Maryla Rodowicz: „To nie był żaden występ”. Po finale mundialu uderzyła w Madonnę
Maryla Rodowicz zarwała noc, by obejrzeć finał mundialu 2026. Po meczu najwięcej emocji wzbudził jednak nie wynik, lecz jej ocena występu Madonny.
Maryla Rodowicz: „To nie był żaden występ”. Po finale mundialu uderzyła w Madonnę
Maryla Rodowicz zarwała noc, by obejrzeć finał mundialu 2026. Po meczu najwięcej emocji wzbudził jednak nie wynik, lecz jej ocena występu Madonny.
Maryla Rodowicz od lat udowadnia, że sport zajmuje w jej życiu ważne miejsce. Choć kalendarz koncertowy artystki wciąż jest wypełniony po brzegi, nie chciała przegapić finału piłkarskich mistrzostw świata 2026. Jak wyznała w rozmowie z „Super Expressem”, specjalnie wracała nocą do Warszawy po koncercie, aby zdążyć na transmisję najważniejszego meczu turnieju.
ZOBACZ TEŻ: Maryla Rodowicz przerwała koncert w Sopocie. Jedno pytanie z widowni zmieniło wszystko
Ostatecznie emocji nie zabrakło, choć – jak przyznała – nie wszystkie były pozytywne. Rozczarował ją nie tylko rezultat spotkania z perspektywy kibica Argentyny, ale przede wszystkim oprawa artystyczna przygotowana na przerwę meczu.
Maryla Rodowicz śledzi futbol od lat. Dla finału zarwała noc
Nie jest tajemnicą, że Maryla Rodowicz od dawna interesuje się sportem. W młodości trenowała lekkoatletykę i narciarstwo, a w swojej sportowej historii ma nawet medal mistrzostw Polski młodzików. Ukończyła również Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, dlatego rywalizacja sportowa od zawsze była jej bliska.
Dziś artystka regularnie ogląda mecze piłkarskie i tenisowe, a kibice dobrze wiedzą, że często można spotkać ją także na stadionie Legii Warszawa. Nic więc dziwnego, że finał mundialu znalazł się wysoko na liście wydarzeń, których nie chciała przegapić.
W rozmowie z „Super Expressem” zdradziła, że po koncercie przy granicy z Czechami wracała do stolicy w środku nocy.
„Specjalnie wracałam do Warszawy o 3. nad ranem z koncertu pod granicą czeską” – wyznała w rozmowie z „Super Expressem”.
Rodowicz kibicowała Argentynie, jednak przyznała, że zwycięstwo Hiszpanii nie było przypadkowe.
„Kibicowałam Argentynie, ale Hiszpanie rzeczywiście byli lepsi. Choć uważam, że na koniec losy meczu mogły się odwrócić i Argentyńczycy byli o włos, żeby wyrównać wynik 1:1” – powiedziała gazecie.
Jej słowa pokazują, że oglądała spotkanie z dużą uwagą i do samego końca liczyła na zwrot akcji.
Najwięcej emocji wzbudził Halftime Show. Madonna nie przekonała Maryli
Po raz pierwszy w historii finał piłkarskich mistrzostw świata uświetniło rozbudowane Halftime Show, wzorowane na widowisku znanym z Super Bowl. Organizatorzy zaprosili światowe gwiazdy, wśród których znaleźli się Madonna, Justin Bieber, Shakira oraz zespół Coldplay.
To właśnie Madonna była jedną z najbardziej wyczekiwanych artystek wieczoru. Rodowicz przyznała jednak, że po zapowiedziach spodziewała się znacznie bardziej spektakularnego występu.
„Jej występ to była dosłownie chwila. Jeździli autem po jakimś garażu pod sceną, a potem na sekundę wyszła na murawę. Żaden występ” – oceniła w rozmowie z „Super Expressem”.
To jedna z najmocniejszych opinii, jakie pojawiły się po zakończeniu widowiska. W sieci również można znaleźć podzielone komentarze – część widzów chwaliła rozmach całego show i obecność największych gwiazd światowej muzyki, inni zwracali uwagę, że poszczególni artyści pojawiali się na scenie bardzo krótko, przez co trudno było mówić o pełnowymiarowych koncertach.
Warto przypomnieć, że sama Maryla Rodowicz ma wyjątkowy związek z historią piłkarskich mistrzostw świata. W 1974 roku wystąpiła podczas ceremonii otwarcia mundialu w Monachium, wykonując utwór „Futbol”. Było to jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń w jej międzynarodowej karierze i do dziś pozostaje ważnym rozdziałem w historii polskiej estrady.
Być może właśnie dlatego artystka z tak dużą uwagą obserwowała tegoroczne widowisko. Jej doświadczenie sceniczne sprawia, że patrzy na podobne produkcje nie tylko oczami widza, ale również wykonawcy, który doskonale wie, jak wiele zależy od reżyserii, czasu antenowego i sposobu prezentacji artysty.
Choć opinia Maryli Rodowicz z pewnością wywoła dyskusję, jedno jest pewne – finał mundialu 2026 dostarczył emocji nie tylko kibicom piłki nożnej, ale również fanom muzyki. A jak wy oceniacie Halftime Show? Maryla Rodowicz słusznie skrytykowała występ Madonny?
Sprawdź również:
Aryna Sabalenka zapomniała o rakiecie. Wskoczyła na palmę i zrobiła show w KUSYM bikini!
83-letni Mick Jagger zdradza sekret energii. I nie chodzi o muzykę
DARA zachwyciła w kostiumie kąpielowym. Tak odpoczywa po triumfie
@madonna Everybody get up & dance! 💜🪩🩷⚽️ @Ronaldo Nazario @Ronaldinho ♬ Danceteria – Madonna





Wybrane dla Ciebie

















