Michał Wiśniewski stracił ukochanego kota! Gucio był z nim blisko 18 lat
Michał Wiśniewski pożegnał Gucia, kota, który trafił do jego rodziny przypadkiem. Mimo alergii artysta związał się z nim na niemal 18 lat.
Michał Wiśniewski przekazał swoim obserwatorom smutną wiadomość. Lider Ich Troje pożegnał kota Gucia, który przez niemal dwie dekady był częścią jego rodziny. Artysta opublikował czarno-białe zdjęcie ze swoim pupilem i przy okazji wrócił do historii ich niezwykłej relacji.
Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Wiśniewski nigdy nie uważał się za wielkiego fana kotów, a dodatkowo zmaga się z alergią na te zwierzęta. Gucio pojawił się jednak w jego domu w okolicznościach, które trudno było zignorować.
Kot trafił do rodziny dzięki córce muzyka, Etiennette. Przywiozła go ze stadniny koni, gdzie doszło do dramatycznego zdarzenia. Kocięta zaatakował pies, a Gucio był jedynym, któremu udało się przeżyć. Opiekę nad maleństwem przejęła mama Michała Wiśniewskiego.
Początkowo nikt nie mógł wiedzieć, jak potoczą się losy uratowanego zwierzęcia. Okazało się jednak, że tymczasowa pomoc przerodzi się w więź trwającą prawie 18 lat. Gucio nie był więc zaplanowanym wyborem pupila, lecz zwierzęciem, które po prostu pojawiło się na drodze rodziny. Wiśniewski wspomniał o tym z charakterystycznym dla siebie dystansem.
„Los najwyraźniej uznał, że to idealny scenariusz na dowcip i podrzucił mi kota na prawie 18 lat” – napisał na Instagramie i Facebooku.
ZOBACZ TEŻ: Michał Wiśniewski niedawno ogłaszał bankructwo. Dziś znów zarabia na scenie krocie!
Gucio miał zostać na chwilę. Został na niemal dwie dekady
Przez kolejne lata życie rodziny Wiśniewskich wielokrotnie się zmieniało. Autor hitu „Powiedz” pozostawał aktywny zawodowo, koncertował i podróżował, a jego życie prywatne również przechodziło kolejne etapy. Na tym tle Gucio był jednym ze stałych elementów codzienności.
To właśnie długość tej relacji sprawia, że pożegnanie ma dla muzyka szczególny charakter. Kot nie był epizodem ani przypadkowym zwierzęciem, które na krótko pojawiło się w domu. Towarzyszył rodzinie przez okres obejmujący znaczną część dorosłego życia artysty.
Alergia, która początkowo mogła być poważną przeszkodą, również zeszła na dalszy plan. Michał Wiśniewski przyznał, że kontakt z Guciem niejednokrotnie kończył się kichaniem. Mimo to z czasem trudno było patrzeć na kota wyłącznie przez pryzmat niedogodności.
„Miał w sobie coś, przez co nie dało się go nie kochać” – napisał wokalista.
W swoim wpisie skupił się na paradoksie ich relacji: człowiek, który nie przepadał za kotami i był na nie uczulony, z czasem mocno przywiązał się właśnie do jednego z nich.
„Los najwyraźniej uznał, że to idealny scenariusz na dowcip — i podrzucił mi kota na prawie 18 lat.”
Zdjęcie, które towarzyszyło wiadomości, również zostało utrzymane w czarno-białej tonacji. Michał Wiśniewski pozuje na nim razem z Guciem, a fotografia stała się osobistym symbolem niemal dwóch dekad wspólnego życia.

Michał Wiśniewski pożegnał Gucia
Na końcu wpisu artysta zwrócił się bezpośrednio do swojego pupila.
„Dziękuję ci, stary. Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie. Żegnaj, Gucio” – napisał Michał Wiśniewski.
Gucio został uratowany po ataku psa, trafił pod opiekę rodziny, a później przez lata był obecny w domu Wiśniewskich.
Pod wpisem muzyka pojawiły się komentarze osób, które chciały wesprzeć go po stracie. Fani zwracali uwagę przede wszystkim na wiek kota i fakt, że zamiast kilku dni czy tygodni dostał od rodziny prawie 18 lat życia.
- „Na pewno miał wspaniałe życie i dużo miłości, o tym trzeba pamiętać” – napisała jedna z osób.
- „Bardzo mi przykro”,
- „Trzymaj się!” – pisali.
- „Podobno kotki to anioły które są nam zsyłane nie bez powodu ten kotek miał szczęście że miał Was i był z Wami szczęśliwy współczuję straty” – dodał inny internauta.
Wśród komentarzy znalazły się także słowa współczucia oraz podziękowania za to, że Michał Wiśniewski i jego rodzina dali zwierzęciu szansę. Dla Michała Wiśniewskiego była to również lekcja, że przywiązanie czasem przychodzi z zupełnie nieoczekiwanej strony.
Sprawdź również:
Sara James nadaje ze studia „The Voice Kids”! Nowa rola zachwyciła fanów
Justyna Steczkowska dopłaca do koncertów! Zdradziła konkretną kwotę
Tak żyje Ralph Kaminski. Oto jak wygląda jego codzienne życie poza sceną




Wybrane dla Ciebie
















