Nikt nie wiedział, co George Michael robił ze swoją fortuną. Prawda wyszła na jaw po latach
[reading_time]
George Michael przez lata ukrywał skalę swojej pomocy. Nowa biografia ujawnia, że fortunę przeznaczał na wsparcie potrzebujących.
George Michael przez lata ukrywał skalę swojej pomocy. Nowa biografia ujawnia, że fortunę przeznaczał na wsparcie potrzebujących.
George Michael zapisał się w historii jako jeden z największych artystów muzyki pop. Jednak, jak się okazuje, równie imponująca była jego działalność charytatywna. Przez wiele lat wokalista pomagał ludziom w całkowitej dyskrecji. Nie szukał rozgłosu ani medialnych podziękowań. Kulisy jego niezwykłej hojności opisuje nowa biografia „Tonight the Music Seems So Loud”, której autorem jest dziennikarz i pisarz Sathnam Sanghera.
ZOBACZ TEŻ: George Michael stworzył hymn świąt, a sam odszedł w Boże Narodzenie. Ta data wciąż porusza
George Michael przekazywał miliony, ale unikał rozgłosu
George Michael zmarł 25 grudnia 2016 roku w wieku 53 lat. Według informacji przedstawionych w książce pozostawił majątek szacowany na około 97 milionów funtów, czyli ponad 128 milionów dolarów. Znaczna część tych środków miała jednak wcześniej trafić do osób potrzebujących oraz organizacji charytatywnych.
Sathnam Sanghera podkreślił, że prawdopodobnie nigdy nie uda się ustalić pełnej skali pomocy artysty.
„Nie dowiemy się, ile pieniędzy przekazał George Michael, ponieważ robił to całkowicie w tajemnicy” – wyjaśnił autor biografii.
Co ważne, fundacja zarządzająca majątkiem muzyka nadal finansuje wybrane projekty dobroczynne.
Jednym z najbardziej znanych przykładów jego wsparcia były wpływy z kultowego utworu „Last Christmas”. W pierwszych latach wszystkie tantiemy z piosenki zostały przekazane organizacji Band Aid, która wspierała walkę z głodem i ubóstwem. Później artysta oddał również brytyjskie dochody ze swojego albumu „Best Of”.
Według informacji zawartych w książce George Michael finansował także kosztowne leczenie osób znajdujących się w trudnej sytuacji. Miał również opłacać procedury zapłodnienia in vitro po tym, gdy poznawał historie rodzin przedstawiane w telewizji. Ponadto pomagał pokrywać wydatki związane z pogrzebami, mieszkaniami oraz nagłymi życiowymi kryzysami.
Pomagał osobiście i anonimowo. Nawet podczas tras koncertowych
Na działalności finansowej pomoc George’a Michaela się nie kończyła. Autor biografii opisuje, że wokalista odwiedzał schroniska dla osób w kryzysie bezdomności w Londynie. Serwował tam posiłki oraz rozmawiał z podopiecznymi. Zakładał dżinsy i czapkę, aby pozostać nierozpoznanym. Gdy ktoś mówił, że przypomina George’a Michaela, odpowiadał żartobliwie, że już wcześniej słyszał takie porównania.
O działalności dobroczynnej artysty opowiadał także jego były partner Kenny Goss. Jak wspominał, każda trasa koncertowa miała również wymiar charytatywny. Przy każdym występie wybierano lokalną organizację, która otrzymywała od 20 do 30 tysięcy funtów. Najczęściej były to szpitale, organizacje dziecięce lub placówki wspierające personel medyczny. Beneficjenci byli również zapraszani na koncerty artysty.
George Michael przez całe życie angażował się w pomoc wielu środowiskom. Wspierał organizacje pomagające dzieciom z niepełnosprawnościami, finansował badania nad nowotworami, inicjatywy walczące z HIV/AIDS, a także projekty dla uchodźców i osób bezdomnych.
W 1990 roku założył fundację Platinum Trust. Prowadził ją razem ze swoją siostrą Yiodą. Jej celem było wspieranie osób z niepełnosprawnościami.
Dochody z duetu z Eltonem Johnem „Don’t Let the Sun Go Down on Me” przekazał organizacji Terrence Higgins Trust, działającej na rzecz osób dotkniętych HIV. Z kolei wpływy z utworu „Jesus to a Child” zasiliły organizację Childline, która pomaga dzieciom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.
Nie chciał, aby dobroczynność stała się elementem promocji
George Michael bardzo rzadko mówił publicznie o swojej pomocy. Już w wywiadzie z 1993 roku wyjaśniał, dlaczego nie chce budować swojego wizerunku na działalności charytatywnej.
„Ludzie mają już dość celebrytów, którzy chwalą się swoją hojnością. Mają do tego prawo” – mówił wówczas artysta.
Zdaniem autora biografii właśnie ta konsekwentna dyskrecja sprawia, że historia George’a Michaela robi dziś jeszcze większe wrażenie. Jego pomoc często zmieniała ludzkie życie, jednak sam wokalista nie oczekiwał za nią uznania.
Sprawdź również:
Wzruszające chwile na koncercie CamaSutry. Chory Staś wystąpił u boku mamy
Monika Brodka zaskoczyła fanów. Tak wygląda ojciec jej dziecka (FOTO)
Tak się ubrała na chrzciny. „Do kościoła wypadałoby skromniej”


Wybrane dla Ciebie
















