Andrzej Piaseczny przez lata konsekwentnie chronił życie prywatne
Andrzej Piaseczny od początku kariery unikał publicznego opowiadania o sprawach osobistych. Artysta skupiał się na muzyce, koncertach oraz kolejnych projektach scenicznych. Prywatność była dla niego sprawą kluczową, aczkolwiek z czasem zdecydował się na jeden wyraźny wyjątek. W styczniu 2000 roku Piaseczny pojawił się na okładce magazynu “VIVA!” u boku partnerki. Była nią Mirosława, zwana przez bliskich Mirką. Dla wielu fanów był to pierwszy sygnał, że wokalista od dawna pozostaje w stałym związku.
Relacja ta nie była nowa, lecz trwała już od kilku lat. Związek pozostawał jednak poza zainteresowaniem mediów przez blisko osiem lat. Piaseczny świadomie unikał rozgłosu, aby chronić siebie oraz partnerkę. Artysta wielokrotnie podkreślał, że prywatność daje mu równowagę. Dzięki temu mógł normalnie funkcjonować poza sceną. Decyzja o ujawnieniu relacji była więc dobrze przemyślana, a nie impulsywna.
Różnica wieku nie miała znaczenia dla artysty
Andrzej Piaseczny poznał Mirosławę na jednej z prywatnych imprez u wspólnego znajomego. Miało to miejsce w środowisku muzycznym związanym z Kielcami. Wówczas 29-letni wokalista zakochał się w kobiecie starszej o 13 lat. Różnica wieku od początku wzbudzała zainteresowanie otoczenia. Piaseczny jednak nie traktował jej jako problemu. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie zaznaczał, że liczy się osobowość, a nie metryka.
“O uczuciu decyduje chemia, a nie wiek” — mówił w jednym z wywiadów.
Dodawał również: “Różnica wieku? Nie czuję tu sensacji”.
Artystę urzekła niezależność Mirosławy oraz jej otwartość. Była inna niż kobiety, które wcześniej spotykał. To właśnie ta odmienność sprawiła, że relacja szybko się pogłębiła.
Choć pojawiały się komentarze i spekulacje, Piaseczny nie reagował na nie publicznie. Skupiał się na relacji, a nie na ocenach z zewnątrz.
Mama artysty miała wątpliwości wobec tej relacji
Związek Andrzeja Piasecznego i Mirosławy nie od początku był akceptowany przez rodzinę artysty. Najwięcej obaw miała mama wokalisty. Starsza partnerka syna budziła jej niepokój. Piaseczny wspominał po latach, że zdecydował się na prostą metodę. Przedstawił Mirkę rodzicom i jasno zaznaczył swoje stanowisko.
“Powiedziałem, że wiem, co robię. Nie było dyskusji” — relacjonował.
Z czasem emocje opadły, a relacje rodzinne uległy uspokojeniu. Mirosława stała się częścią codziennego życia artysty. Związek rozwijał się stabilnie, mimo drobnych nieporozumień. Andrzej Piaseczny przyznawał, że jak w każdej relacji pojawiały się sprzeczki. Potrafili jednak rozmawiać i łagodzić napięcia. To pozwalało im budować wspólne życie.
Wspólny dom i wychowywanie synów Mirosławy
Po pewnym czasie Andrzej Piaseczny i Mirosława zamieszkali razem. Wspólną przestrzeń dzielili również z dwójką synów partnerki. Dla artysty był to zupełnie nowy etap życia. Piaseczny szybko zaangażował się w wychowywanie chłopców. Traktował ich jak własne dzieci, co wielokrotnie podkreślał. Brał odpowiedzialność za codzienne sprawy oraz decyzje rodzinne.
Jedną z anegdot wspominał z uśmiechem:
“Samochód jest zarejestrowany na Kacpra. Gdy pytają, czyj to samochód, odpowiadam: syna”.
Dla artysty była to naturalna odpowiedź. Wspólne życie ukształtowało silne więzi. Piaseczny jasno deklarował, że niezależnie od przyszłości nie wycofa się moralnie z tej relacji.
“Nie ma takiej możliwości, żebym zostawił tych ludzi w sensie moralnym” — podkreślał.
Mimo wspólnego domu i głębokiego uczucia, relacja nie przetrwała próby czasu. Po latach drogi Andrzeja Piasecznego i Mirosławy się rozeszły.
Po coming oucie artysty temat dawnego związku stał się zamkniętym rozdziałem. Andrzej Piaseczny unika dziś rozmów o tej relacji, co sugeruje brak kontaktu.
Zobacz też: