Poznaliśmy już pełen skład finałowy 7. edycji „The Voice Senior”. Wśród ośmiu uczestników znalazła się Violetta Kapcewicz. Reprezentuje ona drużynę Andrzeja Piasecznego, co dodatkowo podgrzewa emocje wokół programu.
Od momentu półfinałowego występu widzowie intensywnie komentują jej obecność w finale. W mediach społecznościowych oraz na forach pojawia się jedno pytanie. Czy to właśnie ona sięgnie po zwycięstwo?
- Zobacz też: Andrzej Piaseczny przyznał się do tego publicznie. Studio The Voice Senior zamarło z wrażenia (WIDEO)
Violetta Kapcewicz zachwyciła w półfinale „The Voice Senior”
Półfinał przyniósł wiele emocji, jednak jeden występ szczególnie zapadł w pamięć widzów. Violetta Kapcewicz wykonała utwór „Parole, parole”. Jej interpretacja została określona jako dojrzała, szczera i niezwykle poruszająca. Po występie Andrzej Piaseczny nie ukrywał uznania. W konsekwencji zdecydował się wybrać właśnie ją do finału. Wraz z nią drużynę trenera reprezentować będzie również Krzysztof Koziarski.
Reakcja internautów była natychmiastowa. W komentarzach pojawiły się setki opinii, które jasno wskazują faworytkę.
„Musi wygrać, jest najlepsza”
„Życzę tej Pani zwycięstwa , jest pani cudowna w swojej lekkości śpiewania !wspaniale”
„Przepiękne wykonanie”
„Oglądałam, jestem pod wrażeniem występu, głosu Pani Violetty. To zapewne zwycieżczyni edecji”
Takie głosy dominowały w sieci, co więcej, wielu widzów nie kryło wzruszenia. Faktem jest, że jej występ wyróżnił się na tle pozostałych.
Kim jest Violetta Kapcewicz z „The Voice Senior”?
Postać Violetty Kapcewicz wzbudza ciekawość nie tylko ze względu na talent. Jej udział w programie wywołał także dyskusję dotyczącą doświadczenia scenicznego. Niektórzy widzowie zwracali uwagę, że artystka nie jest amatorką.
Violetta Kapcewicz od najmłodszych lat związana była z muzyką. Już jako dziecko marzyła o występach w telewizji. Wchodziła za obudowę telewizora i udawała, że śpiewa na scenie. To marzenie towarzyszyło jej przez lata. Swoje umiejętności rozwijała w Domu Kultury. Brała udział w konkursach oraz przeglądach piosenki. Występowała również na dużych scenach, m.in. podczas Festiwalu Piosenki Radzieckiej. Tam otrzymała wyróżnienia oraz nagrodę dziennikarzy.
Dzięki temu rozpoczęła współpracę z Orkiestrą Rozrywkową Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach. Następnie koncertowała z greckim zespołem Orfeusz. Zespół cieszył się dużą popularnością i występował w całej Polsce. Po jednym z koncertów menedżer Krystyny Giżowskiej zaproponował jej karierę solową. Violetta Kapcewicz podjęła jednak inną decyzję. Wybrała dalszą współpracę zespołową, a później skupiła się na życiu rodzinnym.
Droga do finału i spełnione marzenie
W 1990 roku, za pośrednictwem PAGART, wyjechała do Niemiec. Przez blisko dwie dekady śpiewała tam zawodowo. Po powrocie do Polski w 2008 roku występowała w hotelach i lokalach regionu Karkonoszy. Pandemia przerwała tę działalność, jednak artystka nie porzuciła muzyki. Regularnie występuje w hotelu w Świeradowie-Zdroju. Ponadto brała udział w Senioralnym Festiwalu Piosenki Artystycznej we Wrocławiu, gdzie została wyróżniona.
Uczestniczyła również w finale ogólnopolskiego konkursu „Piosenka jest dobra na wszystko”. Wówczas postanowiła, że ponownie spróbuje zaistnieć szerzej.
„Jej udział w „The Voice Senior” to spełnienie danej sobie obietnicy. Dziś do konkursu podchodzi inaczej niż w wieku dwudziestu lat. Jej motto brzmi: „Bo jak nie teraz, to kiedy?”.” – czytamy na stronie TVP.
Dziś Violetta Kapcewicz stoi przed największą szansą w swoim życiu. Finał „The Voice Senior” zbliża się wielkimi krokami. Widzowie już teraz jasno wskazują swoją faworytkę. Czy ich przewidywania się spełnią?