Do niego Maryla Rodowicz zakradała się nocami. Groził jej i nie chciał odejść

Zanim Maryla Rodowicz została ikoną polskiej estrady, jej życie uczuciowe było pełne napięć, lęku i trudnych decyzji. Dopiero po latach artystka ujawniła kulisy pierwszej wielkiej miłości, która miała zakończyć się ślubem, ale przerodziła się w dramat.

Maryla Rodowicz uciekła sprzed ołtarza. Kulisy relacji, o której milczała dekady
Maryla Rodowicz uciekła sprzed ołtarza. Kulisy relacji, o której milczała dekady
Źródło fot. © Wojciech Pędzich | CC-BY-4.0 | Wikimedia Commons

Zanim Maryla Rodowicz została ikoną polskiej estrady, jej życie uczuciowe było pełne napięć, lęku i trudnych decyzji. Dopiero po latach artystka ujawniła kulisy pierwszej wielkiej miłości, która miała zakończyć się ślubem, ale przerodziła się w dramat.

REKLAMA
REKLAMA

Zanim została ikoną estrady, prowadziła zupełnie inne życie

Zanim nazwisko Maryli Rodowicz zaczęło elektryzować całą Polskę, przyszła gwiazda skupiała się na sporcie. Studiowała na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, ponieważ marzyła o karierze lekkoatletki. Równolegle jednak interesowała się muzyką, dlatego zdecydowała się spróbować sił na przesłuchaniu do zespołu Szejtany. Ten moment okazał się przełomowy, gdyż otworzył jej drzwi do świata estrady, ale także do skomplikowanej relacji uczuciowej.

Właśnie wtedy Maryla Rodowicz poznała gitarzystę zespołu, Grzegorza Pietrzyka. Był od niej starszy o rok, a jego doświadczenie muzyczne robiło na młodej wokalistce ogromne wrażenie. Para szybko się do siebie zbliżyła, aczkolwiek ich relacja od początku funkcjonowała w ukryciu. Artystka nocami wymykała się do akademika ukochanego, ponieważ nie chciała, aby ktokolwiek dowiedział się o ich związku.

„Zakradałam się do niego. To był mój pierwszy poważny związek” – wspominała po latach w wywiadzie-rzece „Wariatka tańczy”.

DALSZA CZĘŚĆ POD REKLAMĄ
REKLAMA

Pierwsza miłość i rosnąca presja ze strony partnera

Z czasem relacja Maryli Rodowicz i Grzegorza Pietrzyka stała się nie tylko uczuciowa, lecz także zawodowa. Gitarzysta pomagał jej rozwijać warsztat wokalny, uczył gry na gitarze i wspierał w pierwszych krokach scenicznych. Gdy pojawiła się propozycja nagrania debiutanckiego materiału, artystka nie chciała wejść do studia bez niego.

W 1969 roku Maryla Rodowicz wystąpiła na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, a Pietrzyk towarzyszył jej na scenie. Z zewnątrz wszystko wyglądało idealnie, jednak za kulisami narastało napięcie. Partner coraz mocniej naciskał na ślub, podczas gdy młoda wokalistka nie była gotowa na tak radykalny krok.

REKLAMA

Jak sama przyznała, miała poczucie, że ktoś próbuje zamknąć ją w „złotej klatce”. Kochała, ale jednocześnie bała się utraty wolności, zwłaszcza gdy jej kariera zaczęła nabierać tempa.

Pojawił się inny mężczyzna i wszystko runęło

Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy w życiu Maryli Rodowicz pojawił się František Janeček, czeski producent muzyczny. Zafascynowana nową relacją artystka postanowiła zakończyć związek z Pietrzykiem, co jednak nie spotkało się z jego akceptacją.

„Miałam za niego wychodzić za mąż. A w międzyczasie zakochałam się we Franiu” – wyznała bez ogródek.

Decyzja o rozstaniu uruchomiła lawinę dramatycznych zdarzeń. Były partner nie potrafił pogodzić się z odrzuceniem, dlatego zaczął wywierać na nią presję emocjonalną. Według relacji samej Rodowicz dzwonił do niej nocami, strasząc, że zrobi sobie krzywdę.

„I tak mnie straszył pół nocy” – wspominała po latach.

Dramatyczny finał i ucieczka za granicę

Choć związek uczuciowy dobiegł końca, Maryla Rodowicz wciąż współpracowała z Pietrzykiem zawodowo. Sytuacja stała się jednak nie do zniesienia, ponieważ napięcie przenosiło się także na scenę. Ostatecznie artystka zdecydowała się na radykalny krok i wyrzuciła gitarzystę z zespołu.

Niedługo później wyjechała do Czech, aby rozpocząć nowe życie u boku Františka Janečka. Przez kilka lat tworzyli parę, jednak także ten związek nie przetrwał próby czasu. Mimo to decyzja o odejściu okazała się kluczowa dla dalszej kariery wokalistki.

Historia pierwszej miłości Maryli Rodowicz pokazuje, że za sukcesem scenicznym często kryją się trudne emocje, strach i wybory, które na zawsze zmieniają życie.

Zobacz też:

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS

Kto powinien wygrać "Taniec z Gwiazdami"?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA

Wybrane dla Ciebie

Piotr Elwertowski
Piotr Elwertowski

Dziennikarz muzotakt.pl z wieloletnim doświadczeniem, absolwent socjologii nowych mediów oraz zarządzania w mediach. W redakcji odpowiada za treści premium, w tym pogłębione wywiady, historie legendarnych gwiazd oraz analizy utworów, które ukształtowały historię muzyki. Dzięki praktyce w prasie regionalnej i warsztatowi dziennikarskiemu, jego materiały łączą rzetelny research z unikalną narracją. Prywatnie artysta i fotograf, co pozwala mu wzbogacać publikacje o autorską estetykę i głębię wizualną. Kluczowe analizy i reportaże: Antologia Polskiego Rocka: cykl reportaży o zapomnianych bohaterach sceny lat 80. i 90. / Kulisy wielkich hitów: śledztwo w sprawie genezy utworów, które zmieniły polską muzykę / Rozmowy bez cenzury: ekskluzywne wywiady z ikonami estrady na temat mechanizmów branży muzycznej.

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE