Klaudia El Dursi przez lata przyzwyczaiła widzów do swojej aktywności zawodowej. Nawet w czasie ciąży pozostawała obecna w mediach. Regularnie pojawiała się w “Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiadała o przygotowaniach do porodu.
- Zobacz też: Klaudia El Dursi odsłoniła prywatność i pokazała CAŁĄ RODZINĘ. Tak wyglądało jej życie w 2025 roku
Choć nie mogła wyjechać na Filipiny z ekipą “Hotelu Paradise”, nadal pozostawała w kontakcie z widzami. Dzieliła się codziennością oraz emocjami związanymi z macierzyństwem. Tymczasem po narodzinach córki Carmen jej priorytety uległy zmianie.
Klaudia El Dursi skupiła się na macierzyństwie
Córka prezenterki przyszła na świat pod koniec 2024 roku. Od tego momentu Klaudia El Dursi otwarcie mówiła o wyzwaniach związanych z opieką nad trzecim dzieckiem. Nie idealizowała macierzyństwa, lecz przedstawiała je bez upiększeń.
Wcześniej opowiadała o trudnościach z karmieniem oraz zmęczeniu. Podkreślała jednak, że stara się zachować równowagę. W ostatnich dniach całkowicie wycofała się z życia towarzyskiego. Jak wyjaśniła, powodem była choroba małej Carmen.
Noc grozy i wysoka gorączka u córki
Na Instagramie Klaudia El Dursi opublikowała poruszający wpis. Opisała w nim moment, w którym zrozumiała, że sytuacja jest poważna. Jak zaznaczyła, choroba przyszła niespodziewanie.
Napisała: “Choroba jakoś sama przyszła do nas”. Dodała również, że sama choruje bardzo rzadko. Pomimo tego nie udało się uchronić dziecka przed zakażeniem.
Najbardziej dramatyczne były nocne chwile. Prezenterka ujawniła, że temperatura ciała córki sięgnęła 40 stopni. Towarzyszył temu ogromny strach oraz bezradność. W swoim wpisie opisała emocje, które towarzyszyły jej podczas choroby dziecka. Jak przyznała, była to jedna z najtrudniejszych nocy w jej życiu. Szczególnie poruszający był opis reakcji dziecka.
Napisała: “Dziś w nocy 40 stopni temperatury i totalne przerażenie”. Dodała także: “Mała patrzyła na mnie swoimi malutkimi oczami, które mówiły: “mamo, pomóż””.
Te słowa poruszyły obserwatorów prezenterki. Wielu rodziców przyznało, że doskonale rozumie jej emocje. Klaudia El Dursi nie ukrywała, że ten moment był dla niej wyjątkowo bolesny.
Macierzyństwo bez lukru i publiczny apel
Prezenterka podkreśliła, że serce “pękło jej na milion kawałków”. Jednocześnie zaznaczyła, że najważniejsze jest zdrowie córki. Z tego powodu całkowicie odsunęła na bok sprawy zawodowe.
Jak dodała, ma nadzieję, że najgorszy etap choroby jest już za nimi. Wyraziła przekonanie, że z czasem sytuacja zacznie się poprawiać. Podkreśliła również, że obecnie liczy się wyłącznie dobro dziecka.
Podsumowując – Klaudia El Dursi od lat buduje wizerunek osoby autentycznej. Tym razem ponownie pokazała, że nie ucieka od trudnych tematów. Jej wpis stał się kolejnym dowodem na to, że macierzyństwo bywa pełne lęku oraz niepewności.
Zobacz też:

