Aryna Sabalenka niczym gwiazda „Słonecznego patrolu”. Spójrzcie na te zdjęcia
Aryna Sabalenka niczym gwiazda „Słonecznego patrolu”. Spójrzcie na te zdjęcia
Aryna Sabalenka po Wimbledonie zamieniła kort na Mykonos. W bikini wskoczyła do turkusowego morza i pokazała, jak naprawdę odpoczywa.
Aryna Sabalenka po Wimbledonie zamieniła kort na Mykonos. W bikini wskoczyła do turkusowego morza i pokazała, jak naprawdę odpoczywa.
Aryna Sabalenka postawiła na wakacje na Mykonos
Aryna Sabalenka należy do grona najbardziej rozpoznawalnych tenisistek świata, dlatego jej kalendarz zazwyczaj wypełniają treningi, podróże i kolejne turnieje. Nawet zawodniczka rywalizująca na najwyższym poziomie potrzebuje jednak momentu, w którym może odłożyć rakietę i po prostu odpocząć.
ZOBACZ TEŻ: Aryna Sabalenka pokazała, jak odpoczywa w Grecji. Nie zabrakło czułości z ukochanym
Po nieudanym dla niej Wimbledonie Białorusinka wykorzystała przerwę na prawdziwie wakacyjny reset. Zamiast kortu tenisowego wybrała grecką wyspę Mykonos. Słońce, morze, lokalne jedzenie i muzyka pozwoliły jej na chwilę zapomnieć o sportowej presji.
Sabalenka w krótkim materiale wideo pokazała kilka momentów z wyjazdu. Nie zabrakło ujęć znad morza, wypoczynku, imprezowej atmosfery oraz degustowania lokalnych potraw. Tenisistka wyglądała na wyraźnie zrelaksowaną, a jej publikacja była zupełnie innym obrazem zawodniczki niż ten, który kibice oglądają podczas wielkoszlemowych zmagań.
Wakacje miały zresztą dla niej konkretny cel. Po intensywnych miesiącach sezonu WTA nawet kilka dni bez obowiązków związanych z profesjonalnym sportem może być wyjątkowo cennym czasem. Sabalenka sama zwróciła uwagę na to, jak trudno sportowcom znaleźć wystarczająco dużo czasu na odpoczynek. W opublikowanym materiale opowiedziała również o tym, co jest dla niej najważniejsze podczas udanego urlopu.
Aryna Sabalenka odpoczywała na Mykonos
Choć wakacyjny wyjazd może wyglądać zupełnie beztrosko, Sabalenka nie kryła, że znalezienie odpowiednich warunków do wypoczynku nie zawsze jest łatwe. Profesjonalni sportowcy przez większą część roku funkcjonują według bardzo wymagającego harmonogramu.
Tenisistka wskazała trzy rzeczy, bez których trudno jej wyobrazić sobie prawdziwy relaks. Jak wynika z jej wypowiedzi w krótkim wakacyjnym vlogu, najważniejsze są dla niej dobre jedzenie, dobra muzyka oraz słoneczna pogoda.
Na Mykonos najwyraźniej nie musiała rezygnować z żadnego z tych elementów. Grecka wyspa zapewniła jej również coś, czego na co dzień nie dostarcza tenisowy kort – możliwość swobodnego korzystania z morza. Sabalenka pokazała się w wodzie, a jedno z ujęć szczególnie przyciąga uwagę.

Tenisistka ma na sobie klasyczne, dwuczęściowe bikini w intensywnie czerwonym kolorze. Z mokrymi włosami odgarniętymi do tyłu wychodzi z krystalicznie czystej, turkusowej wody. Całość bardziej przypomina kadr z wakacyjnego filmu niż materiał związany z życiem jednej z najlepszych zawodniczek świata.
Sabalenka nie ograniczyła się jednak do pozowania. Na nagraniu można zobaczyć ją również podczas korzystania z uroków wyspy. Widać, że podczas wyjazdu postawiła przede wszystkim na odpoczynek i dobrą atmosferę.
To dość naturalna odmiana po okresie intensywnej rywalizacji. Sezon tenisowy wymaga od zawodniczek nie tylko doskonałej formy fizycznej, ale również odporności psychicznej. Każdy turniej oznacza kolejne mecze, podróże i konieczność utrzymywania wysokiego poziomu koncentracji. Nic więc dziwnego, że kiedy pojawia się okazja na kilka spokojniejszych dni, Sabalenka korzysta z niej bez większych ograniczeń.

Po Wimbledonie szybko wróciła do rywalizacji
Wakacyjny obrazek z Mykonos był tylko krótką przerwą od zawodowego tenisa. Sabalenka nie zamierzała bowiem na długo znikać z rywalizacji. Po odpoczynku wróciła do przygotowań i kolejnych startów w prestiżowym cyklu WTA 1000. Dla zawodniczki znajdującej się w światowej czołówce każdy turniej jest okazją do zdobywania kolejnych punktów i walki o najważniejsze trofea.
Tym bardziej wakacyjny wyjazd można potraktować jako chwilę oddechu pomiędzy kolejnymi etapami bardzo wymagającego sezonu. W przypadku Sabalenki kontrast jest szczególnie wyraźny. Na korcie oglądamy zawodniczkę niezwykle skoncentrowaną, walczącą o każdą piłkę i funkcjonującą pod ogromną presją wyniku. Na Mykonos pokazała natomiast znacznie bardziej swobodną wersję siebie.
Czerwone bikini, mokre włosy, turkusowa woda i greckie słońce stworzyły wyjątkowo wakacyjny kadr. Sama Sabalenka nie sprawiała przy tym wrażenia osoby, która myśli już o kolejnym meczu. Przynajmniej przez chwilę najważniejsze były dla niej morze, muzyka, jedzenie i odpoczynek.
Wakacje na Mykonos pokazały również, że życie jednej z najlepszych tenisistek świata nie składa się wyłącznie z treningów i turniejów. Za sportową rywalizacją jest także potrzeba zwyczajnego odpoczynku, spotkań, dobrej kuchni i korzystania z czasu wolnego. Sabalenka najwyraźniej znalazła na greckiej wyspie dokładnie to, czego potrzebowała po intensywnym okresie.
A patrząc na jej zdjęcia i nagrania z morza, można odnieść wrażenie, że w tej roli czuje się równie dobrze jak na korcie. Jak oceniacie wakacyjną odsłonę Aryny Sabalenki? Ładnie wyglądała na Mykonos?
Sprawdź również:
„Lato z Radiem i TVP”: Skolim pokazał się w koszulce z Jezusem. Tego nie dało się przeoczyć
Baron oficjalnie potwierdził. Tego nie zabraknie w „The Voice of Poland”
Sylwia Grzeszczak i Liber znów razem! 3 lata po rozstaniu takie wieści






Wybrane dla Ciebie

















