Phil Collins przerwał milczenie. „Moje narządy przestawały pracować”
Phil Collins po raz pierwszy tak szczerze wrócił do dramatycznych chwil, gdy lekarze walczyli o jego życie, a dzieci zostały wezwane do szpitala na możliwe ostatnie pożegnanie.
Phil Collins przerwał milczenie. „Moje narządy przestawały pracować”
Phil Collins po raz pierwszy tak szczerze wrócił do dramatycznych chwil, gdy lekarze walczyli o jego życie, a dzieci zostały wezwane do szpitala na możliwe ostatnie pożegnanie.
Phil Collins od lat uchodzi za jednego z najwybitniejszych muzyków światowej sceny. Autor takich przebojów jak „In the Air Tonight”, „Another Day in Paradise” czy „Against All Odds” sprzedał dziesiątki milionów płyt zarówno jako artysta solowy, jak i lider zespołu Genesis. Tym bardziej poruszające są jego najnowsze wspomnienia dotyczące walki o życie, która rozegrała się z dala od sceny i reflektorów.
Muzyk w rozmowie z brytyjskim dziennikiem „The Sunday Times” wrócił pamięcią do wydarzeń, które mogły zakończyć się tragedią. Jak przyznał, jego stan był tak ciężki, że najbliżsi zostali poinformowani o konieczności przygotowania się na najgorszy scenariusz.
Phil Collins wspomina dramatyczny pobyt w szpitalu. „Ludzie przychodzili się pożegnać”
Jak relacjonował Phil Collins w wywiadzie dla „The Sunday Times”, po latach zmagań z uzależnieniem od alkoholu trafił do szpitala w Szwajcarii w stanie krytycznym. Artysta wspomina, że w pewnym momencie jego organizm przestawał prawidłowo funkcjonować.
„Moje nerki przestawały pracować, moje narządy po prostu się wyłączały. Ludzie przychodzili się pożegnać” – wyznał w rozmowie z „The Sunday Times”.
Według muzyka jego wieloletni menedżer skontaktował się z całą piątką dzieci, ponieważ lekarze mieli rozważać dalsze podtrzymywanie życia. Do szpitala przyjechali córki Lily Collins i Joely Collins oraz synowie Simon Collins, Nicolas Collins i Matthew Collins.
Najbardziej przejmujące jest jednak to, że sam artysta nie pamięta tych wydarzeń.
„Nie pamiętam, że przyszli. Nie miałem pojęcia, co się wtedy działo. Wszyscy bali się, że już mnie nie zobaczą. To mogło skończyć się naprawdę tragicznie” – przyznał.
Jak podkreślił, dopiero później uświadomił sobie skalę zagrożenia i emocji, z jakimi musiała zmierzyć się jego rodzina.
Według relacji „The Sunday Times” Collins najpierw trafił do szpitala pod koniec 2023 roku. Po krótkim wypisie jego stan ponownie się pogorszył, a kolejne miesiące spędził na oddziale intensywnej terapii i leczeniu. Łącznie hospitalizacja trwała około siedmiu miesięcy.
Po zakończeniu terapii artysta przyznał, że od tamtej pory nie sięgnął już po alkohol.
Uzależnienie, problemy zdrowotne i niezwykłe spotkanie z rodziną
Phil Collins od lat nie ukrywał, że problemy z alkoholem pojawiły się w jednym z najtrudniejszych okresów jego życia. Pisał o tym już w autobiografii „Not Dead Yet”, wydanej w 2016 roku. Opisywał w niej samotność, trudne doświadczenia osobiste oraz przewlekły ból po urazach kręgosłupa, które miały ogromny wpływ na jego psychikę.
Z biegiem lat dołączyły kolejne schorzenia. Muzyk zmaga się między innymi z uszkodzeniami nerwów, problemami z kolanami, chorobami nerek oraz cukrzycą typu 2. W rozmowie z Zoe Ball w podcaście BBC „Eras” przyznał również, że korzysta z całodobowej opieki pielęgniarskiej, aby regularnie przyjmować leki.
Stan zdrowia stopniowo uniemożliwiał mu występy na scenie. Coraz większe trudności sprawiało nawet trzymanie pałeczek perkusyjnych, z których słynął przez dekady. Ostatecznie Genesis zakończyło działalność koncertową podczas pożegnalnej trasy w 2022 roku, a Collins definitywnie wycofał się z regularnych występów.
Po opuszczeniu szpitala artysta postanowił poświęcić czas rodzinie. Jeszcze w 2024 roku spotkał się z dziećmi w londyńskim hotelu Mandarin Oriental, gdzie wspólnie spędzili kilka dni. Jak wspominał w rozmowie z „The Sunday Times”, był to jeden z najbardziej wzruszających momentów ostatnich lat.
Szczególnie zapamiętał reakcję córki Lily Collins, znanej z serialu „Emily w Paryżu”. Aktorka miała ze łzami w oczach powiedzieć, że nie wierzyła, iż będzie mogła jeszcze przeżyć z ojcem takie chwile. Sam Phil Collins podkreślił, że wspólnie spędzony czas był dla całej rodziny bezcenny i pozwolił odbudować wiele relacji po niezwykle trudnym okresie.
Historia muzyka pokazuje, jak wyniszczające mogą być skutki uzależnienia, ale jednocześnie daje przykład, że nawet po dramatycznych doświadczeniach można rozpocząć nowy etap życia. Dla fanów Collinsa najważniejszą wiadomością pozostaje fakt, że artysta przeżył i dziś otwarcie mówi o swoich doświadczeniach, nie ukrywając ich przed opinią publiczną.
Sprawdź również:
Paulina Krupińska zachwyciła w bikini na Lazurowym Wybrzeżu. U jej boku Sebastian Karpiel-Bułecka
Natalia Szroeder oczarowała publiczność podczas „Lata z Radiem”. Komentarze mówią same za siebie
Dawid Kwiatkowski pokazał coś wyjątkowego. Padła ważna zapowiedź przed premierą



















