Wielkie emocje w „The Voice Kids”
Ostatni odcinek popularnego formatu „The Voice Kids” został podzielony na dwa kluczowe segmenty, czyli emocjonujące Bitwy oraz stresujące Sing Offy. Widzowie z zapartym tchem śledzili losy młodych artystów, jednak to grupa Cleo skradła całe show tego wieczoru.
Warto przypomnieć, że podczas tego etapu trenerzy wybierają ze swoich drużyn po trzy osoby. Te muzyczne talenty śpiewają wspólnie tę samą piosenkę, rywalizując o jedno miejsce w kolejnej rundzie. Tym razem na scenie zaprezentowały się Wiktoria Syrek, Oliwia Johnson i Marysia Rogowicz, które przygotowały coś naprawdę specjalnego.
Wybór repertuaru padł na absolutny klasyk, co postawiło przed dziewczynkami poprzeczkę niezwykle wysoko. Trzeba przyznać, że Cleo zaryzykowała, dając im tak trudne technicznie zadanie, ale efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania wszystkich zgromadzonych w studio.
Wiktoria Syrek, Oliwia Johnson i Marysia Rogowicz sięgnęły po „I’m Every Woman”, czyli przebój Chaka Khan z 1978 roku. Utwór, choć ma dekady, nadal uchodzi za jeden z najważniejszych hymnów kobiecej siły w popie i R&B. Co więcej, piosenka zyskała drugie życie dzięki interpretacji Whitney Houston do filmu The Bodyguard. Dlatego wybór repertuaru był odważny, ale też ryzykowny. Dziewczyny musiały zmierzyć się z legendą, a jednocześnie pokazać własną tożsamość sceniczną.
Jednakże Wiktoria, Oliwia i Marysia weszły na scenę z pewnością siebie godną największych gwiazd światowego formatu. Ponadto każda z nich dodała do tej interpretacji swój unikalny pierwiastek, co sprawiło, że występ brzmiał świeżo i nowocześnie.
Jurorzy nie kryli emocji po występie
Publiczność nagrodziła je gromkimi brawami, podobnie jak wszyscy trenerzy, którzy nie mogli wyjść z podziwu dla ich warsztatu. Oceny po występie były jednoznaczne.
„Wow, dziewczyny, co to było? Niesamowita energia. Super wykonanie. Gratulacje” – powiedział Tribbs. Z kolei Blanka podkreśliła: „Dla mnie to były trzy petardy”.
Również Blanka nie kryła entuzjazmu, podkreślając, że dziewczynki zaprezentowały poziom godny finału. „Dla mnie to były trzy petardy” – wtórowała koledze wokalistka, dodając, że show bardzo ją zaskoczyło w pozytywny sposób. W istocie był to jeden z tych momentów, dla których miliony Polaków zasiadają co sobotę przed telewizorami.
Ostateczna decyzja należała jednak do Cleo, która prowadziła tę drużynę. Emocje sięgały zenitu, ponieważ każda z uczestniczek zaprezentowała wysoki poziom.
„To, co zaprezentowałyście na scenie, było magiczne. Wszystkie kobiety na całym świecie mogą być z was dumne, bo ja usłyszałam tę siłę kobiet” – powiedziała trenerka.
Chwilę później padł werdykt. „Wierzę w to, że się spotkamy na wszystkich polskich scenach. Bez względu na to, kogo teraz wybiorę, bo jesteście rewelacyjnymi wokalistkami. Jestem z was bardzo dumna. Oliwia Johnson, idziesz ze mną dalej” – ogłosiła Cleo.
Decyzja wywołała mieszane emocje, choć była uzasadniona poziomem występu. Jednocześnie pokazała, jak trudne są wybory na tym etapie programu „The Voice Kids”.
Internet reaguje błyskawicznie
Występ niemal natychmiast trafił do sieci, gdzie wywołał lawinę komentarzy. Internauci nie kryli zachwytu, a opinie były w większości jednoznaczne.
„Niezapomniana bitwa, megatrudny wybór to musiał być”, „Ale ogień”, „Ona wygra” – pisali widzowie.
Sprawdź również:
13-latek rozwalił scenę „The Voice Kids”! Tak zaśpiewał Czerwone Gitary
Myśleli, że będzie hit Jacksona. Totalny zwrot akcji w „The Voice Kids”!
Tribbs i jego żona żyją na dwa kraje. Mało kto wie, jaką rolę miała w „The Voice”








