Maryla Rodowicz od 30 lat mierzy się z zawodowym rozczarowaniem. „To moja porażka”

Maryla Rodowicz od lat pozostaje jedną z największych gwiazd polskiej sceny. Sama wskazała jednak problem, który od dekad uważa za swoją porażkę.

Maryla Rodowicz o swojej zawodowej porażce
Maryla Rodowicz o swojej zawodowej porażce Źródło fot. © AKPA | Mieszko Piętka
16 sierpnia 2026, 17:23
Reklama

Maryla Rodowicz należy do grona artystów, których kariery można mierzyć nie tylko liczbą przebojów, lecz także kolejnymi pokoleniami słuchaczy. Na scenie jest obecna od ponad pięciu dekad, a jej nazwisko od dawna jest częścią historii polskiej muzyki rozrywkowej. Mimo ogromnej rozpoznawalności piosenkarka przyznała, że ma w dorobku zawodowym obszar, z którego nie jest zadowolona.

ZOBACZ TEŻ: Maryla Rodowicz przerwała koncert w Sopocie. Jedno pytanie z widowni zmieniło wszystko

O swoim największym rozczarowaniu opowiedziała w jednym z odcinków piątej edycji programu „The Voice Senior”, emitowanej w 2024 roku. Rodowicz otwarcie mówiła wówczas o relacjach swojej muzyki z tradycyjnymi mediami i o tym, jak przez lata zmieniały się sposoby docierania do publiczności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Alicja Majewska uderza w młodych artystów. Te słowa padły w TVP

Maryla Rodowicz wskazała swoją największą zawodową porażkę

Z perspektywy imponującej kariery może wydawać się, że Maryla Rodowicz nie ma powodów do narzekań. Artystka przez lata nagrywała kolejne płyty, występowała na największych polskich scenach i pozostawała obecna w telewizji. Sama zwróciła jednak uwagę na coś, co jej zdaniem przez długi czas ograniczało możliwość promowania nowych utworów.

Piosenkarka uważa, że jej muzyka przez wiele lat nie znajdowała odpowiedniego miejsca w polskich rozgłośniach radiowych. Co istotne, nie mówiła o pojedynczych przypadkach, lecz o problemie, który — w jej ocenie — miał trwać około trzech dekad.

„Na pewno porażką dla mnie jest to, że nie kochają mnie media. Radia nie grają moich piosenek i to właściwie od 30 lat. Mimo że wydaję naprawdę regularnie płyty. No i nic. To jest przykre, to jest moja porażka” — stwierdziła Rodowicz w Telewizji Polskiej.

Jej słowa pokazują różnicę między popularnością artysty a obecnością jego nowych nagrań w tradycyjnych kanałach promocji. Maryla Rodowicz przez lata pozostawała znaną postacią polskiej kultury, ale jednocześnie uważała, że nowe utwory nie otrzymywały w radiu takiej ekspozycji, jakiej oczekiwała.

To szczególnie istotne w przypadku wykonawcy, który przez dekady musi konkurować o uwagę odbiorców z kolejnymi generacjami artystów. Samo nazwisko może zapewnić rozpoznawalność, ale nie gwarantuje, że najnowsza muzyka będzie regularnie pojawiać się w playlistach.

Internet stał się dla niej sposobem na dotarcie do odbiorców

Rodowicz nie zatrzymała się jednak na narzekaniu na brak radiowej promocji. W rozmowie zwróciła uwagę na zmianę, która pozwoliła jej samodzielnie docierać do publiczności. Chodziło przede wszystkim o internet i media społecznościowe.

Piosenkarka zaczęła wykorzystywać własne kanały komunikacji do prezentowania swojej twórczości oraz utrzymywania kontaktu z fanami. Jak sama mówiła, publikuje swoje piosenki na Facebooku, a na Instagramie regularnie zamieszcza również zdjęcia.

„Na szczęście jest internet. Wrzucam moje piosenki na Facebooka. Właściwie nie ma dnia, żebym nie wrzucała jakiegoś zdjęcia na Instagram. I to mnie ratuje, internet” — mówiła artystka.

W jej wypowiedzi wybrzmiewa jeszcze jeden ważny element: internet pozwolił jej uniezależnić promocję od tradycyjnych mediów. Artysta może dziś bezpośrednio przekazać odbiorcom nowy utwór, fragment nagrania czy informację o swojej działalności, bez konieczności czekania na emisję w radiu lub telewizji.

Dla Rodowicz ma to szczególne znaczenie również ze względu na długość jej kariery. Piosenkarka przypomniała, że działa na scenie od 55 lat i nadal ma plany związane z muzyką.

„I tak to się doturlałam do dzisiaj i trwa to 55 lat, ludzie. Mam bardzo bogate plany i jeszcze was zaskoczę” — zapowiedziała.

Jej historia pokazuje przy okazji, jak bardzo zmienił się model funkcjonowania artystów. W czasach największej popularności klasycznych rozgłośni radiowych ich decyzje miały ogromne znaczenie dla promocji nowych piosenek. Dziś wykonawcy mogą budować własne kanały komunikacji i docierać do odbiorców bezpośrednio.

Maryla Rodowicz, mimo upływu kolejnych dekad, nadal korzysta z tej możliwości. Jej aktywność w mediach społecznościowych stała się jednym z elementów utrzymywania kontaktu z publicznością, która przez lata zmieniała się razem z nią.

Artystka nie zamierza przy tym zamykać swojej historii. Przeciwnie — zapowiada kolejne działania i przekonuje, że ma jeszcze czym zaskoczyć swoich odbiorców. Niebawem Maryla Rodowicz wystąpi na Top of the Top Sopot Festival 2026, który odbędzie się w dniach 24-27 sierpnia.

Czy waszym zdaniem piosenki Maryli Rodowicz powinny częściej pojawiać się w polskich rozgłośniach radiowych?

Sprawdź również:

76-letni Krzysztof Cugowski zachwycił głosem! Tak przyjęto go w Lublinie

60-letni Stachursky zaskoczył w Lublinie! Widzowie apelują: „Jacek, zetnij włosy”

Skolim zdominował koncert TVP w Lublinie. Po jego występach w sieci zawrzało!

Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz, Lato z Radiem (źródło fot. © AKPA)
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz (źródło fot. © AKPA | Mieszko Piętka)
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz (źródło fot. © AKPA | Jacek Kurnikowski)
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz (źródło fot. © AKPA | Mieszko Piętka)
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA)
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz (źródło fot. © Piotr Podlewski | AKPA)
10/10 Maryla Rodowicz zachwyciła na On Air Music Awards 2026 (źródło fot. © AKPA)
Maryla Rodowicz zachwyciła na On Air Music Awards 2026
4/10 Maryla Rodowicz zachwyciła na On Air Music Awards 2026 (źródło fot. © AKPA)
muzotakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Google
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Reklama
Reklama