Sandra Kubicka pokazała twarz po zabiegu. Porównała się do lalki z „Piły”
Sandra Kubicka pokazała, jak wygląda w trzeciej dobie po korekcie powiek. Ból ustąpił, lecz nadal nie może w pełni otworzyć oczu.
W tym artykule dowiesz się:
- Jak Sandra Kubicka czuje się w trzeciej dobie rekonwalescencji
- Dlaczego modelka zdecydowała się na korektę górnych powiek
- Dkąd wzięły się opatrunki także pod oczami
- Jak przebiegały pierwsze godziny po operacji
- Do jakiej filmowej postaci porównała swój wygląd
Sandra Kubicka od początku dokumentuje rekonwalescencję po blefaroplastyce. W najnowszej relacji pokazała się w opasce na włosach oraz z plastrami przyklejonymi nad i pod oczami. Przy okazji przekazała, że najbardziej bolesny etap dochodzenia do siebie ma już za sobą.
„Już nic nie boli, tylko irytuje mnie to, że nie mogę otworzyć oczu w pełni” — napisała na Instagramie.
Widoczne pod oczami opatrunki wywołały wcześniej pytania o zakres wykonanej operacji. Kubicka wyjaśniła, że zabieg dotyczył wyłącznie górnych powiek. Plastry na dolnej części twarzy są elementem metody stosowanej przez jej lekarza i mają ograniczyć ryzyko powstania rozległych siniaków oraz krwiaków.
ZOBACZ TEŻ: Sandra Kubicka nie chciała wyjeżdżać do Miami? Po latach ujawniła bolesną prawdę
Modelka relacjonowała również, że bezpośrednio po operacji przez cztery godziny miała na twarzy specjalną maskę uciskową. Później udała się do kliniki na krioterapię okolicy oczu, a w domu regularnie chłodziła opuchniętą twarz. Po około tygodniu od zabiegu ma wrócić na zdjęcie szwów.
Sandra Kubicka od lat zmagała się z kompleksem powiek
Decyzja o operacji nie była spontaniczna. Kubicka tłumaczyła przed zabiegiem, że nadmiar skóry na powiekach ma w jej przypadku podłoże rodzinne. Zauważyła również, że jej oczy wyglądają na zdjęciach inaczej niż kilka lat temu.
Zmiana zaczęła przeszkadzać jej podczas sesji i kampanii reklamowych. Fotografowie prosili modelkę, aby szerzej otwierała oczy, choć — jak zapewniała — już patrzyła normalnie. Problem pojawiał się również przy makijażu, ponieważ nałożony na powieki cień wymagał częstych poprawek.
Kubicka podkreślała, że od 13. roku życia pracuje twarzą i ciałem, dlatego wygląd oczu stał się dla niej szczególnie istotny. Tuż przed wejściem na salę operacyjną nie ukrywała jednak silnych emocji.
„Mam szklane oczy, że chce mi się płakać i sama nie wiem dlaczego, bo z jednej strony trochę się boję, ale też chyba to są łzy wzruszenia i szczęścia” — mówiła w relacji na Instagramie.
Modelka obawiała się przede wszystkim igieł i skalpela. Zabieg miał zostać przeprowadzony w znieczuleniu miejscowym, co dodatkowo potęgowało jej stres. Jednocześnie cieszyła się, że zdecydowała się zmienić coś, co przez lata uważała za jeden ze swoich największych kompleksów.
Pierwsza noc po zabiegu była najtrudniejsza
Sama operacja okazała się dla Kubickiej mniej nieprzyjemna, niż się spodziewała.
„Sam zabieg — petarda, nic nie czułam, ale teraz…” — relacjonowała krótko po wyjściu z kliniki.
Podczas blefaroplastyki usunięto nadmiar skóry z górnych powiek, a także przepuklinę i poduszki tłuszczowe.
Więcej problemów przyniosły pierwsze godziny gojenia. Modelka przyznała, że z powodu bólu na chwilę się rozpłakała, a konieczność spania w pozycji półsiedzącej pozwoliła jej odpocząć zaledwie przez trzy godziny. Następnego dnia ból był już mniejszy, choć utrzymywały się obrzęk i dyskomfort związany z opatrunkami.
W trzeciej dobie Kubicka odzyskała dobry humor. W prywatnej wiadomości, której zrzut opublikowano później w mediach społecznościowych, z dystansem oceniła swój pooperacyjny wygląd.
„Ja zaczynam wyglądać jak lalka z „Piły”” — zażartowała.
Sprawdź również:
Uczestnicy The Voice Kids – kiedyś i dziś. Jak dziś wyglądają gwiazdy programu
Tak żyje Ralph Kaminski. Oto jak wygląda jego codzienne życie poza sceną
Daria Zawiałow jako 7-latka śpiewała w TVP! Archiwalne wideo podbija sieć








Wybrane dla Ciebie

















