podczas rekordowych upałów. Po koncertach w Tychach i Żarach ujawniła, jak poradziła sobie w temperaturze sięgającej 42 stopni.
Maryla Rodowicz wystąpiła podczas rekordowych upałów. Po koncertach w Tychach i Żarach ujawniła, jak poradziła sobie w temperaturze sięgającej 42 stopni.
Najważniejsze informacje w tym artykule:
Letnia trasa koncertowa Maryli Rodowicz trwa w najlepsze. Choć wielu Polaków szukało schronienia przed falą gorąca, artystka konsekwentnie realizowała kolejne występy. Tym razem przyszło jej zmierzyć się z wyjątkowo wymagającymi warunkami. Temperatury w zachodniej części kraju należały do najwyższych w tym roku.
ZOBACZ TEŻ: Maryla Rodowicz nie pozostawiła złudzeń. Wszystko już jasne
80-letnia wokalistka pojawiła się najpierw na scenie w Tychach. Następnie wystąpiła w Żarach. To właśnie tam upał dawał się szczególnie we znaki. Mimo tego koncert odbył się zgodnie z planem, a publiczność licznie pojawiła się pod sceną.
Maryla Rodowicz zdradziła, jak wyglądał koncert podczas rekordowych temperatur
Po zakończeniu występu artystka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie wykonane tuż przed wejściem na scenę. Fotografię zrobiła podczas tzw. „golden hour”, czyli ostatnich minut przed zachodem słońca. Jednak największą uwagę zwrócił opis zamieszczony pod zdjęciem.
„Tak było wczoraj przed wejściem na scenę w Żarach, a tam wiadomo, był biegun ciepła, plus 42 stopnie. Złapałam ostatnie minuty tzw. „golden hour”, czyli niezwykłe światło zachodzącego słońca. Za mną 3 koncerty w upale, pomagały nam na scenie wiatraki.”
Jak wynika z relacji piosenkarki, organizatorzy ustawili na scenie wiatraki. Dzięki temu artyści mogli choć częściowo odetchnąć podczas występu. Mimo wszystko koncertowanie w takich warunkach wymagało dużego wysiłku. Temperatura odczuwalna na scenie była bowiem jeszcze wyższa niż ta notowana w cieniu.
Maryla Rodowicz nie zdecydowała się jednak odwołać żadnego koncertu. Przez cały występ zachowała energię i kontakt z publicznością. Dlatego wielu uczestników podkreślało później, że trudno było zauważyć, jak wymagające były warunki.
Fani nie kryli podziwu. Po koncertach przyszedł czas na odpoczynek
Po intensywnym weekendzie artystka dała znać fanom, że przyszedł czas na regenerację. W krótkim wpisie poinformowała, czym zamierza zakończyć gorące dni.
„Zabieram się za chłodnik.”
Pod wpisami szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy od osób, które uczestniczyły w koncertach. Internauci dziękowali za występy oraz podkreślali profesjonalizm wokalistki mimo ekstremalnych temperatur.
- „Brawo za bycie sobą”,
- „Dałaś czadu Maryla!”,
- „To był piękny koncert”,
- „Pani Marylo, dziękujemy”,
- „Byłam, koncert klasa”,
- „Brawo, podziwiam, naprawdę”,
- „Żary zachwycone panią Marylą”,
- „Droga Pani Marylko, wydaje mi się, że udało ci się przetrwać ten upał tylko dlatego, że swoją muzyką podsycałaś żar. Szacunek” – pisali.
Komentarze pokazują, że publiczność doceniła zarówno sam koncert, jak i determinację artystki. Maryla Rodowicz od lat pozostaje jedną z najbardziej zapracowanych gwiazd polskiej sceny. Tym razem udowodniła również, że nawet rekordowe temperatury nie muszą oznaczać rezygnacji z kontaktu z fanami. Czy Wy zdecydowalibyście się wystąpić na scenie przy ponad 40 stopniach?
Sprawdź również:
Dawid Kwiatkowski i Margaret zrobili to niespodziewanie. Internet zalała fala poruszenia
Eurowizja mogła wyglądać inaczej. Te polskie hity przegrały o włos
Dua Lipa w namiętnych kadrach! Prysznic na plaży podczas miesiąca miodowego



Wybrane dla Ciebie
















