Margaret wraca z nowym rozdziałem. „Primabalerina” odsłania jej najbardziej osobistą stronę?
Margaret otworzyła kolejny rozdział projektu "TRIPOLAR". Singiel "Primabalerina" pokazuje artystkę z bardziej intymnej strony i zapowiada EP "VOICE".
Margaret wraca z nowym rozdziałem. „Primabalerina” odsłania jej najbardziej osobistą stronę?
Margaret otworzyła kolejny rozdział projektu "TRIPOLAR". Singiel "Primabalerina" pokazuje artystkę z bardziej intymnej strony i zapowiada EP "VOICE".
Margaret nie zwalnia tempa. Po sukcesie albumu „Siniaki i cekiny”, który jeszcze przed premierą uzyskał status złotej płyty, wokalistka konsekwentnie rozwija swój najbardziej ambitny projekt wydawniczy. Fani właśnie doczekali się premiery utworu „Primabalerina”, będącego pierwszą zapowiedzią EP „VOICE” – drugiej części trylogii „TRIPOLAR”.
ZOBACZ TEŻ: Tak mieszka Margaret. Jej dom wygląda jak z futurystycznego katalogu
Nowe wydawnictwo pokazuje, że artystka nie zamierza powielać sprawdzonych schematów. Zamiast tego ponownie stawia na spójną koncepcję, w której muzyka, teksty i warstwa wizualna tworzą jedną opowieść.
„TRIPOLAR” wkracza w drugi etap. Margaret opowiada o własnym głosie
Projekt „TRIPOLAR” został podzielony na trzy odrębne części: „BODY”, „VOICE” oraz „MIND”. Każda z nich przedstawia inny wymiar kobiecości i osobowości artystki. Pierwszy rozdział koncentrował się na ciele i tanecznych, elektronicznych inspiracjach. Teraz Margaret zaprasza słuchaczy do świata „VOICE”, gdzie najważniejszą rolę odgrywa autentyczność i poszukiwanie własnej tożsamości.
Jak wyjaśnia sama wokalistka, nowa EP-ka nie jest historią o samym zabieraniu głosu, lecz próbą odpowiedzi na znacznie bardziej osobiste pytanie – czyj właściwie jest głos, którym na co dzień się posługujemy. W opublikowanym komentarzu artystka zastanawia się, na ile wpływają na niego strach, kultura, religia, społeczne oczekiwania czy utarte schematy myślenia. Dopiero odnalezienie własnego głosu pozwala – jak podkreśla – mówić naprawdę szczerze.
Margaret otwiera nowy etap kariery

To właśnie ten motyw staje się osią całej nadchodzącej EP-ki. Margaret zapowiada materiał pełen kontrastów. Znajdą się na nim zarówno melancholijne kompozycje, jak i utwory z dużą dawką energii, humoru oraz inspiracji hiszpańskim popem. Wszystko ma stworzyć osobisty portret artystki, tej znanej ze sceny, ale przede wszystkim tej, którą poznaje się dopiero wtedy, gdy gasną reflektory.
To wyraźna kontynuacja kierunku, który Margaret rozwija od kilku lat. Zamiast gonić za chwilowymi trendami, konsekwentnie buduje własny muzyczny świat, oparty na szczerych tekstach i dopracowanej estetyce. Dzięki temu każda kolejna premiera wpisuje się w większą historię, a nie jest jedynie pojedynczym singlem.
„Primabalerina” stawia na emocje i prosty przekaz
Pierwszym utworem zapowiadającym EP „VOICE” została „Primabalerina”. Piosenka opowiada o komunikacji w relacjach oraz odwadze do mówienia o własnych emocjach i potrzebach. W centrum historii nie znajdują się wielkie gesty, lecz rozmowa, zaufanie i umiejętność słuchania drugiej osoby.
Pod względem muzycznym singiel łączy nostalgiczny klimat z nowoczesnym popowym brzmieniem. To kierunek, który słuchacze mogli już usłyszeć przy ostatniej współpracy Margaret z Dawidem Kwiatkowskim. Melodyjny refren i emocjonalna narracja sprawiają, że utwór od pierwszego przesłuchania wpada w ucho, zachowując jednocześnie bardziej dojrzały charakter.
Premierze towarzyszy również teledysk utrzymany w minimalistycznej estetyce. Margaret rezygnuje z rozbudowanej fabuły, choreografii i licznych bohaterów. Kamera skupia się wyłącznie na niej, a emocje przekazywane są przede wszystkim poprzez ruch, mimikę oraz subtelną grę światłem. Taki zabieg podkreśla intymny charakter całego projektu i dobrze współgra z przesłaniem singla.
Wizerunkowo artystka także stawia na prostotę. Stylizacje są oszczędne, a całość przywołuje skojarzenia z nowoczesnymi kampaniami modowymi, w których najważniejsze pozostają emocje i autentyczność, a nie efektowne dodatki.
Margaret od lat udowadnia, że potrafi łączyć ambitniejsze muzyczne pomysły z przebojowością. W jej repertuarze nie brakuje utworów poruszających trudniejsze tematy, które jednocześnie zdobywały szeroką popularność i na długo pozostawały w pamięci słuchaczy. „Primabalerina” wpisuje się właśnie w ten nurt – to piosenka oparta na emocjach, ale jednocześnie przystępna i radiowa.
Premiera singla rozpoczyna kolejny etap projektu „TRIPOLAR”. Jeśli następne utwory utrzymają podobny poziom spójności i szczerości, EP „VOICE” może okazać się jednym z najciekawszych polskich wydawnictw popowych drugiej połowy roku.
A wy jak oceniacie „Primabalerinę”? To jeden z najmocniejszych singli Margaret ostatnich miesięcy?
Sprawdź również:
Ewelina Lisowska w bikini w San Remo. Fani zobaczyli coś więcej niż formę
Zaśpiewał hit Freddiego Mercury’ego i wywołał dyskusję. Kim naprawdę jest Stasiek Kukulski?
„Primabalerina” to dopiero początek EP „VOICE”

Takiego singla po „Siniakach i cekinach” mało kto się spodziewał

Margaret wraca z nowym rozdziałem

















