Sargis opowiedział o dwóch ojczyznach. „Jesteś nasz!” – słyszy od fanów. Co stoi za tymi słowami?
Po spektakularnym sukcesie w Opolu Sargis coraz częściej opowiada o swojej niezwykłej historii. W "halo tu polsat" wyznał, dlaczego czuje się u siebie zarówno w Polsce, jak i w Armenii.
Sargis opowiedział o dwóch ojczyznach. „Jesteś nasz!” – słyszy od fanów. Co stoi za tymi słowami?
Po spektakularnym sukcesie w Opolu Sargis coraz częściej opowiada o swojej niezwykłej historii. W "halo tu polsat" wyznał, dlaczego czuje się u siebie zarówno w Polsce, jak i w Armenii.
Jeszcze kilka miesięcy temu jego nazwisko znali przede wszystkim miłośnicy ambitnej muzyki i festiwali. Dziś Sargis jest jednym z najgłośniejszych odkryć polskiej sceny muzycznej. Ogromny sukces podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu sprawił, że zainteresowanie jego twórczością wyraźnie wzrosło, a widzowie chcą poznać także historię artysty.
Gość programu „halo tu polsat” opowiedział nie tylko o swojej muzycznej drodze, ale również o życiu pomiędzy dwiema kulturami. To właśnie doświadczenia wyniesione z dzieciństwa i rodzinnego domu stały się inspiracją dla utworu „Ziemia”, który przyniósł mu dwa najważniejsze festiwalowe wyróżnienia.
Dwie ojczyzny, jedna tożsamość. Historia Sargisa poruszyła widzów
Sargis Davtyan urodził się w Armenii, jednak jako dziecko przyjechał z rodziną do Polski. Dorastał na Górnym Śląsku, mieszkając m.in. w Jaworznie, Gliwicach, Zabrzu, Imielinie, Katowicach i Chorzowie. To właśnie tutaj rozwijał swój talent muzyczny, a później ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.
Choć wychowywał się w Polsce, w domu pielęgnowano ormiańskie tradycje. Rodzina rozmawiała po ormiańsku, kultywowała zwyczaje i pamiętała o swoich korzeniach. Jak opowiadał artysta w rozmowie z Tomaszem Wolnym w programie „halo tu polsat”, dorastał jednocześnie w polskiej kulturze i ormiańskim domu.
Sargis Davtyan w halo tu polsat

Historia jego bliskich rozpoczęła się od emigracji dziadków ze strony mamy. Później do Polski przyjechała jego mama, a następnie ojciec. Rodzice poznali się już w naszym kraju, później wrócili do Armenii, gdzie założyli rodzinę, by po pewnym czasie ponownie zamieszkać w Polsce wraz z dziećmi.
To doświadczenie sprawiło, że Sargis nigdy nie musiał wybierać jednej tożsamości. W rozmowie dla programu „halo tu polsat” podkreślił, że kocha oba kraje i czuje się związany zarówno z Armenią, jak i z Polską. Jak przyznał, ma poczucie, że posiada dwa domy i jest to dla niego wyjątkowy przywilej.
Sargis zdobył serca Polaków

Artysta zwrócił również uwagę na wielowiekową obecność Ormian w Polsce. Przypomniał, że historia tej społeczności sięga czasów Kazimierza Wielkiego, a osoby ormiańskiego pochodzenia przez stulecia odgrywały ważną rolę w życiu społecznym, gospodarczym i kulturalnym kraju. To właśnie dlatego tak naturalnie mówi dziś o swojej podwójnej tożsamości.
Ta autentyczność stała się również jednym z powodów sukcesu utworu „Ziemia”. Piosenka opowiada o poszukiwaniu własnego miejsca, rodzinnych korzeniach i emocjach towarzyszących życiu między dwoma światami. Wielu słuchaczy zwraca uwagę, że choć tekst powstał z osobistych doświadczeń Sargisa, jego przesłanie pozostaje uniwersalne.
Opole odmieniło jego karierę. Publiczność mówi dziś: „Jesteś nasz!”
Choć wielu widzów poznało Sargisa dopiero podczas tegorocznego festiwalu w Opolu, jego droga do sukcesu trwa od lat. Muzyka była jego największym marzeniem od dzieciństwa i – jak przyznał w „halo tu polsat” – nigdy nie rozważał innego zawodu.
Pierwsze sukcesy odnosił już jako bardzo młody wokalista. Jednym z najbardziej symbolicznych momentów było zwycięstwo w konkursie piosenki śląskiej, gdzie jako artysta ormiańskiego pochodzenia wykonywał utwory po śląsku. Później współpracował i występował m.in. z Natalią Kukulską oraz Edytą Górniak, zdobywając cenne sceniczne doświadczenie.
Z Opolem związany jest od kilku lat. Już w 2019 roku otrzymał Nagrodę Jury za utwór „Powiedz”, jednak prawdziwy przełom nastąpił podczas festiwalu w 2026 roku. Wówczas jego piosenka „Ziemia” zdobyła zarówno Nagrodę Jury, jak i Nagrodę Publiczności – duet wyróżnień, który zdarza się niezwykle rzadko i potwierdza uznanie zarówno ekspertów, jak i słuchaczy.
Po triumfie w Opolu Sargis zdradził, co naprawdę czuje

W rozmowie z Tomaszem Wolnym artysta podkreślił, że jego największą motywacją pozostaje kontakt z publicznością. Jak wyjaśnił, lubi być blisko ludzi i właśnie dlatego koncerty są dla niego tak ważnym elementem pracy.
Największą nagrodą okazują się jednak reakcje fanów. Jak zdradził, podczas występów bardzo często słyszy okrzyki: „Jesteś nasz!”. Padają one zarówno ze strony Polaków, jak i Ormian, co odbiera jako wyjątkowy dowód akceptacji i zaufania.
Na zakończenie wizyty w programie „halo tu polsat” Sargis wykonał utwór „Mamy jeszcze czas”, pochodzący z jego debiutanckiego albumu. Występ był symbolicznym zwieńczeniem rozmowy o rodzinie, korzeniach i muzyce, która od początku była dla niego najważniejszym życiowym planem.
Historia Sargisa pokazuje, że współczesna polska scena muzyczna coraz częściej otwiera się na artystów o różnorodnych doświadczeniach i kulturach. W jego przypadku autentyczność oraz szczerość stały się równie ważne jak talent wokalny, a sukces w Opolu tylko to potwierdził.
Czy właśnie taka szczerość i autentyczność sprawiają, że publiczność tak mocno utożsamia się dziś z Sargisem?
Sprawdź również:
bryska nie zwalnia tempa. Nowy singiel i telewizyjne wyzwanie mogą zmienić wszystko
Zrobiło się cicho, gdy wstał. Marcin Miller zaskoczył wszystkich!
Sargis Davtyan

Zwycięzca „Premier”

Sargis w Opolu

Sargis podbił Opole 2026

63. KFPP w Opolu

Wybrane dla Ciebie
















