Maryla Rodowicz od 30 lat mierzy się z zawodowym rozczarowaniem. „To moja porażka”
Maryla Rodowicz od lat pozostaje jedną z największych gwiazd polskiej sceny. Sama wskazała jednak problem, który od dekad uważa za swoją porażkę.
Maryla Rodowicz należy do grona artystów, których kariery można mierzyć nie tylko liczbą przebojów, lecz także kolejnymi pokoleniami słuchaczy. Na scenie jest obecna od ponad pięciu dekad, a jej nazwisko od dawna jest częścią historii polskiej muzyki rozrywkowej. Mimo ogromnej rozpoznawalności piosenkarka przyznała, że ma w dorobku zawodowym obszar, z którego nie jest zadowolona.
ZOBACZ TEŻ: Maryla Rodowicz przerwała koncert w Sopocie. Jedno pytanie z widowni zmieniło wszystko
O swoim największym rozczarowaniu opowiedziała w jednym z odcinków piątej edycji programu „The Voice Senior”, emitowanej w 2024 roku. Rodowicz otwarcie mówiła wówczas o relacjach swojej muzyki z tradycyjnymi mediami i o tym, jak przez lata zmieniały się sposoby docierania do publiczności.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Alicja Majewska uderza w młodych artystów. Te słowa padły w TVP
Maryla Rodowicz wskazała swoją największą zawodową porażkę
Z perspektywy imponującej kariery może wydawać się, że Maryla Rodowicz nie ma powodów do narzekań. Artystka przez lata nagrywała kolejne płyty, występowała na największych polskich scenach i pozostawała obecna w telewizji. Sama zwróciła jednak uwagę na coś, co jej zdaniem przez długi czas ograniczało możliwość promowania nowych utworów.
Piosenkarka uważa, że jej muzyka przez wiele lat nie znajdowała odpowiedniego miejsca w polskich rozgłośniach radiowych. Co istotne, nie mówiła o pojedynczych przypadkach, lecz o problemie, który — w jej ocenie — miał trwać około trzech dekad.
„Na pewno porażką dla mnie jest to, że nie kochają mnie media. Radia nie grają moich piosenek i to właściwie od 30 lat. Mimo że wydaję naprawdę regularnie płyty. No i nic. To jest przykre, to jest moja porażka” — stwierdziła Rodowicz w Telewizji Polskiej.
Jej słowa pokazują różnicę między popularnością artysty a obecnością jego nowych nagrań w tradycyjnych kanałach promocji. Maryla Rodowicz przez lata pozostawała znaną postacią polskiej kultury, ale jednocześnie uważała, że nowe utwory nie otrzymywały w radiu takiej ekspozycji, jakiej oczekiwała.
To szczególnie istotne w przypadku wykonawcy, który przez dekady musi konkurować o uwagę odbiorców z kolejnymi generacjami artystów. Samo nazwisko może zapewnić rozpoznawalność, ale nie gwarantuje, że najnowsza muzyka będzie regularnie pojawiać się w playlistach.
Internet stał się dla niej sposobem na dotarcie do odbiorców
Rodowicz nie zatrzymała się jednak na narzekaniu na brak radiowej promocji. W rozmowie zwróciła uwagę na zmianę, która pozwoliła jej samodzielnie docierać do publiczności. Chodziło przede wszystkim o internet i media społecznościowe.
Piosenkarka zaczęła wykorzystywać własne kanały komunikacji do prezentowania swojej twórczości oraz utrzymywania kontaktu z fanami. Jak sama mówiła, publikuje swoje piosenki na Facebooku, a na Instagramie regularnie zamieszcza również zdjęcia.
„Na szczęście jest internet. Wrzucam moje piosenki na Facebooka. Właściwie nie ma dnia, żebym nie wrzucała jakiegoś zdjęcia na Instagram. I to mnie ratuje, internet” — mówiła artystka.
W jej wypowiedzi wybrzmiewa jeszcze jeden ważny element: internet pozwolił jej uniezależnić promocję od tradycyjnych mediów. Artysta może dziś bezpośrednio przekazać odbiorcom nowy utwór, fragment nagrania czy informację o swojej działalności, bez konieczności czekania na emisję w radiu lub telewizji.
Dla Rodowicz ma to szczególne znaczenie również ze względu na długość jej kariery. Piosenkarka przypomniała, że działa na scenie od 55 lat i nadal ma plany związane z muzyką.
„I tak to się doturlałam do dzisiaj i trwa to 55 lat, ludzie. Mam bardzo bogate plany i jeszcze was zaskoczę” — zapowiedziała.
Jej historia pokazuje przy okazji, jak bardzo zmienił się model funkcjonowania artystów. W czasach największej popularności klasycznych rozgłośni radiowych ich decyzje miały ogromne znaczenie dla promocji nowych piosenek. Dziś wykonawcy mogą budować własne kanały komunikacji i docierać do odbiorców bezpośrednio.
Maryla Rodowicz, mimo upływu kolejnych dekad, nadal korzysta z tej możliwości. Jej aktywność w mediach społecznościowych stała się jednym z elementów utrzymywania kontaktu z publicznością, która przez lata zmieniała się razem z nią.
Artystka nie zamierza przy tym zamykać swojej historii. Przeciwnie — zapowiada kolejne działania i przekonuje, że ma jeszcze czym zaskoczyć swoich odbiorców. Niebawem Maryla Rodowicz wystąpi na Top of the Top Sopot Festival 2026, który odbędzie się w dniach 24-27 sierpnia.
Czy waszym zdaniem piosenki Maryli Rodowicz powinny częściej pojawiać się w polskich rozgłośniach radiowych?
Sprawdź również:
76-letni Krzysztof Cugowski zachwycił głosem! Tak przyjęto go w Lublinie
60-letni Stachursky zaskoczył w Lublinie! Widzowie apelują: „Jacek, zetnij włosy”
Skolim zdominował koncert TVP w Lublinie. Po jego występach w sieci zawrzało!








Wybrane dla Ciebie
















