Doda odpowiada na zarzuty. „Nikt mnie nie zastraszy” – padły mocne słowa
Doda po usłyszeniu zarzutów przerwała milczenie. W emocjonalnym oświadczeniu przekonuje, że nikogo nie zachęcała do zakupu suplementów.
Doda odpowiada na zarzuty. „Nikt mnie nie zastraszy” – padły mocne słowa
Doda po usłyszeniu zarzutów przerwała milczenie. W emocjonalnym oświadczeniu przekonuje, że nikogo nie zachęcała do zakupu suplementów.
Po tym, jak media poinformowały o przedstawieniu Dodzie zarzutów w sprawie dotyczącej promocji suplementów związanych z Hashimoto, artystka postanowiła odnieść się do całej sytuacji. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu i oświadczeniu stanowczo zaprzeczyła, by dopuściła się jakiegokolwiek bezprawnego działania. Jak podkreśliła, przez lata dzieliła się wyłącznie własnymi doświadczeniami związanymi z chorobą autoimmunologiczną i nigdy nie twierdziła, że jej metoda stanowi leczenie.
ZOBACZ TEŻ: Wokół występu Mandaryny narosło wiele plotek. Doda zabrała głos po latach
Sprawa od kilku dni wzbudza ogromne emocje i jest szeroko komentowana zarówno przez media, jak i internautów. Jednocześnie warto pamiętać, że postępowanie prowadzone przez prokuraturę znajduje się na etapie przygotowawczym, a przedstawienie zarzutów nie oznacza stwierdzenia winy. O jej ewentualnej odpowiedzialności może przesądzić dopiero prawomocne orzeczenie sądu.
Doda tłumaczy, że opowiadała wyłącznie o własnym doświadczeniu
W swoim oświadczeniu Doda wyjaśniła, że od lat zmaga się z chorobą Hashimoto i zdecydowała się całkowicie zmienić styl życia. Jak relacjonowała, postawiła na dietę przeciwzapalną, aktywność fizyczną oraz suplementację, rezygnując – jak twierdzi – z farmakoterapii.
Artystka zaznaczyła, że efekty, o których mówi publicznie, dotyczą wyłącznie jej indywidualnej historii i nie powinny być traktowane jako uniwersalna metoda postępowania dla wszystkich pacjentów.
W opublikowanym nagraniu podkreśliła również, że nie zachęcała nikogo do kupowania konkretnych produktów. Jak wyjaśniła, producentem suplementów jest firma Activlab, która odpowiada za ich wytwarzanie i materiały reklamowe. Doda wskazała jednocześnie, że jej udział ograniczał się do opowiedzenia własnej historii związanej z poprawą samopoczucia.
Zmieniłam moje życie. Zaczęłam brać tylko i wyłącznie suplementy, zwracać uwagę na to, co jem i jak żyję – powiedziała Doda.
W swoim wystąpieniu zwróciła również uwagę, że choroba Hashimoto jest uznawana przez specjalistów za schorzenie przewlekłe, którego obecny stan wiedzy medycznej nie pozwala całkowicie wyleczyć. Dlatego – jak przekonywała – jej wypowiedzi miały dotyczyć wyłącznie osobistych doświadczeń, a nie przedstawiania skuteczności leczenia.
Eksperci od lat przypominają jednak, że w przypadku chorób tarczycy każda terapia powinna odbywać się pod opieką lekarza endokrynologa. Suplementy diety nie są lekami i nie mogą zastępować leczenia zaleconego przez specjalistę. W praktyce mają one wspierać codzienną dietę, a nie leczyć choroby.
SPRAWDŹ TEŻ: Doda przerwała milczenie po głośnej aferze. „W końcu mogę się bronić”

„Nikt mnie nie zastraszy”. W oświadczeniu padły bardzo mocne słowa
Największe emocje wywołała końcowa część nagrania. Doda stwierdziła, że nie zamierza wycofywać się ze swoich przekonań i będzie walczyć o możliwość publicznego opowiadania o własnych doświadczeniach.
Artystka przekonywała, że miała otrzymać propozycję zakończenia sporu pod warunkiem wycofania się z wypowiedzi dotyczących Hashimoto oraz zaakceptowania konsekwencji finansowych i wycofania produktów. Jak wynika z jej relacji, nie zgodziła się na takie rozwiązanie.
W dalszej części oświadczenia odniosła się również do swojej wcześniejszej sprawy zakończonej przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Zapowiedziała, że jeśli zajdzie taka potrzeba, ponownie będzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
Padły także stanowcze deklaracje, że nie czuje się winna i nie zamierza zmieniać swojego stanowiska. „Nikt mnie nie zastraszy” – podkreśliła, dodając, że nadal uważa, iż ma prawo opowiadać o własnych doświadczeniach związanych z chorobą.
– Mam nadzieję, że rozumiecie, że ogromne firmy farmakologiczne, które nazywane są w różnych filmach dokumentacyjnych największymi mafiami, dla nich jesteście tylko i wyłącznie numerkami i nikt mnie nie zmusi do kłamania, nikt mnie nie zastraszy. Dostałam jakiś czas temu propozycję tego, żebym już nigdy nie wypowiadała się na ten temat – mówi artystka.
Cała sprawa pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów polskiego show-biznesu ostatnich dni. W najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych informacji zarówno ze strony organów prowadzących postępowanie, jak i samej artystki. Do czasu prawomocnego zakończenia sprawy wszelkie zarzuty pozostają przedmiotem postępowania, a Doda konsekwentnie podtrzymuje, że nie dopuściła się naruszenia prawa.
Nie wdam się zastraszyć, nie boję się, nie zrobiłam nic złego, opowiadam o swoim doświadczeniu i mam do tego prawo – dodała na koniec.
Czy jej obszerne oświadczenie zmieni opinię części obserwatorów, czy dopiero kolejne etapy postępowania przyniosą odpowiedzi na najważniejsze pytania?
Sprawdź również:
Roksana Węgiel w skąpym bikini na greckich wakacjach. „Ale jesteś hot” (ZDJĘCIA)
Rubikowie świętują trzy lata w Miami. „Normalnie Król, same piękne kobiety”
Sargis opowiedział o dwóch ojczyznach. „Jesteś nasz!” – słyszy od fanów. Co stoi za tymi słowami?




Wybrane dla Ciebie

















