Ikona lat 90. porzuca makijaż. Pamela Anderson o prawdziwym pięknie: „To praktyka, nie trend”

Pamela Anderson, jedna z największych ikon popkultury lat 90., od kilku lat występuje publicznie bez makijażu, czym wzbudza ogromne zainteresowanie i komentarze. W najnowszym wywiadzie aktorka opowiedziała, dlaczego świadomie zrezygnowała z wizerunku budowanego przez dekady w Hollywood. Jak sama podkreśla – naturalność to nie moda, ale codzienna praktyka i praca nad sobą.

REKLAMA

Pamela Anderson, znana światowej publiczności z roli w serialu Słoneczny Patrol, stała się ikoną kobiecego seksapilu lat 90. Przez wiele lat jej wizerunek był synonimem perfekcyjnego makijażu, podkreślonej sylwetki i medialnego blichtru. Dziś ma 58 lat i – jak sama przyznaje – świadomie podjęła decyzję o porzuceniu makijażu, wizerunku glamour oraz presji wiecznej „idealności”.

Podczas wydarzenia zorganizowanego w Nowym Jorku w związku z premierą jej marki pielęgnacyjnej Sonsie, aktorka przyznała, że decyzja o naturalności była procesem – nie impulsem.

„To jest wybór” – podkreśliła w rozmowie z People. – „Ale jednocześnie to praktyka. Każde wyjście z domu bez makijażu to krok w stronę akceptacji siebie”.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Przeczytaj również: Fani przecierają oczy! Pamela Anderson zmieniła fryzurę nie do poznania

Pamela Anderson współtworzy markę Sonsie od 2024 roku. Firma opiera się na filozofii mindful beauty – świadomej pielęgnacji, bez obsesji na punkcie poprawiania wizerunku. Aktorka przyznała, że dostrzegła, jak presja kulturowa, media społecznościowe i rynek beauty nakładają na kobiety nienaturalne oczekiwania.

„W pewnym momencie zobaczyłam coś niepokojącego i poczułam, że muszę zejść z tego szalonego pociągu. Chciałam zobaczyć, jak to jest, gdy przestajemy udawać” – wyznała.

REKLAMA

„Nie radziłabym młodszej sobie niczego”. Lekcja dojrzewania i wolności

Wbrew pozorom, Pamela Anderson nie zachęca innych do natychmiastowej rezygnacji z makijażu. Podkreśla, że jej decyzja była związana z własną drogą i doświadczeniem życiowym.

„Nie udzieliłabym rad młodszej sobie” – mówi. – „Musiałam dojść do tego sama. Gdy ktoś mówiłby mi, co mam robić, i tak bym tego nie zrobiła”.

To właśnie element dojrzałości i samoświadomości sprawił, że jej obecny wizerunek odbija się szerokim echem w mediach. Pamela nie próbuje nikogo naśladować ani kreować trendu – po prostu żyje bardziej w zgodzie z sobą. Aktorka dodaje z uśmiechem, że jedno jest pewne: odkąd przestała się malować, oszczędza niewiarygodnie dużo czasu.

„Niektórzy mówią o redukcji stresu, ja mówię o redukcji czasu” – żartowała podczas rozmowy.

Jednocześnie podkreśla, że w braku makijażu nie chodzi o zaniedbanie, ale o przemyślaną pielęgnację skóry, którą wspiera linia Sonsie.

Nowy rozdział i wsparcie kobiet w branży beauty

Podczas pop-upu w Nowym Jorku Pamela Anderson ogłosiła także Sonsie x Shopify Mindful Beauty Award – program wspierający kobiety tworzące własne marki kosmetyczne. Inicjatywa zapewnia 100 000 dolarów na rozwój, mentoring oraz wsparcie biznesowe.

„To projekt, który ma realnie zmienić branżę. Chcemy wspierać kobiety, które tworzą z serca, a nie pod presję trendów” – podkreślała aktorka.

Zobacz też: Zaskakująca Pamela Anderson debiutuje jako Roxie na Broadwayu. Wyglądała NIEZIEMSKO!

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA
REKLAMA

Wybrane dla Ciebie

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE