Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski zaczynają nowy etap w Kanadzie
Na wstępie warto podkreślić, że decyzja o wyjeździe nie była przypadkowa ani podyktowana impulsem. Sylwia Przybysz bowiem od dawna wspominała o swoim wielkim marzeniu, aby spędzić dłuższy czas za granicą i poznać inną kulturę od podszewki. Tym razem jednak postanowiła przejść od słów do czynów, co wywołało spore poruszenie wśród milionów obserwatorów. Wraz z mężem, Janem Dąbrowskim, spakowali całe swoje dotychczasowe życie i wyruszyli w podróż do Kanady.
Co więcej, nie była to spontaniczna wycieczka, lecz niezwykle starannie zaplanowany projekt rodzinny. Para zabrała ze sobą trzy córki, ponieważ zależało im przede wszystkim na edukacyjnym aspekcie tej wyprawy. Chodziło nie tylko o chwilową zmianę otoczenia, ale także o intensywny kontakt dzieci z językiem angielskim i zupełnie nową kulturą. W rezultacie wyjazd stał się dla nich czymś znacznie więcej niż tylko wakacyjną przygodą.
W międzyczasie influencerzy regularnie publikowali w mediach społecznościowych obszerne materiały ze swojej wyprawy. Najpierw fani mogli śledzić kulisy męczącego lotu, a następnie pierwsze, pełne emocji dni po przylocie do Ameryki Północnej. Jednak dopiero najnowszy materiał wideo wywołał największe poruszenie w polskiej sieci. Właśnie wtedy Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski zaprezentowali szczegółowe wnętrza swojego tymczasowego domu, który stał się ich nowym gniazdkiem.
Warto zauważyć, że logistyka tak dużego przedsięwzięcia z trójką małych dzieci to ogromne wyzwanie, które para relacjonowała z dużą dawką autentyczności. Pokazali, że życie influencera za granicą to nie tylko piękne kadry, ale też realne problemy z aklimatyzacją i organizacją nowej codzienności. To właśnie ta szczerość sprawia, że ich kanadyjski rozdział śledzi się z tak dużym zainteresowaniem.
Tak wygląda ich nowy dom: Drewno, kamień i klimat „z duszą”
Jeśli chodzi o samą nieruchomość, wybór pary okazał się dla wielu internautów dość zaskakujący. Z jednej strony dom jest bardzo przestronny i oferuje duży metraż, ale z drugiej strony utrzymany jest w stylu, który nie każdemu przypadnie do gustu. Sylwia Przybysz sama określiła go jako nieco „staromodny”, choć jednocześnie przyznała, że budynek ma swój niepowtarzalny urok i domową atmosferę.
Budynek wykonano z klasycznego połączenia kamienia i drewna, co nadaje mu surowy, północnoamerykański charakter. Co istotne, dom otoczony jest gęstą zielenią, a sama okolica przypomina spokojne, bezpieczne przedmieścia, znane z popularnych filmów. Dzięki temu rodzina może liczyć na ciszę oraz pełną prywatność, co przy ich ogromnej rozpoznawalności ma kluczowe znaczenie dla komfortu psychicznego.
Centralnym punktem parteru jest przestronny salon wyposażony w duży kominek, który stanowi serce domu. To właśnie tam skupia się wieczorne życie rodzinne influencerów. Pomieszczenie płynnie łączy się z jadalnią, co tworzy spójną i funkcjonalną przestrzeń typu open space. Dodatkowo ogromne okna zapewniają stały widok na ogród, co jeszcze bardziej podkreśla przytulny, niemal rustykalny klimat posiadłości.
Wystrój wnętrz odbiega od ultranowoczesnych, minimalistycznych apartamentów, do których przyzwyczaili nas inni celebryci. Znajdziemy tu ciężkie meble, dywany i mnóstwo osobistych akcentów. Taki dobór otoczenia sugeruje, że Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski szukali w Kanadzie przede wszystkim spokoju i domowego ciepła, a nie prestiżowych wnętrz gotowych na sesję w magazynie wnętrzarskim.
Wnętrza z charakterem i „gamechanger” ułatwiający życie
Nie da się ukryć, że największe emocje wśród widzów wzbudził drugi salon, który para zaprezentowała w swojej relacji. Pomieszczenie to wyróżnia się obecnością unikatowych witraży, które nadają mu wyjątkowego, nieco artystycznego charakteru. Sylwia Przybysz bez wahania nazwała to konkretne miejsce swoim prywatnym „gamechangerem”, co natychmiast podchwyciły media lifestylowe.
Dlaczego to pomieszczenie okazało się tak ważne? Ponieważ specyficzny układ architektoniczny pozwala na jednoczesne przygotowywanie posiłków w kuchni i kontrolowanie bawiących się dzieci. Taki układ funkcjonalny okazał się dla młodej mamy niezwykle praktyczny w codziennym życiu. W efekcie przestrzeń ta nie tylko wygląda efektownie na nagraniach, ale także idealnie spełnia realne, codzienne potrzeby pięcioosobowej rodziny.
Kuchnia utrzymana jest w tradycyjnym, drewnianym stylu, co dodatkowo podkreśla ciepło i „domowość” całego wnętrza. Choć na pierwszy rzut oka nie jest to kuchnia naszpikowana najnowszą technologią, ma swój specyficzny, przytulny klimat. Właśnie ten kontrast między wysoką funkcjonalnością a klasyczną estetyką najbardziej przyciąga uwagę widzów, przyzwyczajonych do marmurów i szarości.
Na piętrze kanadyjskiej posiadłości znajdują się pokoje dzieci oraz główna sypialnia gospodarzy. Wszystkie te pomieszczenia utrzymane są w stonowanej, spokojnej kolorystyce, co sprzyja odpoczynkowi. Dzięki temu całe lokum sprawia wrażenie spójnej i bardzo przemyślanej przestrzeni, w której każdy członek rodziny znajdzie swój własny, komfortowy kąt.
Ogród i przestrzeń wokół domu: Kanadyjska natura na wyciągnięcie ręki
Jednak to nie same wnętrza, lecz bezpośrednie otoczenie domu robi na fanach największe wrażenie. Działka, na której stoi budynek, jest bardzo duża i niemal całkowicie porośnięta naturalną zielenią. Na terenie posesji znajduje się urokliwy strumyk, duży taras oraz drewniana altanka. Taki układ sprzyja regenerującemu wypoczynkowi i wspólnej aktywności na świeżym powietrzu.
Co ciekawe, ta zielona przestrzeń w wielu aspektach przypomina ich posiadłość w Polsce. To z kolei mogło mieć decydujący wpływ na wybór właśnie tej konkretnej lokalizacji w Kanadzie. W końcu rodzicom zależało przede wszystkim na komforcie dzieci oraz zachowaniu pewnej ciągłości stylu życia, do którego ich córki zdążyły się już przyzwyczaić przed wylotem.
Jan Dąbrowski nie ukrywał swojego zachwytu nowym miejscem zamieszkania. W swoich relacjach wielokrotnie podkreślał, że taki styl wnętrz i bliskość natury są mu szczególnie bliskie. W jego opinii dom ma „duszę” i unikalną energię, której często brakuje nowo budowanym, sterylnym budynkom. To poczucie autentyczności jest dla nich kluczowe na tym etapie życia.
Ogród stał się dla rodziny miejscem zabaw i nauki o przyrodzie. Kanada słynie z pięknych krajobrazów, a posiadanie ich kawałka na własność – nawet w formie wynajmu – jest dla influencerów spełnieniem marzeń. Fani z zaparciem tchu obserwują, jak polska rodzina odnajduje się w otoczeniu, które bardziej przypomina plan filmowy niż typowe osiedle mieszkalne.
Nowy trend w życiu influencerów?
Zdaniem naszej redakcji, przeprowadzka Sylwii Przybysz i Jana Dąbrowskiego do Kanady to coś więcej niż tylko zmiana adresu. To jasny sygnał, że topowi twórcy internetowi coraz częściej szukają autentyczności i spokoju kosztem ciągłej pogoni za luksusem. Wybór domu „z duszą”, zamiast ultranowoczesnego apartamentu, pokazuje, że priorytety najpopularniejszej pary na polskim YouTube uległy dojrzałej zmianie.
Decyzja o wynajmie staromodnego domu za oceanem może być odczytywana jako chęć odcięcia się od presji idealnego wizerunku. To ruch bardzo odważny, który buduje nową jakość w ich relacjach z fanami.
Czy ich śladem pójdą inni influencerzy? Czas pokaże, ale kanadyjska przygoda Sylwii Przybysz i Jana Dąbrowskiego już teraz staje się najciekawszym eksperymentem lifestylowym 2026 roku.
Sprawdź również:
Sylwia Przybysz odsłania swój BAJKOWY ogród! Fani oniemieli: „To wygląda jak z filmu!”
Anna Lewandowska pokazała willę w Hiszpanii. Luksus aż bije po oczach (ZDJĘCIA)
Tak mieszka Iwona Pavlović. Jej willa na Warmii robi ogromne wrażenie (ZDJĘCIA)
Kanadyjska rezydencja z kamienia

Dom, w którym influencerzy spędzą najbliższe miesiące, to potężna willa o kamiennej elewacji. Budynek robi ogromne wrażenie swoją solidnością i rozmiarem.
W otoczeniu dzikiej natury

Okolica posesji tonie w zieleni. Wysokie drzewa i bliskość kanadyjskiej przyrody to coś, co od razu skradło serca całej rodziny.



