Jon Bon Jovi nie był w stanie dokończyć występu. Musiał zejść ze sceny
Jon Bon Jovi niespodziewanie zakończył koncert w Nowym Jorku przed planowanym finałem. Legendarny wokalista wyjaśnił fanom, co zmusiło go do zejścia ze sceny.
Jon Bon Jovi nie był w stanie dokończyć występu. Musiał zejść ze sceny
Jon Bon Jovi niespodziewanie zakończył koncert w Nowym Jorku przed planowanym finałem. Legendarny wokalista wyjaśnił fanom, co zmusiło go do zejścia ze sceny.
Fani Bon Jovi, którzy w czwartkowy wieczór wypełnili Madison Square Garden w Nowym Jorku, z pewnością nie spodziewali się takiego zakończenia koncertu. Po około półtorej godziny występu Jon Bon Jovi przerwał show i poinformował publiczność, że z powodu problemów zdrowotnych nie jest w stanie kontynuować koncertu.
Muzyk nie ukrywał rozczarowania całą sytuacją, ale jednocześnie zadbał o to, by uspokoić zgromadzonych fanów. Zapewnił, że zrobi wszystko, aby znaleźć nowy termin wydarzenia, prosząc jednocześnie, by zachowali zakupione bilety.
Nie wyrzucajcie biletów. Znajdę rozwiązanie i przełożę koncert – powiedział ze sceny Jon Bon Jovi, cytowany przez amerykańskie media.
Na zakończenie dodał również, że potrzebuje jednej nocy odpoczynku i ma nadzieję szybko wrócić do publiczności.
Infekcja zatok pokrzyżowała plany rockowej legendy
Krótko po zakończeniu koncertu przedstawiciel zespołu potwierdził, że decyzja o wcześniejszym zakończeniu występu była podyktowana względami medycznymi. Powodem okazała się infekcja zatok, która uniemożliwiła artyście dalsze śpiewanie.
W oficjalnym komunikacie przekazano, że Jon Bon Jovi z ogromną radością wrócił na scenę w ramach koncertowej rezydencji w Madison Square Garden, jednak jego stan zdrowia nie pozwolił na dokończenie występu. Jednocześnie zapowiedziano, że wkrótce zostaną przekazane informacje dotyczące nowego terminu koncertu.
Przerwany koncert był ósmym z dziewięciu zaplanowanych występów grupy w nowojorskiej hali. Wszystkie wydarzenia wyprzedały się do ostatniego miejsca, co pokazuje, że mimo ponad czterech dekad działalności Bon Jovi wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem fanów.
Wieczór obfitował w największe przeboje zespołu. Publiczność usłyszała między innymi „You Give Love a Bad Name”, „Wanted Dead or Alive” oraz „It’s My Life”. Jednym z najważniejszych momentów koncertu było pojawienie się na scenie Pata Monahana, wokalisty zespołu Train. Wspólnie z Jonem Bon Jovi wykonali kultowe „Livin’ On a Prayer”, wywołując entuzjastyczną reakcję publiczności.
To właśnie dlatego decyzja o wcześniejszym zakończeniu koncertu była dla wielu uczestników ogromnym zaskoczeniem.
Powrót po trudnej operacji. Jon Bon Jovi długo walczył o głos
Obecna trasa „Forever” ma dla lidera Bon Jovi wyjątkowe znaczenie. To jego oficjalny powrót do regularnego koncertowania po blisko czteroletniej przerwie spowodowanej poważnymi problemami z głosem.
W tym czasie artysta przeszedł skomplikowaną operację medializacji strun głosowych. Zabieg był konieczny po uszkodzeniu aparatu głosowego, a proces rehabilitacji trwał znacznie dłużej, niż początkowo zakładano.
W rozmowie dla „People” Jon Bon Jovi podkreślał, że dziś czuje się w pełni zregenerowany, choć powrót do formy wymagał ogromnej cierpliwości.
W pełni doszedłem do siebie. Zajęło to więcej czasu, niż się spodziewałem, ale wszystko musiało przebiegać właściwie. Ani przez chwilę nie straciliśmy wiary – mówił w wywiadzie dla „People”.
Muzyk zaznaczał również, że jego problemy z głosem nie były efektem wieloletnich koncertów czy niezdrowego stylu życia. Jak wyjaśniał, przyczyną była konkretna dolegliwość medyczna, a przez całą karierę dbał o swój głos i unikał zachowań, które mogłyby go uszkodzić.
Bon Jovi pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych grup rockowych na świecie. Od debiutu w 1983 roku zespół sprzedał miliony płyt i stworzył utwory, które do dziś regularnie pojawiają się na koncertach oraz listach największych rockowych przebojów. Tym bardziej każdy sygnał dotyczący zdrowia frontmana budzi ogromne emocje wśród fanów.
Pozostaje mieć nadzieję, że infekcja okaże się jedynie krótkotrwałą przeszkodą, a przełożony koncert odbędzie się już w najbliższym czasie. Jak sądzicie, Jon Bon Jovi słusznie zdecydował się przerwać występ, stawiając zdrowie na pierwszym miejscu?
Sprawdź również:
Rafał Brzozowski zaczyna nowy etap. „Wilka ciągnie do lasu”




















