Honorata Skarbek szczerze o dramacie zdrowotnym. „Wydałam ponad 100 tysięcy złotych”
Honorata Skarbek od lat łączy świat muzyki z mediami społecznościowymi. Choć fani kojarzą ją głównie z radiowymi hitami, piosenkarka coraz częściej otwiera się na tematy zdrowotne. Jak sama przyznaje, jej życie uległo radykalnej zmianie z powodu wyniszczającej choroby.
Gwiazda od czterech lat zmaga się z SIBO, czyli zespołem rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego. Ta dolegliwość tylko brzmi niepozornie, bo w rzeczywistości potrafi odebrać radość z życia. W przypadku Honoraty objawy są wyjątkowo uciążliwe i utrudniają jej codzienne funkcjonowanie.
Celebrytka nie ukrywa, że próbowała już niemal wszystkiego – od rygorystycznych diet po specjalistyczne terapie. Niestety, dotychczasowe starania nie przyniosły efektów.
Od blogerki modowej do supportu przed Justinem Bieberem
Kariera Honoraty Skarbek rozpoczęła się ponad 15 lat temu od mody i muzyki. Gwiazda wkroczyła w świat show-biznesu dzięki swojemu autorskiemu blogowi. Niedługo później zdecydowała się podbić rynek muzyczny. Pod pseudonimem Honey zaskarbiła sobie sympatię słuchaczy przebojami takimi jak „LaLaLove” czy „Nie powiem jak”.
W trakcie swojej kariery wydała cztery albumy, a jej debiutancki krążek sprzedał się w nakładzie ponad 15 tys. kopii. Skarbek zyskała nominacje do prestiżowych nagród, m.in. Kids’ Choice Awards. Grała także duże koncerty, w tym support przed Justinem Bieberem w łódzkiej Atlas Arenie.
Choć wielokrotnie podbijała radiowe listy przebojów, z czasem odsunęła się od muzyki. Dziś rzadko publikuje nowe utwory, za to prężnie rozwija swoje konta w mediach społecznościowych.
Kosztowna walka bez rezultatów. 100 tysięcy to dopiero początek?
Obecnie Honoratę Skarbek na Instagramie obserwuje ponad 360 tys. osób. Influencerka regularnie dzieli się tam kulisami codzienności – od podróży po eventy. Coraz częściej mówi jednak o problemach zdrowotnych. Artystka zmaga się z nieuleczalną chorobą jelit oraz łysieniem androgenowym. O swoich dolegliwościach otwarcie opowiada w wywiadach, nie pudrując rzeczywistości.
Gwiazda od czterech lat walczy z SIBO, czyli zespołem rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego. Ta dolegliwość tylko brzmi niepozornie. W praktyce potrafi ona odebrać radość z każdego dnia. W przypadku Honoraty objawy są wyjątkowo uciążliwe. Próbowała już niemal wszystkiego – od rygorystycznych diet po specjalistyczne terapie w Polsce i za granicą. Niestety, dotychczasowe starania nie przyniosły oczekiwanych efektów.
Piosenkarka otwarcie mówi o tym, że leczenie pochłonęło ogromne pieniądze. Jak podkreśliła, wydała już ponad 100 tysięcy złotych, ale mimo tak dużych nakładów, jej stan się nie poprawił.
„Aż chce mi się płakać, jak o tym mówię, bo po prostu nie mogę normalnie żyć” – wyznała w poruszającym nagraniu.
Artystka konsultowała swój przypadek z wieloma specjalistami, lekarzami oraz dietetykami. Szukała ratunku zarówno w Polsce, jak i za granicą. Mimo to wciąż nie znalazła skutecznego rozwiązania. Ta sytuacja budzi w niej coraz większą frustrację i zniechęcenie do kolejnych prób leczenia.
Codzienność podporządkowana chorobie. „Wzdęcia mam 24 godziny na dobę”
Problemy zdrowotne Honoraty Skarbek wpływają na każdy aspekt jej życia. Jak zaznacza gwiazda, cała jej doba kręci się wokół jedzenia i bolesnych reakcji organizmu. Piosenkarka przyznała, że uporczywe wzdęcia towarzyszą jej praktycznie przez całą dobę.
Objawy pojawiają się niezależnie od tego, co zje. Nawet starannie dobrana dieta nie przynosi jej ulgi. Spożywanie posiłków wiąże się u niej z ogromnym stresem, a spontaniczne wyjścia do restauracji stały się niemal niemożliwe. Każde danie może wywołać intensywną reakcję organizmu, dlatego planowanie dnia wymaga od niej ogromnej ostrożności.
Belgijska klinika nie pomogła. „Nie wiem, gdzie jeszcze szukać pomocy”
W poszukiwaniu ratunku Honorata Skarbek zdecydowała się nawet na leczenie w specjalistycznej klinice w Belgii. Tamtejsi lekarze dokładnie przeanalizowali jej mikrobiom i potwierdzili, że jest on w bardzo złym stanie. Niestety, nawet tam nie zaproponowano jej terapii, która przyniosłaby przełom.
„Nie wiem, gdzie na ten moment mogę jeszcze szukać pomocy” – przyznała bezsilna gwiazda.
Te słowa najlepiej oddają jej obecne położenie. Mimo dziesiątek konsultacji, Honorata wciąż nie otrzymała diagnozy, która prowadziłaby do realnej poprawy zdrowia.
Życie w cieniu choroby wykańcza psychicznie
Celebrytka nie ukrywa, że fizyczne dolegliwości przekładają się na jej kondycję psychiczną. Codzienne zmagania z bólem i dyskomfortem są dla niej ogromnym obciążeniem emocjonalnym.
„Jest to coś, co wykańcza mnie psychicznie każdego dnia” – dodała Honorata Skarbek.
Gwiazda podkreśla, że jej problem nie dotyczy wyglądu czy „estetyki” brzucha. Chodzi o realne ograniczenia, które sprawiły, że jej życie zostało całkowicie podporządkowane chorobie. Porównuje swoje odczucia do ciągłego napięcia i rozpierania, co – jak mówi – trudno zrozumieć komuś, kto cieszy się pełnią zdrowia.
Sprawdź również:










