Stanisław Soyka nagrał to w 12 godzin! „Tolerancja” powstała w jeden dzień
"Tolerancja" Stanisława Soyki powstała w jeden dzień po podpaleniu ośrodka Monaru. Piosenka napisana na koncert stała się jego największym hitem.

W tym artykule dowiesz się:
- Dlaczego Stanisław Soyka napisał „Tolerancję” na specjalny koncert
- Jak wyglądała ekspresowa sesja z Januszem „Yaniną” Iwańskim
- Jak utwór poradził sobie na Liście Przebojów Trójki
- Które późniejsze wykonania przypomniały piosenkę nowym pokoleniom
Historia utworu „Tolerancja” zaczęła się na początku lat 90., gdy wiedza o HIV i AIDS w Polsce była niewielka, a osoby zakażone spotykały się ze strachem oraz odrzuceniem. W pobliżu tworzonych dla nich ośrodków dochodziło do protestów. Jednym z najdramatyczniejszych wydarzeń było podpalenie siedziby Monaru w Piastowie.
Stanisław Soyka wspominał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że po tym zdarzeniu wspólnie z księdzem Arkadiuszem Nowakiem zaangażował się w przygotowanie koncertu „Tolerancja” w warszawskiej Sali Kongresowej. Wydarzenie miało skłonić publiczność do refleksji nad uprzedzeniami wobec osób żyjących z HIV i chorych na AIDS.
W przedsięwzięciu uczestniczyli między innymi Kora, Czesław Niemen i Marek Grechuta. Polskie Radio informowało również o udziale chóru Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Krzysztofa Pendereckiego oraz artystów z Afryki i Boliwii. Organizatorom brakowało jednak utworu, który połączyłby poszczególne części koncertu i stał się jego muzycznym motywem przewodnim.
„Tolerancja” Soyki powstała w jeden dzień
Zadanie przypadło Soyce. Artysta rozpoczął pracę rano, a wieczorem piosenka była już gotowa, choć pisał ją w mieszkaniu pełnym dzieci i gości.
„Powstał na kolanie, w rumorze domowym, w towarzystwie dzieci i gości” — wspominał na antenie Polskiego Radia.
Gdy potrzebował szybko powiedzieć o czymś istotnym, sięgał do znanych mu wartości ewangelicznych, dlatego w tekście pojawiły się nawiązania do odpowiedzialności za drugiego człowieka, przebaczenia i otwartości.
Następnego dnia Soyka wszedł do studia z Januszem „Yaniną” Iwańskim. Jak opowiadał w wywiadzie opublikowanym przez Wywiadowcy.pl, rejestracja całego nagrania zajęła zaledwie 12 godzin. Muzycy zebrali również studentów z akademika Akademii Teatralnej, którzy stworzyli charakterystyczny chórek. Sam autor określał kompozycję jako folkową piosenkę z elementami country.

„Tolerancja” na Liście Przebojów Trójki i albumie „Neopositive”
Tekst nie wymienia bezpośrednio HIV, AIDS ani wydarzeń w Piastowie. Soyka pisał o problemach, które ludzie ukrywają, budowaniu murów, braku wrażliwości i umiejętności bezinteresownego dawania. Dzięki temu piosenka szybko wyszła poza kontekst jednego koncertu i mogła być odczytywana szerzej — jako apel o rozmowę, bliskość i szacunek.
Radiowy sukces pojawił się niemal natychmiast. Według archiwum Listy Przebojów Programu Trzeciego „Tolerancja (Na miły Bóg)” zadebiutowała 15 lutego 1991 roku w 469. notowaniu. Utrzymała się w zestawieniu przez 12 notowań rozłożonych na 13 tygodni, dziewięć razy znalazła się w pierwszej dwudziestce, a jej najwyższą pozycją było czwarte miejsce.
Albumowe wydanie pojawiło się rok później. „Tolerancja” została drugim utworem na płycie „Neopositive”, nagranej przez duet Soyka i Yanina. Krążek z 1992 roku kontynuował ich współpracę rozpoczętą pod koniec lat 80. Muzykę oraz słowa przeboju napisał Soyka.
Autor miał jednak do swojego największego hitu zaskakujący stosunek. Przyznawał, że stworzył piosenki, które uważał za ciekawsze, ale to właśnie prosta i bezpośrednia „Tolerancja” została zapamiętana przez masową publiczność. Spełniła również jego artystyczne marzenie: chciał, aby ludzie śpiewali choć jeden napisany przez niego utwór, nawet nie wiedząc, kto jest jego autorem.
Od szkolnych hymnów do wspólnego śpiewania w Sopocie
Soyka po latach opowiadał w Polskim Radiu, że „Tolerancję” wybierały na swój hymn szkoły i fundacje. Słyszał ją także w zupełnie nieformalnych sytuacjach, między innymi śpiewaną przez grupę ludzi na peronie. Piosenka zaczęła funkcjonować niezależnie od koncertu, dla którego została napisana.
Po utwór sięgali również artyści reprezentujący różne pokolenia. W 2013 roku Soyka wykonał go z Natalią Sikorą podczas finału „The Voice of Poland”. Sześć lat później pojawił się gościnnie w wersji zarejestrowanej przez Kasię Kowalską na potrzeby jej koncertu „MTV Unplugged”. W 2023 roku „Tolerancję” wspólnie zaśpiewali Igo, Mrozu, Vito Bambino i Soyka, a przy fortepianie zasiadł Leszek Możdżer.
Utwór nabrał szczególnie pożegnalnego znaczenia 21 sierpnia 2025 roku. Stanisław Soyka zmarł w Sopocie w wieku 66 lat, przed planowanym występem na Top of the Top Sopot Festival. Artyści obecni w Operze Leśnej zakończyli wówczas wieczór wspólnym wykonaniem „Tolerancji”.
Rok później piosenka powróciła podczas koncertu „Stanisław Soyka. Absolutnie”. Odtworzono archiwalny głos muzyka, światła zostały przygaszone, a publiczność wstała i włączyła się do śpiewania. W 2026 roku po utwór sięgnął także Gabriel Fleszar w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, występując w charakteryzacji na Stanisława Soykę u boku akordeonisty Marcina Wyrostka.
Sprawdź również:
Whitney Houston kończyłaby dziś 63 lata. Potężne sukcesy i bolesne kulisy życia
Samantha Fox skończyła 60 lat. Pamiętasz autorkę „Touch Me”? Oto jak wygląda dziś
Kim jest Sargis? Zwycięzca „Premier” ma niezwykłą historię



Wybrane dla Ciebie

















