Andrzej Piaseczny i droga na muzyczny szczyt
Andrzej Piaseczny urodził się 6 stycznia 1971 roku w Pionkach. Już jako dziecko interesował się muzyką. W czasach szkolnych należał do zespołu Cavatina. Grupę prowadził Janusz Górski. Poważny przełom nastąpił w 1992 roku. Wtedy Piaseczny zwyciężył w Ogólnopolskim Młodzieżowym Przeglądzie Piosenki we Wrocławiu. Ten moment okazał się kluczowy. Otworzył mu drzwi do dalszej kariery.
Następnie artysta związał się z zespołem Mafia. To właśnie wtedy zdobył ogólnopolską rozpoznawalność. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych postawił jednak na solową drogę. Ta decyzja okazała się przełomowa. W kolejnych latach na rynku pojawiły się przeboje, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki. Wśród nich znalazły się utwory “Prawie do nieba”, “Mocniej”, “Chodź, przytul, przebacz” oraz “Śniadanie do łóżka”. Dziś Andrzej Piaseczny pozostaje aktywny zawodowo. Obecnie można go oglądać w programie “The Voice Senior”. Jego obecność w formacie spotyka się z dużym zainteresowaniem widzów.
Życie prywatne Andrzeja Piasecznego i relacje rodzinne
W niedawnej rozmowie dla magazynu “Pani” artysta otworzył się na temat rodziny. Piaseczny mówił o relacji z mamą. Podkreślił, że zawsze była dla niego ważna.
“Nigdy nie bałem się mówić, że całe życie byłem maminsynkiem. Jestem do tej pory, chociaż dzisiaj nasze relacje są zupełnie inne. Role się odwróciły. Przez lata mama dawała mi parasol ochronny, teraz ja trzymam ten parasol nad nią. Mama mieszka u mnie od wielu lat, bo wymaga opieki, i to jej podporządkowany jest rytm domu. Jak w każdej rodzinie, zdarzają nam się lepsze i gorsze dni. Nie chełpię się ani tym bardziej nie skarżę. Dla mnie to jest naturalne”.
Słowa te pokazują codzienność artysty. Z jednej strony to życie sceniczne. Z drugiej zaś zwykłe obowiązki rodzinne. Piaseczny mówi o nich bez patosu. W rozmowie pojawił się również temat ojca. Wokalista przyznał, że relacja nie była bliska. Mimo to wspomina rodzinę jako stabilną.
“Nie byliśmy z ojcem kumplami, nie było między nami szczególnej bliskości, raczej lekki dystans, ale moje życie rodzinne zawsze było dobre. Wierzę, że miłość w rodzinie jest, choć czasami bywa trudna”.
Andrzej Piaseczny o partnerze i prywatnym szczęściu
W trakcie wywiadu artysta odniósł się także do relacji z wieloletnim partnerem. Jak sam zaznaczył, zwykle strzeże prywatności. Tym razem jednak zdecydował się na szczere wyznanie.
“Mój przyjaciel i wieloletni partner jest osobą, która dała mi… Zastanawiam się nad właściwym zdaniem. Mój partner dał mi uśmiech szczęścia. Trwającego szczęścia. Niezależnie od tego, czy jestem w domu i budzimy się razem, czy jestem gdzieś indziej i budzimy się osobno”.
Piaseczny dodał, że nie opowiada często o życiu osobistym. Chce chronić najbliższych przed nadmiernym zainteresowaniem.
“Jak pani wie, nie opowiadam dużo o życiu prywatnym. Przestrzeń rodzinną chciałbym uchronić przed wścibstwem. Natomiast są takie momenty w życiu, kiedy człowiek chce wypowiedzieć to jedno krótkie, ale ładne zdanie: ‘mój partner dał mi uśmiech trwającego szczęścia'”.
Te słowa szybko zostały zauważone przez media. Wypowiedź artysty wybrzmiała mocno. Jednocześnie była oszczędna w formie.
Coming out Andrzeja Piasecznego i reakcje fanów
Andrzej Piaseczny otwarcie powiedział o swojej orientacji w 2021 roku. Stało się to przy okazji premiery utworu “Miłość”. Dla wielu fanów był to ważny moment. Artysta przyznał, że po coming oucie spotykał się z reakcjami słuchaczy. Niektóre rozmowy zapadły mu w pamięć.
“Po koncertach rozdawałem autografy i zdarzało się, że podchodził do mnie chłopak czy mężczyzna i mówił na ucho: ‘dziękuję, że wyszedł pan z szafy. Mojej rodzinie bardzo to pomogło zrozumieć mnie i zaakceptować’. Wierzę w akceptację. Może jestem idealistą?”.
Piaseczny zwrócił uwagę na zmiany społeczne. Podkreślił, że kilkadziesiąt lat temu sytuacja wyglądała inaczej.
“Przez ostatnie dekady wiele się zmieniło w przestrzeni społeczno-politycznej. 25 lat temu świat wyglądał inaczej. Gdybym wtedy powiedział o tym głośno, dzisiaj nie rozmawialibyśmy prawdopodobnie, ponieważ nigdy nie doszedłbym w muzyce do tego miejsca, w którym jestem”.
Wokalista zaznaczył również, że decyzja o coming oucie była przemyślana. Wiedział, że dla wielu osób może mieć znaczenie.
“Natomiast wiem, że dla wielu ludzi było to ważne i coś zmieniło w ich życiu”.






