Julia Suryś przerwała milczenie po ślubie. „Nie mieliśmy łatwo”
[reading_time]
Julia Suryś po ślubie wróciła do trudnych początków związku z Marcinem Stromeckim. Przyznała, że przez różnicę wieku nie brakowało krytyki.
Julia Suryś po ślubie wróciła do trudnych początków związku z Marcinem Stromeckim. Przyznała, że przez różnicę wieku nie brakowało krytyki.
Julia Suryś ujawniła prawdę o relacji z mężem
Julia Suryś jeszcze niedawno przeżywała jeden z najważniejszych dni w swoim życiu. Tancerka znana z programu „Taniec z gwiazdami” 12 czerwca powiedziała „tak” Marcinowi Stromeckiemu. Teraz, zamiast mówić wyłącznie o ślubnym szczęściu, wróciła pamięcią do początku ich relacji. Jak przyznała, pierwsze miesiące związku nie należały do łatwych.
ZOBACZ TEŻ: Tak wyglądało huczne wesele Julii Suryś. „Obłędnie”
Julia Suryś wróciła do początków związku. Różnica wieku wywołała komentarze
Julia Suryś i Marcin Stromecki poznali się w 2020 roku podczas jednego z meczów piłkarza. Ich relacja rozwijała się bardzo szybko. Już rok później para się zaręczyła, a po kilku latach stanęła na ślubnym kobiercu.
W rozmowie ze Światem Gwiazd tancerka zdradziła, że już po dwóch tygodniach znajomości Marcin przedstawił ją swojej mamie. Miał wtedy powiedzieć: „Mamo, ona będzie moją żoną”. Dziś te słowa nabrały wyjątkowego znaczenia.
Między małżonkami jest osiem lat różnicy. Jednak Julia podkreśla, że sama nigdy nie traktowała tego jako problemu. Jak wyjaśniła, od najmłodszych lat trenowała w starszych grupach tanecznych. Dlatego również jej znajomi byli zazwyczaj starsi od niej o kilka lat.
Znacznie trudniej było jednak przekonać do ich relacji część otoczenia Marcina.
W rozmowie dla Świata Gwiazd tancerka wyznała:
„Nie mieliśmy łatwo. W drugą stronę było ciężej – ludzie z otoczenia Marcina, z drużyny i znajomi ze świata piłki, nie za bardzo nam kibicowali. Właśnie ze względu na to, że byłam młodsza, trochę już działałam w modelingu, to wszyscy do tego podchodzili w błahy sposób. Że na pewno to jest krótkodystansowe i w ogóle co on sobie wymyślił.”
Choć od tamtych wydarzeń minęło już kilka lat, Julia przyznaje, że dobrze pamięta tamte reakcje. Dziś patrzy jednak na nie z dużo większym dystansem.
Rodzina od początku stanęła po ich stronie
O ile znajomi piłkarza mieli wątpliwości, o tyle rodzina Julii od początku zaakceptowała jej wybranka. Tancerka podkreśla, że właśnie opinia najbliższych zawsze była dla niej najważniejsza. Dlatego wsparcie rodziców i rodzeństwa dodało jej pewności, że podjęła właściwą decyzję.
Jak zdradziła, Marcin od pierwszego spotkania zrobił bardzo dobre wrażenie na jej bliskich. Szczególnie zapamiętała reakcję swojej mamy.
„Jeżeli chodzi o moje moją rodzinę, to Marcin od razu ich ujął. Od początku, od pierwszej wizyty. I moja mama zobaczyła to, co ja w nim zauważyłam: że to mężczyzna, który – dzięki tej swojej dobroci – potrafi się zaopiekować i sprawić, że ja się po prostu czuję bezpiecznie.”
Dziś Julia Suryś może pochwalić się nie tylko udanym życiem prywatnym, ale również imponującą karierą. Jest posiadaczką najwyższej międzynarodowej klasy tanecznej S w tańcach standardowych i latynoamerykańskich. Na swoim koncie ma liczne sukcesy sportowe, rozwijała także karierę w modelingu oraz studiowała dziennikarstwo.
Historia tancerki pokazuje, że pierwsze opinie otoczenia nie zawsze okazują się trafne. Choć wiele osób nie dawało tej relacji szans, zakończyła się ona ślubem i wspólnym budowaniem przyszłości. Myślicie, że takie uprzedzenia wobec różnicy wieku wciąż są dziś powszechne?
Sprawdź również:
Kim jest była partnerka Kuby Badacha? Mało kto pamięta, z kim był przed Aleksandrą Kwaśniewską
Monika Brodka zaskoczyła fanów. Tak wygląda ojciec jej dziecka (FOTO)
Roksana Węgiel szczerze o związku z Kevinem Mglejem. „Cały świat był przeciwko nam”



Wybrane dla Ciebie
















