Jacek Kawalec po 4 latach odchodzi z Budki Suflera! Poszło o Zenka Martyniuka
Jacek Kawalec rozstał się z Budką Suflera po sporze o jego sceniczną parodię Zenona Martyniuka. Aktor mówi o cenzurze.
Jacek Kawalec zakończył współpracę z Budką Suflera. Aktor i wokalista ogłosił swoją decyzję po konflikcie, który wybuchł wokół jego scenicznego żartu związanego z Zenonem Martyniukiem. W opublikowanym na Instagramie oświadczeniu stwierdził, że nie akceptuje prób ograniczania jego działalności artystycznej.
ZOBACZ TEŻ: Wszyscy pytają o Irenę Michalską. 22-latka przejmuje Budkę Suflera!
Sprawa zaczęła się od występu Kawalca, podczas którego aktor sparodiował sposób śpiewania lidera zespołu Akcent. Wykorzystał przy tym jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów disco polo, nawiązując do charakterystycznej stylistyki Martyniuka. Fragment występu trafił do internetu i szybko wywołał dyskusję.
Nie wszystkim widzom przypadła do gustu taka forma żartu. Krytyczne komentarze dotyczyły przede wszystkim sposobu przedstawienia popularnego wokalisty. Na reakcję zdecydował się również Tomasz Zeliszewski, związany z Budką Suflera, który publicznie odciął zespół od solowego występu Kawalca.
Dla aktora właśnie ten komunikat stał się punktem zapalnym.
Jacek Kawalec mówi o cenzurze. „Podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy”
Kawalec w swoim oświadczeniu przedstawił sprawę przede wszystkim jako konflikt dotyczący jego niezależności artystycznej. Przypomniał, że parodia, satyra i stand-up są częścią jego zawodowej działalności i nie ograniczają się wyłącznie do występów z Budką Suflera.
„Żart sceniczny, parodia i stand-up to naturalne środowisko aktora zawodowego. Jestem nim i będę na zawsze!” — napisał na Instagramie.
Aktor zwrócił uwagę, że swoją wersję parodii związanej z Zenonem Martyniukiem prezentuje od lat podczas solowych występów. Jak zaznaczył, nagrania z tym materiałem krążą w sieci od ponad pięciu lat, a więc jeszcze sprzed rozpoczęcia jego współpracy z Budką Suflera.
To właśnie ten argument jest jednym z kluczowych elementów jego stanowiska. Kawalec podkreślił, że jego działalność solowa była znana wcześniej, a według jego relacji możliwość jej kontynuowania miała być uwzględniona przy rozpoczęciu współpracy z zespołem.
„Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych – ani tych satyrycznych, ani tych poważnych!” — stwierdził.
W dalszej części oświadczenia aktor zarzucił Zeliszewskiemu przekroczenie ustalonych zasad współpracy. Jego zdaniem publiczne odcięcie się od występu doprowadziło również do fali krytyki wymierzonej w niego samego. Kawalec nie pozostawił jednak wątpliwości, że rozstanie z zespołem jest jego własną decyzją.
„Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem” — przekazał.
Jacek Kawalec i Budka Suflera
Kawalec dołączył do koncertowego składu Budki Suflera w 2022 roku. Jego obecność w zespole była kolejnym etapem kariery artysty, który przez lata funkcjonował przede wszystkim jako aktor, ale równolegle rozwijał działalność muzyczną.
Przez około cztery i pół roku występował z muzykami podczas koncertów zespołu. W swoim oświadczeniu podziękował członkom składu, wokalistom, instrumentalistom, chórom, menedżerowi oraz ekipie technicznej.
„Dziękuję Ani Rosochackiej i Ewie Szlachcic (chórki), Irenie Michalskiej i Robertowi Żarczyńskiemu (wokaliści), Piotrowi Sztajdlowi i Michałowi Iwankowi (instrumenty klawiszowe), Piotrowi Bogutynowi i Darkowi Bafeltowskiemu (gitary), Mietkowi Jureckiemu (bass), Bogdanowi Zepowi (menadżer) oraz wszystkim kolegom z ekipy technicznej za 4,5 roku wspólnej pracy” – czytamy.
Rozstanie nie oznacza jednak natychmiastowego zniknięcia Kawalca z wcześniej zaplanowanych koncertów. Artysta zadeklarował, że zamierza wywiązać się z najbliższych zakontraktowanych terminów.
Powód jest praktyczny. Kawalec zaznaczył, że nie chce komplikować planów organizatorom imprez ani menedżerowi, mimo że zdecydował już o zakończeniu współpracy z zespołem.
Tomasz Zeliszewski przeprosił Zenona Martyniuka
Wcześniej do całej sytuacji odniósł się Tomasz Zeliszewski. W swoim komunikacie zaznaczył, że Budka Suflera nie utożsamia się z solowym występem Kawalca.
Ważnym elementem jego wypowiedzi była również pozycja Zenona Martyniuka. Zeliszewski przyznał, że sam nie jest jego fanem i nie uczestniczy w jego koncertach, ale zwrócił uwagę na ogromną popularność wokalisty Akcentu.
„Panie Zenku, nie jestem pana fanem (…) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam” — napisał Zeliszewski.
Tym samym spór, który zaczął się od kilkudziesięciosekundowego scenicznego żartu, przerodził się w znacznie poważniejszy konflikt dotyczący granic artystycznej swobody Kawalca i zasad jego współpracy z Budką Suflera.
Sam aktor nie zamierza rezygnować z działalności scenicznej. Wszystko wskazuje więc na to, że po zakończeniu współpracy z zespołem nadal będzie łączył aktorstwo, muzykę, satyrę i stand-up. Tym razem już bez Budki Suflera w tle.
Sprawdź również:
MIG zaśpiewał wielki przebój lat 90. Zaskakujący występ w Mrągowie
Piękni i Młodzi sięgnęli po hit z lat 90. Zaskakujący występ w Mrągowie
Daria Negra podbiła Festiwal Weselnych Przebojów! Wybrała hit lat 90.
Wybrane dla Ciebie
















